Wicepremier pytany był w poniedziałek podczas konferencji prasowej o to, czy Polska już podjęła decyzję ws. wyrażenia zgody na przelot słowackiego premiera do Moskwy. – Wedle mojej bieżącej wiedzy ten problem przestał istnieć – odpowiedział szef MSZ. Nie udzielił bardziej szczegółowych informacji.
Oznacza to, że jeśli Robert Fico zdecyduje się na podróż do Moskwy, może udać się tam inną trasą niż przez przestrzeń powietrzną nad naszym krajem. W ubiegły poniedziałek rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał, że Polska otrzymała od strony słowackiej wniosek o zgodę na przelot samolotu premiera Słowacji. Wniosek został poddany analizie.
Kraje bałtyckie nie wydały zgody na przelot Ficy
W drugiej połowie kwietnia minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsahkna oświadczył, że Fico nie otrzyma zgody na przelot do Moskwy na paradę 9 maja, która gloryfikuje agresora. Podobne stanowisko zajęły Litwa i Łotwa.
– Żaden kraj nie może wykorzystywać naszej przestrzeni powietrznej do zacieśniania więzi z Rosją w czasie, gdy Moskwa nadal łamie normy międzynarodowe i dopuszcza się agresji wobec Ukrainy i działa przeciw bezpieczeństwu całej Europy – dodał szef estońskiej dyplomacji.
Kraje bałtyckie zareagowały w ten sam sposób również w ubiegłym roku, nie wyrażając zgody na przelot samolotów zagranicznych oficjeli przez swoje terytoria w drodze do Moskwy, gdzie 9 maja tradycyjnie obchodzone jest zwycięstwo ZSRR nad nazistowskimi Niemcami w II wojnie światowej.
Wówczas Fico, który utrzymuje przyjazne relacje z Kremlem, zmuszony był odbyć dłuższy lot, korzystając z korytarza nad Węgrami, Rumunią oraz Morzem Czarnym. Także prezydent Serbii Aleksandar Vucic musiał skorzystać z innej trasy.
„Spuszczenie z tonu”
Nie oznacza to jednak, że słowacki premier jest całkowicie izolowany przez europejskich przywódców. Kilka dni temu Fico zapowiedział, że kanclerz Niemiec Friedrich Merz odwiedzi Słowację pod koniec maja.
Fico stwierdził, że mają podobne poglądy na kilka kwestii, w tym na temat przemysłu motoryzacyjnego. Chodzi o wspólny sprzeciw wobec zakazu produkcji samochodów z silnikami spalinowymi w Unii Europejskiej od 2035 roku.
Według słowackiego portalu „Dennik N” dla premiera Fico to dowód, że może pełnić funkcję znaczącego przywódcy na europejskiej scenie nawet po przegranej Viktora Orbana w węgierskich wyborach parlamentarnych. Do tej pory to właśnie węgierski premier był jego najbliższym europejskim sojusznikiem.
„Dennik N” zastanawia się piórem swoich autorów, czy przyjazd Merza na Słowację może oznaczać także przynajmniej częściowe „spuszczenie z tonu” antyunijnej narracji przez Fico i próbę budowania nowych, neutralnych relacji z europejskimi przywódcami.












