W Polsce jest ok. 3 milionów osób, które inwestują w kryptowaluty. Największą grupę stanowią młodzi, wykształceni, dobrze sytuowani mężczyźni, mieszkający w dużych miastach. W kwietniu klienci giełdy Zondacrypto przestali otrzymywać swoje pieniądze. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszali problemy z wypłatą środków.
17 kwietnia śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Regionalna w Katowicach. Jest ono prowadzone pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. W dniu wszczęcia postępowania kwota szkody była szacowana na co najmniej 350 mln zł, ale, jak zaznaczają śledczy, rośnie z każdym kolejnym dniem, podobnie jak liczba pokrzywdzonych. Z medialnych doniesień wynika, że prezes Zondacrypto Przemysław Kral wyjechał do Izraela.
Niemal co czwarta osoba uważa, że kryptowaluty to spekulacja
„Rzeczpospolita” postanowiła sprawdzić w sondażu, czy zdaniem Polek i Polaków państwo powinno pomóc klientom giełdy Zondacrypto. Wynik jednoznacznie wskazuje, że zdaniem respondentów inwestujący powinni znać ryzyko, a afera utożsamiana jest głównie z ich brakiem odpowiedzialności. Jest to stanowisko spójne we wszystkich grupach społecznych, niezależnie od wieku, wykształcenia czy sympatii politycznych.
Na pytanie, czy państwo powinno udzielić pomocy osobom, które zainwestowały w Zondacrypto i straciły pieniądze, 58,7 proc. osób odpowiedziało, że „nie”, ponieważ inwestorzy powinni zdawać sobie sprawę z ryzyka. 23,5 proc. respondentów uważa, że kryptowaluty to spekulacja i dlatego państwo nie powinno brać odpowiedzialności za straty inwestorów.
Łącznie oznacza to, że ponad 82 proc. Polaków jest przeciwko państwowej pomocy dla klientów giełdy Zondacrypto. Jedynie niecałe 14 proc. jest przeciwnego zdania i przekonuje, że państwo nie powinno dopuścić do takiej sytuacji i powinno chronić pieniądze obywateli.
Wyborcy rządu i opozycji dość zgodni w sprawie Zondacrypto
Wśród młodych do 29 roku życia 86,1 proc. uważa, że państwo nie powinno pomagać poszkodowanym. Im wyższy jest wiek badanych, tym mniej jest przeciwników pomocy, a więcej osób, które oczekują pomocy dla osób pokrzywdzonych przez Zondacrypto. W grupie osób w wieku do 59 lat zwolenników pomocy jest już prawie 13 proc., a w grupie respondentów najstarszych, między 60 a 69 rokiem życia, 20,1 proc. uważa, że państwo nie powinno dopuścić do takiej sytuacji i powinno chronić pieniądze obywateli.
Choć afera Zondacrypto podzieliła polityków z różnych partii, to według sondażu „Rzeczpospolitej” niechęć respondentów do pomocy państwa klientom giełdy kryptowalut jest powszechna wśród różnych grup wyborców, choć zwolennicy rządu są bardziej przeciwni interwencji państwa w tym przypadku (91 proc.) niż zwolennicy opozycji (77 proc.). Sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” przeprowadzono metodą CATI & CAWI, na reprezentatywnej grupie 1068 dorosłych Polaków.
Rosyjskie powiązania Zandocrypto
„Gazeta Wyborcza” podała w poniedziałek, że według ustaleń polskich służb kontrolę nad giełdą Zondacrypto ma jedna z najgroźniejszych rosyjskich grup przestępczych – mafia tambowska, powiązana z politykami partii Władimira Putina. Według ABW Rosjanie przejęli większościowe udziały w giełdzie kryptowalut w lipcu 2018 r. Zondacrypto nosiła wtedy nazwę BitBay.
Wcześniej premier Donald Tusk stwierdził, że „u źródeł sukcesu finansowego tej firmy stoją nie tylko rosyjskie pieniądze powiązane z tzw. bratwą, czyli jedną z najważniejszych grup mafijnych w Rosji, ale także ze służbami rosyjskimi”.












