-
Jak działa oszustwo na ZUS?
-
Kiedy ZUS kontaktuje się SMS-em?
-
Dlaczego takie oszustwa są coraz groźniejsze?
-
Co zrobić, gdy dzwoni rzekomy pracownik ZUS?
-
Jak chronić seniorów przed oszustwem?
W kwietniu ZUS poinformował o przypadku starszego mężczyzny, który odebrał telefon od osoby podającej się za pracownika Zakładu. Oszust przekonywał go, że może przystąpić do programu zwiększającego emeryturę. Warunkiem miała być opłata w wysokości 800 zł. Po rozmowie senior otrzymał dwa SMS-y: Jeden z potwierdzeniem rejestracji, drugi z przypomnieniem o płatności na wskazane konto bankowe.
Jak działa oszustwo na ZUS?
Przestępcy wykorzystują zaufanie do instytucji publicznej. Dzwonią, mówią spokojnie i urzędowym tonem, a następnie tworzą wrażenie, że sprawa jest pilna. Często kierują przekaz do osób starszych, bo wiedzą, że temat emerytury, dodatków i świadczeń może wzbudzać zainteresowanie.
Typowy schemat wygląda tak:
-
oszust podaje się za pracownika ZUS,
-
proponuje „program”, „dopłatę”, „rejestrację” albo „podwyższenie świadczenia”,
-
prosi o dane osobowe lub numer rachunku,
-
wysyła SMS z numerem konta do wpłaty,
-
wywiera presję, że decyzję trzeba podjąć szybko.
Takie zachowanie powinno natychmiast wzbudzić czujność. ZUS nie pobiera opłat za fikcyjne programy emerytalne przez SMS i nie każe wpłacać pieniędzy na przypadkowe konto bankowe.
Kiedy ZUS kontaktuje się SMS-em?
Zakład Ubezpieczeń Społecznych podkreśla, że elektronicznie lub SMS-owo kontaktuje się tylko z tymi klientami, którzy mają konto na eZUS i sami wybrali taki sposób kontaktu. Jeżeli ktoś nie korzysta z eZUS, a nagle dostaje wiadomość z prośbą o przelew, powinien potraktować ją jako podejrzaną.
Nie należy klikać w linki z takich wiadomości, oddzwaniać na podane numery ani wykonywać przelewu. Nie wolno też podawać przez telefon loginów, haseł, numeru PESEL, danych dowodu osobistego, kodów SMS ani informacji do bankowości internetowej.
Dlaczego takie oszustwa są coraz groźniejsze?
ZUS zwraca uwagę, że w ostatnich latach rośnie aktywność grup przestępczych, które wykorzystują różne kanały komunikacji oraz narzędzia sztucznej inteligencji. Dzięki AI oszuści mogą tworzyć wiadomości, strony i komunikaty bardzo podobne do oficjalnych materiałów. Mogą też podszywać się pod znane osoby albo instytucje w sposób bardziej przekonujący niż kiedyś.
Najczęściej próbują wymusić szybką decyzję. Mówią, że oferta zaraz przepadnie, że trzeba natychmiast opłacić rejestrację albo że brak wpłaty oznacza utratę pieniędzy. Presja czasu to jeden z najważniejszych sygnałów ostrzegawczych.
Co zrobić, gdy dzwoni rzekomy pracownik ZUS?
Najbezpieczniej przerwać rozmowę i samodzielnie zweryfikować sprawę. Nie należy korzystać z numeru podanego przez rozmówcę. Zamiast tego trzeba skontaktować się bezpośrednio z najbliższą placówką ZUS albo Centrum Kontaktu Klientów pod numerem 22 560 16 00. Można też napisać na adres [email protected].
Warto zapisać numer telefonu oszusta, treść SMS-a i numer rachunku, na który miała trafić wpłata. Takie informacje mogą pomóc przy zgłoszeniu sprawy.
Jak chronić seniorów przed oszustwem?
Najważniejsza jest rozmowa: Warto uprzedzić rodziców, dziadków i starszych sąsiadów, że ZUS nie wymaga opłat za telefoniczne „podwyższenie emerytury”. Każdą nietypową wiadomość lub telefon należy sprawdzić przed wykonaniem jakiejkolwiek płatności.
Jeśli pieniądze zostały już przelane, trzeba jak najszybciej skontaktować się z bankiem i zgłosić próbę oszustwa na policję. Im szybsza reakcja, tym większa szansa na zablokowanie transakcji lub zabezpieczenie danych.
Najprostsza zasada brzmi: ZUS nie ustala szczegółów płatnych programów emerytalnych przez telefon i SMS. Jeśli ktoś prosi o przelew, kod, dane lub szybką decyzję, jest to najprawdopodobniej oszustwo.
-
Cichanouska dla Interii o uwolnieniu Poczobuta: Reżim nie zdołał go uciszyć
-
Rosyjski archeolog wśród uwolnionych więźniów. Ukraina oskarża go o zniszczenia na Krymie












