W skrócie
-
Niemcy odnotowały w 2025 r. największą od lat liczbę zgłoszeń aktów przemocy o podłożu prawicowym. Wyniosła 1598 według danych Federalnego Urzędu Kryminalnego.
-
Wśród najpoważniejszych incydentów wymieniono próbę podpalenia ośrodka w Schmölln w Turyngii, gdzie przebywały osoby ubiegające się o azyl.
-
Rząd Niemiec ograniczy wsparcie około 200 projektów przeciwdziałających aktom przemocy motywowanym politycznie, w tym inicjatywy „Demokratie leben!”.
1270 zgłoszeń w 2023 r., 1488 w rok później. Liczba aktów przemocy o podłożu prawicowym osiągnęła w Niemczech najwyższy poziom od dziesięciu lat.
Dane uzyskano w wyniku działań frakcji Lewicy, która zwróciła się z pytaniem o tę kwestię do niemieckiego rządu.
Niemcy. Rośnie liczba aktów przemocy o podłożu prawicowym
Liczba aktów o takim zabarwieniu politycznym, zgłoszonych w roku 2025 (stan na 31 stycznia 2026 r.,) zatrzymała się na 1595, jednak wciąż może wzrosnąć. Efekt ten wiąże się z dwoma czynnikami.
Wpływa na to zarówno czas, w jakim kraje związkowe przekazują dane Federalnemu Urzędowi Kryminalnemu (BKA), jak i niedookreślona w momencie incydentu sytuacja. To, że akt przemocy miał podłoże polityczne, nie zawsze jest oczywiste już w chwili zdarzenia.
Niepokojące dane z Niemiec. Liczba ataków największa od 10 lat
Ważne jest dokonanie rozróżnienia pomiędzy aktami przemocy o podłożu prawicowym, których liczba wzrosła, a wszystkimi czynami karalnymi o takim umotywowaniu politycznym.
Jako akty przemocy klasyfikuje się między innymi zabójstwa, doprowadzenie do uszczerbku na zdrowiu i pozbawianie wolności. Wśród nich wyróżnia się też czyny zakłócające porządek publiczny, ruch drogowy czy też stawianie oporu przedstawicielom władzy.
Druga grupa nie zakłada bezpośrednich ataków. Zalicza się do niej znieważenie państwa i symboli narodowych oraz podżeganie do nienawiści na tle rasowym. Liczba zgłoszeń właśnie w tej grupie nieznacznie spadła. Między rokiem 2024 a 2025 odnotowano zmianę z 42 788 na 42 544.
Lewica oczekuje działań od rządu. Władze nie widzą zagrożenia
Skalę takich aktów przemocy, z jaką zmagają się Niemcy, ukazuje szczególnie poważny incydent, do jakiego doszło w styczniu 2025 r. Za cel obrano wówczas ośrodek w Schmölln w Turyngii – członkowie skrajnie prawicowej grupy „Ostatnia fala obrony” usiłowali go podpalić. W budynku mieszkały osoby ubiegające się o azyl.
Niepokojące dane nie spotykają się z pożądaną przez frakcję Lewicy reakcją. Niemiecki rząd nie postrzega tego zjawiska jako zagrożenie, a dodatkowo likwiduje projekty przeciwdziałające tego rodzaju atakom.
Wśród programów, które zostaną ograniczone przez władze, znalazła się inicjatywa „Demokratie leben!”, która wspiera działania na rzecz zapobiegania aktom przemocy motywowanym politycznie. Łącznie rządowe wsparcie straci około 200 tego rodzaju projektów.













