-
Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich poinformowały o przechwyceniu trzech rakiet wystrzelonych z Iranu nad swoimi wodami terytorialnymi. Czwarta rakieta spadła do morza.
-
W strefie przemysłu naftowego w Fudżajrze doszło do pożaru po ataku dronów. W jego wyniku trzech obywateli Indii zostało rannych.
-
Irańska marynarka wojenna miała ostrzelać amerykański okręt wojenny, jednak strona amerykańska zaprzeczyła tym doniesieniom.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Agencja Reutera, powołując się na informacje przekazane przez władze miasta Fudżajra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, poinformowała, że w poniedziałek w tamtejszej strefie przemysłu naftowego wybuchł pożar, będący następstwem ataku dronów z Iranu.
Biuro prasowe miasta dodało, że na miejsce uderzenia natychmiast wysłano zespoły obrony cywilnej w celu opanowania pożaru. W wyniku uderzenia obrażenia odniosło trzech obywateli Indii. Zostali oni zabrani do szpitala.
Do tej pory Iran nie skomentował tego ataku. W zamian irańskie media państwowe, powołując się na wysokiego rangą oficerach, poinformowały, że kraj nie planuje przeprowadzać ataków na Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Agencja AFP zwróciła przy tym uwagę, iż w Fudżajrze znajduje się duży port, rurociągi i inne instalacje naftowe omijające zablokowaną cieśninę Ormuz.
Irańskie rakiety i drony nad ZEA. Doszło do naruszenia zawieszenia broni
Resort obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich poinformował też, że trzy irańskie rakiety zostały przechwycone nad wodami terytorialnymi. Ponadto czwarta spadła bezpośrednio do morza. Władze kraju przekazały, że ich systemy obrony powietrznej reagują obecnie na kolejne zagrożenia rakietowe.
Jak wynika z danych strony Flightradar24, wiele samolotów zmierzających do Zjednoczonych Emiratów Arabskich kierowanych jest do Maskatu. Ma to związek z doniesieniami o atakach w regionie.
Wcześniej na terenie ZEA ogłoszono kilka krótkich alarmów przeciwlotniczych, m.in. w Dubaju i Abu Zabi. Niedługo po atakach na kraj państwowa agencja informacyjna z Omanu poinformowała o wybuchu w budynku mieszkalnym. W wyniku zdarzenia rannych zostało trzech cudzoziemców. Na ten moment nie wiadomo, czy zdarzenie to ma związek z trwającym konfliktem.
Wydarzenia w Zjednoczonych Emiratach Arabskich stanowią faktyczne naruszenie zawieszenia broni, które obowiązywało na Bliskim Wschodzie od 8 kwietnia.
W dotychczasowych atakach na ZEA zginęło 13 osób, a 224 zostało rannych. Do 8 kwietnia obrona powietrzna kraju przechwyciła w sumie 537 irańskich pocisków balistycznych, 26 pocisków manewrujących i 2256 dronów.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Iran poinformował o uderzeniu w amerykański okręt wojenny
Przypomnijmy, że wcześniej w poniedziałek informowaliśmy, iż należący do Stanów Zjednoczonych okręt wojenny miał zostać trafiony dwoma pociskami przez marynarkę wojenną Iranu podczas przepływu w pobliżu wyspy Dżask w cieśninie Ormuz. Z relacji półoficjalnej irańskiej agencji informacyjnej Fars wynikało, że jednostka zignorowała wcześniejsze ostrzeżenia.
Państwowa telewizja w Teheranie podała z kolei, że marynarka wojenna uniemożliwiła amerykańskim okrętom wpłynięcie do Ormuzu. „Dzięki stanowczemu i szybkiemu ostrzeżeniu ze strony Marynarki Wojennej Islamskiej Republiki Iranu, udało się zapobiec wejściu amerykańskich i syjonistycznych (izraelskich – przyp. red.) niszczycieli do cieśniny Ormuz” – podała.
Ani Fars, ani irańska telewizja nie zidentyfikowały ostrzelanego okrętu USA. Doniesieniom tym zaprzeczyła strona amerykańska. Cytowany przez Axios starszy urzędnik USA ujawnił, że nie posiada informacji, jakoby amerykański okręt został trafiony przez irańskie pociski.
Wieczorem czasu polskiego w poniedziałek amerykański admirał ocenił z kolei, że „Iran próbował, ale nie udało mu się zakłócić ruchu w cieśninie Ormuz, strzelając do statków handlowych”.
Wkrótce więcej informacji…












