-
Decyzja administracji Donalda Trumpa o wycofaniu około 5 tys. amerykańskich żołnierzy z Niemiec ma głównie znaczenie symboliczne, lecz większe obawy wywołują napięcia polityczne, wojna handlowa i ograniczenie współpracy wojskowej w NATO.
-
Niemcy są zaniepokojone informacją, że Stany Zjednoczone nie wyślą do Europy batalionu obsługującego rakiety dalekiego zasięgu, co osłabia możliwości odstraszania Rosji i nie znajduje obecnie zamienników wśród europejskich systemów zbrojeniowych.
-
W związku z problemami gospodarczymi, rosnącymi napięciami z Waszyngtonem oraz dążeniem do niezależności, Niemcy przyspieszają modernizację armii, a premier Donald Tusk zwraca uwagę na zagrożenie wynikające z rozluźnienia więzi transatlantyckich.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Pentagon planuje wycofanie brygady armii USA z Niemiec w ciągu najbliższych miesięcy. Według ekspertów cytowanych przez „The Wall Street Journal” ruch ten nie zmieni radykalnie sytuacji militarnej w Europie, ponieważ część amerykańskich sił i tak była wykorzystywana przede wszystkim do operacji globalnych.
Niemiecki minister obrony Boris Pistorius podkreślił, że Europa od dawna przygotowuje się na częściowe ograniczenie obecności wojsk USA i zwiększa własne zdolności obronne. Podobne stanowisko zajęło NATO, które wskazało na konieczność dalszych inwestycji Europy w bezpieczeństwo.
USA – Niemcy. Berlin obawia się decyzji ws. rakiet dalekiego zasięgu
Zdaniem „WSJ” znacznie większe obawy w Niemczech wywołała informacja, że Stany Zjednoczone nie wyślą do Europy batalionu obsługującego pociski Tomahawk i hipersoniczne rakiety Dark Eagle.
Plan ich rozmieszczenia uzgodniono jeszcze za administracji Joe Bidena jako element odstraszania Rosji po inwazji na Ukrainę.
Eksperci zwracają uwagę, że europejskie państwa nie dysponują obecnie odpowiednimi systemami zdolnymi zastąpić amerykańskie uzbrojenie dalekiego zasięgu.
– To realny problem. Nikt w Europie nie ma jeszcze takich możliwości – powiedział „WSJ” Nico Lange z Instytutu Analizy Ryzyka i Bezpieczeństwa Międzynarodowego.
Dziennik podkreśla również, że w Europie narastają obawy związane z możliwym polepszeniem relacji między administracją Trumpa a Rosją. Zdaniem europejskich przywódców może to utrudnić wywieranie presji na Kreml i osłabić wsparcie dla Ukrainy.
Niemcy mają kłopoty. Nie chodzi tylko o wycofanie żołnierzy USA
„The Wall Street Journal” zwraca uwagę, że coraz większym problemem dla Niemiec staje się sytuacja gospodarcza.
Niemiecki eksport do USA ucierpiał po rozpoczęciu wojny handlowej między Waszyngtonem a Unią Europejską, a dodatkowym ciosem była decyzja Trumpa o podniesieniu ceł na europejskie samochody z 15 do 25 proc.
Na sytuację wpływa także wzrost cen energii po eskalacji konfliktu z Iranem. Według dziennika osłabiło to nadzieje Berlina na pobudzenie gospodarki poprzez inwestycje infrastrukturalne i zwiększenie wydatków na obronność.
Problemy gospodarcze przekładają się również na sytuację polityczną. „WSJ” zauważa, że notowania kanclerza Friedricha Merza systematycznie spadają, a sam polityk należy dziś do najmniej popularnych szefów rządu w powojennej historii Niemiec.
Napięte relacje z Trumpem impulsem dla Europy. Chcą uniezależnić się od USA
Jak podkreśla „WSJ”, Niemcy deklarują przyspieszenie modernizacji armii i zapowiadają, że do 2029 roku mają stać się największą konwencjonalną siłą militarną w Europie. Berlin rozwija także współpracę z Francją w zakresie bezpieczeństwa nuklearnego.
Premier Donald Tusk ostrzegł z kolei, że największym zagrożeniem dla Zachodu nie są dziś zewnętrzni przeciwnicy, lecz postępujący rozpad wspólnoty transatlantyckiej.
Zdaniem analityków cytowanych przez amerykański dziennik obecny spór między Berlinem a Waszyngtonem może stać się impulsem do szybszego budowania europejskiej autonomii w zakresie bezpieczeństwa i obronności.
Źródło: „The Wall Street Journal”
-
Trump zdecydował ws. Niemiec. „Putin widzi”
-
USA wycofują żołnierzy z Niemiec, wielkie poruszenie. Jest oświadczenie













