W skrócie
-
Dworzec kolejowy w Salzburgu został zamknięty na ponad godzinę z powodu wycieku niebezpiecznej substancji chemicznej z wagonu towarowego.
-
Incydent dotyczył wycieku metylanu sodu, który jest substancją łatwopalną, żrącą i nie może mieć kontaktu z wodą.
-
W działaniach ratowniczych brało udział około 50 strażaków oraz pięć karetek pogotowia, a nikt nie odniósł obrażeń.
Do incydentu doszło w pobliżu placu manewrowego na dworcu kolejowym Salzburg Hauptbahnhof. Jak przekazały służby, z jednego z wagonów wyciekał metylan sodu.
Początkowo nie było wiadomo, jaka ilość substancji wydostała się na zewnątrz, dlatego na miejscu ogłoszono alarm chemiczny.
Po analizie zagrożenia około godziny 17.30 podjęto decyzję o całkowitym zamknięciu dworca. Zanim strażacy mogli rozpocząć usuwanie zagrożenia, konieczne było jeszcze uziemienie napowietrznej linii energetycznej oraz przestawienie wagonu.
Ruch kolejowy wznowiono o godz. 18.50. Rzecznik austriackiego operatora kolejowego ÖBB Robert Mosser poinformował, że „pociągi ponownie ruszyły po około półtorej godziny przerwy”.
Austria. Na półtorej godziny zamknęli dworzec w Salzburgu, wykryto zagrożenie
Metylan sodu jest silnie żrącą i łatwopalną substancją wykorzystywaną m.in. przy produkcji biodiesla. Strażacy podkreślali, że akcję dodatkowo komplikował fakt, iż chemikalia nie mogły mieć kontaktu z wodą.
Substancja gwałtownie reaguje z wilgocią, tworząc metanol i wodorotlenek sodu, a w kontakcie z powietrzem może być samozapalna.
Na miejsce skierowano około 50 strażaków zawodowej i ochotniczej straży pożarnej oraz pięć karetek pogotowia. Jak poinformowała rzeczniczka Czerwonego Krzyża Roberta Thanner, „nikt nie został ranny”.
Komendant straży pożarnej Werner Kloiber przyznał, że była to jedna z bardziej nietypowych interwencji. Służby konsultowały działania z zakładową strażą pożarną parku chemicznego Gendorf w Niemczech, która ma doświadczenie w pracy z tego typu substancjami.












