-
Alaksandr Łukaszenka podczas narady białoruskiej Rady Ministrów skrytykował premiera Aleksandra Turczyna i kilku urzędników, podkreślając konieczność podporządkowania się wyznaczonej przez prezydenta linii.
-
Podczas spotkania omawiano kondycję sektora mięsnego i cementowego, a restrukturyzacja zadłużenia i prośby o państwowe wsparcie wywołały niezadowolenie ze strony Łukaszenki.
-
Łukaszenka wyraził niezadowolenie z pracy dyrektorów cementowni, wskazując na niższą cenę eksportową cementu. Przestrzegł przed konsekwencjami za niewypełnienie planów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Białoruskie media propagandowe co jakiś czas pokazują wystąpienia Alaksandra Łukaszenki, podczas których dyktator krytykuje i grozi najważniejszym politykom i wojskowym w państwie.
Państwowa agencja Biełta poinformowała o przeprowadzeniu przez Łukaszenkę „narady kierownictwa” tamtejszego rządu. Tym razem sytuacja była jednak wyjątkowa. Dyktator skrytykował samego premiera – Alaksandra Turczyna, który swój urząd objął rok temu.
Białoruś. Alaksandr Łukaszenka zbeształ premiera
Tematem rozmowy polityków była kondycja najważniejszych sektorów białoruskiej gospodarki m.in. branży mięsnej i cementowej. To właśnie pomysł na restrukturyzację zadłużenia niektórych przedsiębiorstw rozzłościł dyktatora. Eksperci poprosili bowiem o wsparcie państwa dla upadających podmiotów.
– Szczerze mówiąc, niepokoi mnie napływ tych wniosków o ulgi i „dodatki”. Zwłaszcza po mianowaniu nowego premiera. Nie chciałbym, Aleksandrze (premier Aleksander Turczyn – red.), myśleć, że w ten sposób otwieracie jakąś nową politykę (…). Co to znaczy, że jednych mamy wspierać, a innych nie? Wszyscy muszą pracować na równych warunkach – zwrócił się Łukaszenka do szefa rządu.
– Pan zaczyna mi tu kwiecisto opisywać, jak się wczuć w sytuację. Boję się, że rząd może obrać taki kurs, że koniecznie trzeba tam komuś pomóc – kontynuował.
– Premier jest nowy, ale prezydenta mamy tego samego. Linię wyznacza prezydent i trzeba się jej trzymać. A tu ciągle restrukturyzacja zadłużenia (…). Co to znaczy „restrukturyzacja zadłużenia”? Rozumiem, co mi proponujecie, ale zawsze kierowałem się zasadą: trzeba zmusić kierownika do pracy. Przyszedłeś – działaj – zakończył przywódca.
„Idź, pracuj”. Łukaszenka zwrócił się do kierowników i dyrektorów państwowych zakładów
Kolejną część swojego wystąpienia Alaksandr Łukaszenka poświęcił pracy dyrektorów i kierowników zakładów cementowych, z których dokonań nie jest zadowolony.
– Niepokoi mnie to, że dziś dyrektorzy tych cementowni spokojnie siedzą przy wspólnym stole u prezydenta i czują, że mają rację. Dostaliście miliardy, pracujcie – powiedział dyktator.
Łukaszenka miał też pretensje, że krajowy cement jest tańszy o 40 proc. od zagranicznego.
– To znaczy, że sprzedajecie swoim ludziom cement praktycznie o połowę drożej niż za granicę. W rezultacie pośrednicy zajmują się reeksportem, a nasi konsumenci zmuszeni są kupować importowane, niskiej jakości produkty. Dlaczego nie zapytamy o to? – pytał polityk.
Łukaszenka zakończył rozmowę z politykami tradycyjnym wezwaniem do pracy i groźbami surowych konsekwencji w przypadku niewypełnienia rządowych planów produkcyjnych.
-
Łukaszenka ostrzega sąsiadów. „Słono zapłacą”
-
Łukaszenka krytycznie o USA. „Mogą się uczyć od Białorusi”













