Agnieszka Niesłuchowska, „Wprost”: Były minister sprawiedliwości i poseł PiS Zbigniew Ziobro poinformował, że jest w Stanach Zjednoczonych. Ale, jak mówi, nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech. Pojawiają się spekulacje, że USA to tylko przystanek, bo polityk może planować inną destynację, np. do Ameryki Południowej. Pani też tak sądzi?
Magdalena Sroka: Bez względu na to, jaki kierunek wybierze Zbigniew Ziobro, prędzej czy później będzie musiał zmierzyć się z prawem. Szczerze mówiąc, nie wydaje mi się, by teraz zmieniał lokalizację. Jeśli potwierdzą się informacje, że to strona amerykańska wydała mu wizę, to prawdopodobnie tam pozostanie. Mówi się, że w tym samym kierunku udał się Marcin Romanowski, choć prokuratura dopiero weryfikuje te doniesienia i sprawdza, jakie dokumenty im wydano.
W przypadku Marcina Romanowskiego sytuacja prawna jest jednak inna, bo za nim wystawiony jest Europejski Nakaz Aresztowania (ENA).
Kluczowe pytanie brzmi: w jaki sposób opuścił strefę Schengen i kto mu w tym pomagał?
Tego nie wiadomo, natomiast Roman Giertych wskazuje w Onecie, kto mógł pomóc Ziobrze – mówi, że to Adam Bielan i ludzie z MAGA, którzy są blisko związani z niektórymi członkami PiS.













