Brytyjskie ministerstwo obrony podało w środę (20 maja), że do dwóch konfrontacji doszło w kwietniu. Najpierw rosyjski Su-35 podleciał do brytyjskiego samolotu rekonesansowego Rivet Joint tak blisko, że uaktywnił jego systemy awaryjne i spowodował wyłączenie autopilota. Następnie Su-27 wykonał sześć przelotów tuż przed nosem Rivet Joint – za każdym razem w odległości około sześciu metrów.
Rivet Joint to zaawansowany samolot rozpoznania elektronicznego, wyposażony w czujniki do przechwytywania sygnałów i komunikacji – jeden z kluczowych zasobów wywiadowczych NATO.
Najpoważniejsze takie wydarzenie z udziałem Rivet Joint od 2022 roku
– Takie akcje powodują poważne ryzyko wypadku i potencjalnej eskalacji – stwierdził Healey cytowany w komunikacie ministerstwa. Polityk ocenił, że brytyjscy piloci pokazali „niesamowity profesjonalizm i odwagę”.
Jak podaje ministerstwo, samolot RAF był nieuzbrojony i wykonywał rutynową misję rekonesansową związaną z zabezpieczaniem wschodniej flanki NATO. W związku z incydentem brytyjskie ministerstwo obrony oraz MSZ złożyły w tym tygodniu formalny protest w rosyjskiej ambasadzie w Londynie.
Brytyjskie ministerstwo obrony ocenia, że to najpoważniejsze takie wydarzenie z udziałem Rivet Joint od 2022 roku, kiedy to rosyjski pilot odpalił w kierunku brytyjskiej maszyny dwie rakiety. Moskwa tłumaczyła to awarią techniczną.
Choć oficjalnie Londyn zaakceptował to tłumaczenie, to trzy anonimowe źródła przekazały BBC, że jedną rakietę rosyjski pilot odpalić miał po „niejednoznacznym poleceniu” zwierzchnika – drugi z pilotów rakiet nie odpalił i miał próbować powstrzymać kolegę.
Brytyjski minister obrony: Ten incydent nie osłabi determinacji Zjednoczonego Królestwa
Incydent wpisuje się w szerszy wzorzec rosyjskiej aktywności. W kwietniu brytyjski resort obrony ujawnił, że przez miesiąc śledziło trzy rosyjskie okręty podwodne kręcące się nad krytyczną infrastrukturą podwodną na Atlantyku Północnym.
– Stawiam sprawę jasno: ten incydent nie osłabi determinacji Zjednoczonego Królestwa, by bronić NATO, sojuszników i naszych interesów przed rosyjską agresją – zadeklarował brytyjski minister obrony.
Z Londynu Adam Dąbrowski (PAP)












