W skrócie
-
Donald Trump zapowiedział wysłanie do Polski dodatkowych pięciu tysięcy żołnierzy amerykańskich, uzasadniając decyzję udanym wyborem prezydenta Polski Karola Nawrockiego oraz relacjami z nim.
-
Według wiceministra obrony narodowej Pawła Zalewskiego Pentagon zapewnił wcześniej, że mimo redukcji sił w Europie liczba wojsk amerykańskich w Polsce nie zostanie zmniejszona, a prowadzone są rozmowy o stałej obecności.
-
Dowódca sił NATO w Europie poinformował, że decyzje Pentagonu nie osłabią zdolności obronnych NATO.
„Na podstawie udanego wyboru obecnego prezydenta Polski Karola Nawrockiego, którego z dumą poparłem, oraz naszej relacji z nim, z przyjemnością ogłaszam, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowe pięć tys. żołnierzy” – przekazał Donald Trump na platformie Truth Social.
Amerykańscy żołnierze w Polsce. Trump: USA wyśle dodatkowe pięć tysięcy
Wskazana przez Trumpa liczba żołnierzy, którzy mają zasilić amerykańskie siły w Polsce, odzwierciedla wcześniejsze decyzje dotyczące zmian w amerykańskiej obecności wojskowej w Europie. Według wcześniejszych informacji Stany Zjednoczone podjęły bowiem decyzję o wycofaniu z Europy brygady pancernej, czyli łącznie ok. pięciu tys. żołnierzy. Nie wiadomo jednak, czy właśnie o nią chodzi.
W czwartek wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski powiedział podczas briefingu po spotkaniach w Pentagonie, że otrzymał jednoznaczną deklarację o tym, że choć Stany Zjednoczone redukują siły w Europie, w tym procesie uwzględniona zostanie deklaracja prezydenta Donalda Trumpa o niezmniejszaniu sił w Polsce – nie sugerował, że liczba wojsk mogłaby zostać zwiększona.
Przedstawiciel polskiego resortu twierdził również, że rozpoczęły się rozmowy na temat stałej obecności żołnierzy USA w Polsce, co – jak wskazał – będzie jednak wiązało się z poważnymi inwestycjami.
Zamieszanie wokół wojsk USA w Europie
Wcześniej, we wtorek, dowódca sił NATO w Europie gen. Alexus Grynkewich, że decyzje Pentagonu nie zmierzają do osłabienia zdolności obronnych NATO w Europie.
Jak tłumaczył, europejscy sojusznicy wraz z Kanadą mają stopniowo przejmować odpowiedzialność za konwencjonalną obronę na Starym Kontynencie, przy czym Stany Zjednoczone będą „odpowiednio dostosowywać” swoją obecność wojskową.
Wokół tej sprawy pojawiły się różne komentarze w związku z doniesieniami amerykańskich mediów, według których Pentagon miał odwołać planowane wysłanie rotacyjnej brygady pancernej do Polski. W czwartek Zalewski potwierdził, że jej rozmieszczenie zostało wstrzymane, podkreślając jednocześnie, że Polska nie koncentruje się na liczbie amerykańskich żołnierzy, lecz na ich zdolnościach i możliwościach operacyjnych. Niewykluczone, że nowa deklaracja Trumpa jest zatem nagła.












