-
Drony uderzyły w rosyjską korwetę rakietową Bojkij w porcie Kronsztad koło Petersburga.
-
Równocześnie zaatakowano terminal naftowy w Petersburgu oraz przedsiębiorstwo zajmujące się produkcją rosyjskiego uzbrojenia w obwodzie tambowskim.
-
Ataki zbiegły się z rozpoczęciem Międzynarodowego Forum Gospodarczego w Petersburgu, na którym prezydent Rosji miał wygłosić przemówienie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Nowe informacje po atakach Ukrainy na północnym zachodzie Rosji. Z nagrania opublikowanego przez dowódcę Samodzielnej Brygady Uderzeniowej Bezzałogowych Samolotów Powietrznych Roberta Browdiego wynika, że drony dosięgnęły też rosyjską korwetę rakietową Bojkij.
Jednostka stacjonowała na wyspie Kotlin w Zatoce Fińskiej w silnie ufortyfikowanym porcie morskim Kronsztad, około 30 km na zachód od centrum Petersburga. Pod kątem administracyjnym leży w granicach miasta.
Dowódca Robert Browdi wskazał, że korweta trafiła do portu w lutym tego roku, by przejść remont. Wcześniej Bojkij miała eskortować tankowce rosyjskiej floty cieni. „Ma barwną historię podróży i przygód wzdłuż granic NATO” – opisał ukraiński wojskowy.
Ataki na Petersburg. Trafiona korweta rakietowa Bojkij
Na opublikowanym filmie widzimy, że doszło prawdopodobnie do dwóch uderzeń – najpierw nad jednostkę w suchym doku zmierza jeden dron, a następnie drugi, gdy nad pokładem buchają już płomienie i kłęby dymu.
W sieci głos zabrał także współwłaściciel i główny konstruktor ukraińskiej firmy produkującej drony Fire Point, Denis Shtilierman, który zakpił sobie z Rosjan.
„Dzisiaj rozpoczyna się Międzynarodowe Forum Gospodarcze w Petersburgu. Jest to największe i najważniejsze wydarzenie dla Rosji, podczas którego Władimir Putin wygłasza przemówienie o tym, jak to Rosja pokonuje wszystkich i staje się coraz potężniejsza” – rozpoczął wpis.
Shtilierman zwrócił uwagę, że w Petersburgu pojawił się też przewodniczący Komisji Sztuk Pięknych przy administracji Donalda Trumpa. „Ze względu na tak znamienitych gości i znaczenie samego wydarzenia nie mogliśmy go zignorować – i natychmiast polecieliśmy do Petersburga” – napisał Ukrainiec.
„Bardzo chcieliśmy zorganizować dla gości wycieczkę na krążownik 'Moskwa’, ale niestety nie udało się go sprowadzić – więc musieliśmy zadowolić się dwoma innymi okrętami już na miejscu wydarzenia” – napisał, sugerując, że celem ataku Ukrainy stał się także inny statek. Szczegółów jednak obecnie nie ma.
Przypomnijmy, krążownik Moskwa – flagowy okręt Floty Czarnomorskiej zatopiony został w 2022 roku na Morzu Czarnym po trafieniu ukraińskimi pociskami.
Wojna w Ukrainie. Upokorzenie w dzień startu forum w Rosji. Co zrobi Putin?
Prócz uderzenia w port Kronsztad Ukraińcy zadali też cios w samym Petersburgu, uderzając w terminal naftowy.
Innym celem było przedsiębiorstwo w obwodzie tambowskim (600 km od linii frontu) zaangażowane w produkcję rosyjskiego uzbrojenia.
Obserwatorzy nie mają wątpliwości, że atak Ukraińców w tym rejonie w takim momencie nie jest przypadkowy, a miał na celu wymierzenie policzka Putinowi.
Impreza ta jest dla Kremla jedną z flagowych, służących Moskwie do demonstrowania rzekomej odporności gospodarczej mimo sankcji związanych z wojną w Ukrainie – opisuje Kyiv Post.
W czwartek uroczystą przemowę na otwarcie Forum Ekonomicznego w Petersburgu wygłosić ma prezydent Rosji. Tymczasem w ukraińskich mediach trwają analizy, czy w obecnej sytuacji Putin odważy się pokazać na wydarzeniu.
Po atakach rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zadeklarował, że w odwecie Rosja będzie kontynuować regularne ataki na Ukrainę.
Źródła: Kyiv Post, Interia, Reuters
-
Kłęby dymu nad Petersburgiem. Rozbrzmiały alarmy, ograniczono ruch lotniczy
-
Były kanclerz Niemiec widziany w Rosji. Putin chciał go jako mediatora












