Close Menu
  • Wiadomości
  • Polityka
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Finanse
  • Klimat
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Więcej
    • Komunikat Prasowy
    • Światowe Trendy
What's Hot
Linie energetyczne na działce. Właściciele mogą ubiegać się o wynagrodzenie – Biznes Wprost

Linie energetyczne na działce. Właściciele mogą ubiegać się o wynagrodzenie – Biznes Wprost

17 czerwca, 2026
Chiny oskarżają Tajwan o infiltrację. Grożą odwetem

Chiny oskarżają Tajwan o infiltrację. Grożą odwetem

17 czerwca, 2026
Emerytury. Nowe limity dorabiania do świadczenia. Zmiany od czerwca 2026

Emerytury. Nowe limity dorabiania do świadczenia. Zmiany od czerwca 2026

17 czerwca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Właśnie w
  • Linie energetyczne na działce. Właściciele mogą ubiegać się o wynagrodzenie – Biznes Wprost
  • Chiny oskarżają Tajwan o infiltrację. Grożą odwetem
  • Emerytury. Nowe limity dorabiania do świadczenia. Zmiany od czerwca 2026
  • Kanał La Manche. Rosyjska fregata oddała strzały. Zacharowa grozi Wielkiej Brytanii
  • Częste L4 może doprowadzić do zwolnienia? Jest stanowisko PIP – Biznes Wprost
  • Zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej. Są nowe informacje
  • USA. Nawrocki spotkał się z Polakami na Florydzie, „realni ambasadorowie”
  • Wojna na Ukrainie. Zaporoże i Słowiańsk pod ostrzałem Rosji. Są ofiary
  • Polityka Prywatności
  • Skontaktuj się z nami
  • Warunki Usługi
Nowiny PressNowiny Press
Biuletyn
  • Wiadomości
  • Polityka
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Finanse
  • Klimat
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Więcej
    • Komunikat Prasowy
    • Światowe Trendy
 Pogoda Login
Nowiny PressNowiny Press
Strona Główna » Fact-checking już nie działa? Dezinformacja ma nowe paliwo
Polska

Fact-checking już nie działa? Dezinformacja ma nowe paliwo

PersonelPersonel9 czerwca, 2026
Facebook Twitter WhatsApp Telegram Pinterest Email VKontakte Copy Link
Fact-checking już nie działa? Dezinformacja ma nowe paliwo

Od niemal dekady Fundacja Panoptykon analizuje, jak wielkie platformy technologiczne wykorzystują dane, profilowanie behawioralne i manipulacyjne mechanizmy projektowania do kształtowania naszej rzeczywistości informacyjnej.

Organizacja od lat apeluje o umożliwienie użytkownikom i użytkowniczkom kontrolowania tego, co widzą w sieci, oraz o danie im prawa do wyboru alternatywnych algorytmów rekomendacji treści. Teoretycznie je mają – od czasu pełnego wejścia w życie DSA. Ale – chociaż platformy internetowe wprowadziły drobne korekty – ich model biznesowy, napędzany big data i emocjami, pozostaje szkodliwy.

W rozmowie z Interią prawniczka, ekspertka ds. praw cyfrowych, współzałożycielka i prezeska Fundacji Katarzyna Szymielewicz tłumaczy m.in., dlaczego „wyczyszczenie internetu z dezinformacji” jest nierealne, a fact-checking nie daje pożądanych rezultatów.

Agata Sucharska, Interia: Czy to oznacza, że przegraliśmy walkę o prawdę w sieci?

Katarzyna Szymielewicz: Obecnie wiele energii wkładamy w działania, które dają stosunkowo mały efekt i tworzą dodatkowe problemy. Wysiłki fact-checkerów w dobie polaryzacji nie przynoszą rezultatów na dużą skalę. Nie ma już powszechnie uznanych autorytetów. Każda strona politycznego sporu ma swoich mędrców, a próba zdemistyfikowania kłamstw wiąże się z wzmożonym atakiem drugiej strony.

– Z kolei naciskając na dobrą moderację na platformach, oddawaliśmy władzę nad tym, co jest dopuszczalne w debacie publicznej. A przecież te korporacje kierują się logiką zysku, a nie są strażnikami wolności słowa.

Czy miał na to wpływ powrót Donalda Trumpa do Białego Domu?

– Tak, jeszcze bardziej osłabił oba te kierunki działań. Po inauguracji Trumpa platformy zaczęły otwarcie ogłaszać „powrót do wolności słowa”, co w praktyce oznaczało wycofywanie się z odpowiedzialności za publikowane treści. Ograniczono współpracę z organizacjami fact-checkingowymi, a moderatorów coraz częściej zastępują systemy AI. Dlatego dziś „czyszczenie internetu z dezinformacji” przypomina trochę wylewanie kubkiem wody z dziurawej łódki.

To gdzie należy szukać rozwiązania?

– Wysiłki Panoptykonu od lat skupiają się wokół atakowania algorytmów rekomendujących na platformach, czyli silnika, który wielokrotnie podkręca tempo, w jakim rozchodzą się nieprawdziwe informacje. To przez nie bardziej zniuansowana prawda przegrywa z dezinformacją w bitwie o zasięgi.

To przez algorytmy rekomendujące bardziej zniuansowana prawda przegrywa z dezinformacją w bitwie o zasięgi


Kto dziś ma większą władzę nad demokracją: politycy czy algorytmy?

– Mamy do czynienia z dewaluacją polityki. Coraz częściej nasi reprezentanci i reprezentantki oddają realną władzę zmieniania rzeczywistości w zamian za widoczność na platformach społecznościowych. Stają się produktem jak najlepiej skrojonym pod opartą na generowaniu zysku logikę platformy.

– Obserwując „żrące” na platformach niemerytoryczne, emocjonalne i prezentujące skrajne poglądy treści, sami zaczynają takie tworzyć. Wiemy, że zasięgi mogą przełożyć się na zwycięstwo w wyborach – tak było chociażby w Rumunii, gdzie pierwszą turę wyborów prezydenckich wygrał nieoczekiwanie prorosyjski kandydat „znikąd”.

Jak w takim razie politycy powinni odpowiedzieć na rosnącą władzę platform?

– Znacznie lepiej dla nas wszystkich byłoby, gdyby politycy zamiast romansować z opresyjnym, wyzyskującym nasze dane i uwagę systemem stworzonym przez platformy, skupili się na jego demontażu. Chociażby poprzez wprowadzenie podatku cyfrowego, wspieranie finansowe niezależnej od wielkich amerykańskich korporacji infrastruktury technologicznej rozwijanej w Europie czy przyjmowanie prawa, które pozwala osobom korzystającym z platform społecznościowych dochodzić swoich praw. Przypomnijmy, że Polska nadal nie wdrożyła zawetowanego w styczniu aktu o usługach cyfrowych (Digital Services Act, DSA), a opóźnienie może skutkować karami liczonymi w milionach euro.

Czy media społecznościowe są jeszcze mediami, czy już infrastrukturą polityczną państw?

– Jako podstawowy kanał dotarcia do ogromnej części społeczeństwa platformy społecznościowe pełnią dziś funkcję krytycznej infrastruktury komunikacyjnej. Ani tradycyjne media, ani politycy i polityczki nie mogą sobie pozwolić na ich ignorowanie. Dlatego platformy te powinny podlegać regulacjom, które przynajmniej utrudnią wykorzystywanie ich do manipulowania nastrojami społecznymi i poglądami wyborców, szczególnie w kontekście wojny kognitywnej.

Jak miałoby to wyglądać w praktyce?

– Dzięki wprowadzeniu interoperacyjności użytkownicy i użytkowniczki Facebooka czy YouTube’a zyskaliby większy wpływ na to, co widzą i czego doświadczają na platformach. Mogliby wybrać innego dostawcę algorytmu rekomendacyjnego czy moderatora treści. Ustawić sobie taki „filtr” w mediach społecznościowych, który odpowiada ich potrzebom i wrażliwości.

– Poza domyślnym algorytmem, który serwuje hiperspersonalizowane, emocjonalnie drenujące treści, pojawiłyby się inne, służące innym celom niż maksymalizacja przychodów z reklam. Moglibyśmy np. wybrać strumień składający się z treści uprzednio sprawdzonych przez osoby zajmujące się fact-checkingiem, promujących dialog społeczny lub rzetelne dziennikarstwo. Zdecentralizowany system byłby także bardziej odporny na manipulacje.

Czy Unia Europejska idzie dziś w tym kierunku?

– Częściowo postulat interoperacyjności pojawia się już w unijnych regulacjach, przede wszystkim w akcie o rynkach cyfrowych (Digital Markets Act, DMA). Na razie dotyczy on jednak tylko wybranych usług i bardzo ograniczonego zakresu działalności platform. To dopiero pierwszy krok.

Która platforma jest dziś najbardziej niebezpieczna dla debaty publicznej – X, Facebook, TikTok czy YouTube?

– Mamy różne poszlaki, ale brakuje nam rzetelnych i reprezentatywnych danych, którymi dysponują jedynie same platformy. A one nie spieszą się z ich ujawnianiem. Z niezależnych badań wynika, że algorytmy największych platform dziś sprzyjają raczej prawicowym poglądom. Niekoniecznie dlatego, że same platformy są prawicowe, ale dlatego, że twórcy takich treści sięgają po najbardziej polaryzujące, radykalne argumenty. A właśnie takie najlepiej „działają” w systemach zoptymalizowanych pod zaangażowanie użytkownika.

– Wiemy, że YouTube najgorzej radzi sobie z usuwaniem szkodliwych treści, Meta z weryfikacją wieku użytkowników, a TikTok projektuje najsilniej uzależniające funkcje. Przy czym nasza wiedza nadal jest szczątkowa i poszlakowa. To trochę tak, jakby obserwować dym idący z komina i na tej podstawie spekulować, kto i czym pali w piecu.

Wiemy, że YouTube najgorzej radzi sobie z usuwaniem szkodliwych treści, Meta z weryfikacją wieku użytkowników, a TikTok projektuje najsilniej uzależniające funkcje. Przy czym nasza wiedza nadal jest szczątkowa i poszlakowa


Dlaczego dostęp do danych platform jest tak ważny?

– Zgodnie z DSA platformy muszą co roku raportować Komisji Europejskiej, jak radzą sobie z przeciwdziałaniem tzw. systemowym ryzykom – wśród nich jest m.in. rozpowszechnianie dezinformacji i szkodliwych treści czy zakłócanie procesów demokratycznych. Problem w tym, że te raporty są pełne okrągłych zdań i zapewnień, niepopartych danymi.

Gdyby jutro mogła pani zmienić jedną rzecz w Facebooku albo TikToku, co byłoby pierwsze?

– Zanim dostanę hiperspersonalizowaną papkę obliczoną na przykucie mnie do ekranu, chciałabym móc powiedzieć, po co dziś loguję się do tej usługi. Na przykład zobaczyć okienko, w którym mogę napisać: „jestem tu, bo chcę się zrelaksować”, „jestem tu, żeby się wyciszyć”, „jestem tu po prasówkę”, „jestem tu, żeby pogłębić swoją wiedzę o…”. Taka zmiana oznaczałaby, że platforma pracuje na moje cele i chce spełnić moje potrzeby, a nie że jestem dla niej cyfrową biomasą mieloną na dane po to, by jak najwięcej na mnie zarobić.

Czy gdyby Facebook powstał dziś, Unia Europejska powinna go dopuścić w obecnej formie?

– Nie, ponieważ jest to produkt niebezpieczny według naszych standardów.

Czy europejska „suwerenność cyfrowa” to realny projekt, czy bardziej polityczne hasło?

– To jest konieczność, nawet jeśli bardzo trudna w realizacji. W obecnej sytuacji geopolitycznej wielkie firmy technologiczne nie mogą pozostać neutralne wobec rywalizacji chińsko-amerykańskiej i agresywnych działań Rosji. A państwa europejskie nie mogą już udawać, że opierając się na infrastrukturze kontrolowanej przez amerykańskich czy chińskich dostawców, nie podejmują decyzji politycznych.

– Odkąd szefowie firm z Doliny Krzemowej otwarcie przyłączyli się do obozu Donalda Trumpa, nasza technologiczna zależność od ich infrastruktury z kategorii „problem ekonomiczny” przeszła do kategorii „problem egzystencjalny”.

Czy Europa zaczyna to rozumieć?

– Komisja Europejska zaczęła poważniej inwestować w niezależną infrastrukturę technologiczną i odważniej egzekwować prawo wobec Big Techu. Te działania nadal nie są tak zdecydowane, jak powinny być, ale idą w dobrym kierunku.

– Problem w tym, że w obecnej strategii jest zdecydowanie za dużo hype’u na AI, a za mało refleksji nad tym, jak odzyskać kontrolę nad platformami społecznościowymi i ich algorytmami.

Jaką rolę powinna odegrać Polska?

– Polska powinna wspierać zdecydowaną politykę Brukseli wobec Big Techu, bo bez wsparcia państw członkowskich Komisji może zabraknąć determinacji. Powinniśmy też sprawdzić stan własnych technologicznych fundamentów.

– W obecnej sytuacji geopolitycznej pierwszym celem inwestycji powinna być publiczna infrastruktura cyfrowa – nie tylko światłowody czy maszty telekomunikacyjne, ale również usługi chmurowe, protokoły komunikacyjne i algorytmy sztucznej inteligencji, które dają realną władzę nad informacją.

Rozmawiała Agata Sucharska

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Telegram WhatsApp Email

Powiązane Wiadomości

Emerytury. Nowe limity dorabiania do świadczenia. Zmiany od czerwca 2026

Emerytury. Nowe limity dorabiania do świadczenia. Zmiany od czerwca 2026

USA. Nawrocki spotkał się z Polakami na Florydzie, „realni ambasadorowie”

USA. Nawrocki spotkał się z Polakami na Florydzie, „realni ambasadorowie”

Akcja Stop Dezinformacji. Vera Jourova dla Interii: Przechodzimy do ataku

Akcja Stop Dezinformacji. Vera Jourova dla Interii: Przechodzimy do ataku

Opłata drogowa do zmiany. Chodzi o samochody z przyczepą kempingową

Opłata drogowa do zmiany. Chodzi o samochody z przyczepą kempingową

Prokuratura Krajowa. Waldemar Żurek odwołał żonę człowieka Nawrockiego

Prokuratura Krajowa. Waldemar Żurek odwołał żonę człowieka Nawrockiego

Sikorski nazwał Macierewicza „świrem”. Prokuratura zdecydowała

Sikorski nazwał Macierewicza „świrem”. Prokuratura zdecydowała

Zełenski straci Order Orła Białego? Mentzen uderza w Nawrockiego

Zełenski straci Order Orła Białego? Mentzen uderza w Nawrockiego

Andrzej Szeptycki wraca do swoich słów o UPA. „To nie jest opinia polskiego rządu”

Andrzej Szeptycki wraca do swoich słów o UPA. „To nie jest opinia polskiego rządu”

Pogoda długoterminowa na kolejne dni. Fala upałów zacznie się w piątek

Pogoda długoterminowa na kolejne dni. Fala upałów zacznie się w piątek

Wybór Redaktora

Chiny oskarżają Tajwan o infiltrację. Grożą odwetem

Chiny oskarżają Tajwan o infiltrację. Grożą odwetem

17 czerwca, 2026
Emerytury. Nowe limity dorabiania do świadczenia. Zmiany od czerwca 2026

Emerytury. Nowe limity dorabiania do świadczenia. Zmiany od czerwca 2026

17 czerwca, 2026
Kanał La Manche. Rosyjska fregata oddała strzały. Zacharowa grozi Wielkiej Brytanii

Kanał La Manche. Rosyjska fregata oddała strzały. Zacharowa grozi Wielkiej Brytanii

17 czerwca, 2026
Częste L4 może doprowadzić do zwolnienia? Jest stanowisko PIP – Biznes Wprost

Częste L4 może doprowadzić do zwolnienia? Jest stanowisko PIP – Biznes Wprost

17 czerwca, 2026
Zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej. Są nowe informacje

Zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej. Są nowe informacje

17 czerwca, 2026

ostatnie artykuły

USA. Nawrocki spotkał się z Polakami na Florydzie, „realni ambasadorowie”

USA. Nawrocki spotkał się z Polakami na Florydzie, „realni ambasadorowie”

17 czerwca, 2026
Wojna na Ukrainie. Zaporoże i Słowiańsk pod ostrzałem Rosji. Są ofiary

Wojna na Ukrainie. Zaporoże i Słowiańsk pod ostrzałem Rosji. Są ofiary

17 czerwca, 2026
Potężny drapieżnik znaleziony w Europie. Ni wielki pies, ni niedźwiedź

Potężny drapieżnik znaleziony w Europie. Ni wielki pies, ni niedźwiedź

17 czerwca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
2026 © Nowiny Press. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Warunki Usługi
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.

Sign In or Register

Welcome Back!

Login to your account below.

Lost password?