Silne burze dały o sobie znać w środę wieczorem, kiedy spowodowały sporo zniszczeń w rejonie znanym jako Midwest, czyli środkowej i wschodniej części Stanów Zjednoczonych. Silny wiatr powalił wiele linii wysokiego napięcia, odcinając energię elektryczną setkom tysięcy odbiorców. Możliwe, że apogeum burz nastąpi w czwartek i piątek, a w ich zasięgu znajdzie się nie tylko Chicago, lecz również między innymi Nowy Jork.
Gdzie może uderzyć wichura? Sprawdź aktualne prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
Wichury zrywały dachy z domów. Setki tysięcy ludzi bez prądu
Samo Chicago już mocno ucierpiało podczas nawałnic, które pojawiły się w środę wieczorem. Wichury powaliły wiele drzew i uszkodziły niektóre budynki.
Podmuchy o prędkości dochodzącej do około 130 km/h zerwały część dachu z bloku mieszkalnego na przedmieściach miasta. Żaden z mieszkańców budynku nie ucierpiał, jednak wszyscy zostali z niego ewakuowani. Części dachów wiatr porywał nawet w samym Chicago:
Oba główne lotniska Chicago, O’Hare i Midway, na pewien czas musiały wstrzymać działalność. Z tego powodu w środę wieczorem ponad tysiąc lotów zostało opóźnionych lub odwołanych.
Wichury zniszczyły wiele linii energetycznych w dużej części stanu Illinois, głównie w hrabstwie Cook. Ponad 264 tys. domów nie miało prądu, a w stanie Michigan elektryczność nie docierała do prawie 140 tys. budynków.
Przerwy w dostawie prądu odnotowywano również w stanach Kansas, Wisconsin, Iowa, Indiana i Ohio.
Nawałnice w wielu miejscach mają wrócić w czwartek – ostrzegają synoptycy z amerykańskiej Narodowej Służby Pogodowej (NWS). Burze mają się przemieszczać między innymi przez północną część stanu Illinois i nieść „niszczycielskie wiatry, krótkie tornado lub dwa oraz lokalnie nawalne opady deszczu zwiększające ryzyko powodzi błyskawicznych”.
W środę NWS ostrzegało przed możliwymi tornadami w stanach Illinois, Kansas, na północy Missouri i południu stanu Iowa. Pogoda zrobi się niebezpieczna również w Nowym Jorku, przed czym ostrzegał burmistrz miasta.
W Nowym Jorku nie tylko burze. Nadciąga gorąca fala
Tak samo jak w Chicago, środowe burze spowodowały spore zamieszanie na lotnisku w Nowym Jorku. W porcie lotniczym imienia Johna Kennedy’ego również na pewien czas trzeba było przerwać działalność. Władze lotniska ostrzegały podróżnych przed możliwymi utrudnieniami.
Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani we wpisie w serwisie X podkreślił, że w najbliższym czasie mieszkańcy miasta będą musieli uważać nie tylko na nawałnice, lecz również na niebezpieczny upał:
„Nowy Jork, nadciąga ekstremalny gorąc i burze” – napisał urzędnik w środę wieczorem na swoim profilu.
Mamdani ostrzegał, że burze mogą powalać drzewa i linie wysokiego napięcia i zalecił zachowanie ostrożności w trakcie podróży oraz w miarę możliwości pozostanie w domach podczas burz, które mogą potrwać do piątku.
Burmistrz zwrócił uwagę, że w czwartek i piątek trzeba się liczyć z falą gorąca, która opanuje Nowy Jork. Według niego temperatury mogą miejscami przekraczać 37 stopni Celsjusza.
Mamdani ogłosił otwarcie darmowych, publicznych miejsc, w których będzie można się schłodzić.
Źródło: AP, ABC, NBCChicago













