Zarzuty dotyczą nieumyślnego niedopełnienia obowiązków. Rzecznik prokuratury okręgowej w Siedlcach Bartłomiej Świderski poinformował, że podejrzani to osoby pełniące funkcje przewodniczących, zastępców oraz członków komisji.
Śledczy zarzucają im nierzetelne przeliczenie głosów ważnych i nieważnych w drugiej turze wyborów, co miało wyrządzić istotną szkodę interesowi publicznemu oraz interesom prywatnym kandydatów na Prezydenta RP – Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego. Czyn zarzucony podejrzanym zagrożony jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.
Połowa osób przyznała się do winy
Jak przekazała prokuratura, 12 z 24 podejrzanych przyznało się do popełnienia zarzucanych czynów i złożyło wyjaśnienia. Śledztwo jest w toku, prokuratorzy sukcesywnie wzywają i przesłuchują kolejne osoby, wobec których zgromadzono materiał dowodowy uzasadniający przedstawienie zarzutów.
Rzecznik poinformował, że ze względu na dobro postępowania i konieczność zabezpieczenia jego prawidłowego toku, prokuratura nie ujawnia szczegółów dotyczących lokalizacji komisji, których dotyczą nieprawidłowości, ani treści składanych wyjaśnień.
Zgodnie z oficjalnymi wynikami podanymi przez Krajowe Biuro Wyborcze, w Siedlcach w I turze wyborów w 2025 r. Karol Nawrocki zdobył 13 614 głosów (33,96 proc.), a w II turze 24 362 głosy (58,62 proc.). Rafał Trzaskowski w I głosowaniu otrzymał 10 691 głosów (26,92 proc.), a w drugim – 17 196 (41,38 proc.)
Ponowne liczenie głosów
Wkrótce po ogłoszeniu wyników I tury w mediach oraz w nadsyłanych do Sądu Najwyższego protestach wyborczych pojawiały się doniesienia o możliwych anomaliach w obwodowych komisjach wyborczych – polegających m.in. na odwrotnym przypisaniu głosów obu kandydatom. Prokurator krajowy Dariusz Korneluk podjął 30 czerwca br. decyzję o utworzeniu w Prokuraturze Krajowej zespołu do koordynowania śledztw ws. wykrytych nieprawidłowości w kilkunastu komisjach.
– W wyniku dokonanych oględzin ustalono, iż w II turze wyborów Karol Nawrocki powinien był otrzymać o 1538 głosów mniej, niż wskazano w oficjalnych wynikach głosowania, a jego wyborczy konkurent Rafał Trzaskowski o 1541 głosów więcej. Mówimy więc o różnicy rzędu 1,5 tys. głosów – poinformował Korneluk 25 lipca ubiegłego roku.
Redagowała Kamila Cieślik












