Konsulat Generalny RP w Belfaście opublikował komunikat w środę 10 czerwca. Zaapelował o zachowanie szczególnej ostrożności, śledzenie informacji przekazywanych przez lokalne władze oraz stosowanie się do poleceń służb. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał, że konsulat w Belfaście nie otrzymał dotąd informacji, aby wśród osób poszkodowanych w zamieszkach byli obywatele Polski.
Zarzuty dla mężczyzny podejrzanego o atak w Belfaście
Zamieszki wybuchły w poniedziałek (9 czerwca). Tego dnia w północnej części Belfastu doszło do ataku nożownika. BBC poinformowało, że ofiarą napaści był czterdziestokilkuletni Stephen Ogilvie. Stacja przekazała, że mężczyzna w wyniku ataku stracił lewe oko. Doznał również obrażeń prawego oka, szyi oraz pleców. Ogilvie przebywa obecnie w szpitalu.
O przeprowadzenie ataku policja podejrzewa 30-letniego Sudańczyka mieszkającego w okolicach miejsca zdarzenia, Hadiego Alodida. Śledczy przedstawili mu zarzuty usiłowania zabójstwa, posiadania niebezpiecznego narzędzia w miejscu publicznym i kierowania gróźb karalnych wobec pracownika ochrony zdrowia.
Sąd zdecydował o areszcie dla Hadiego Alodida
Rzecznik brytyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych poinformował, że Alodid przyjechał do Wielkiej Brytanii w 2023 roku. Otrzymał wtedy status uchodźcy. Podczas rozmowy ze śledczymi, którzy przesłuchiwali go po ataku, korzystał z tłumacza języka arabskiego. Mężczyzna nie przyznał się do stawianych mu zarzutów, odmówił też skorzystania z pomocy prawnej. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego. 8 lipca ma się odbyć rozprawa z jego udziałem.
Oświadczenie rodziny ofiary
Zamieszki w Belfaście wybuchły po opublikowaniu w internecie nagrania, które przedstawia atak nożownika. Rozpowszechniali je prawicowi aktywiści. Rodzina zaatakowanego mężczyzny potępiła demonstrantów, którzy stosowali przemoc wobec imigrantów.
„Mamy wielu migrantów, którzy wnoszą niezwykle cenny wkład do naszego kraju. Nie chcemy, aby ta straszna tragedia została wykorzystana do szerzenia podziałów między ludźmi lub podsycania wrogości” – przekazała rodzina Stephena Ogilviego w oświadczeniu cytowanym przez Al Jazeerę.












