-
Każdego roku ogromna liczba zwierząt gospodarskich jest przewożona w trudnych warunkach, co prowadzi do ich stresu, wyczerpania i cierpienia.
-
Ponad 130 organizacji społecznych domaga się zaostrzenia przepisów dotyczących transportu zwierząt oraz ograniczenia czasu ich przewozu, zwracając też uwagę na przypadki przewozu do krajów objętych konfliktami lub o słabych regulacjach.
-
W artykule opisane są przypadki tragicznych wypadków podczas transportu zwierząt, zarówno drogą morską, jak i lądową, które zakończyły się śmiercią wielu zwierząt.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Na świecie trwają konsultacje dotyczące zmian w światowych standardach regulujących długodystansowy przewóz zwierząt. Nad zmianami pracuje Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt (WOAH). Z tej okazji ponad 130 organizacji społecznych, w tym polskich, podpisało list otwarty domagający się zaostrzenia obowiązujących przepisów. Sygnatariusze apelują głównie o skrócenie dopuszczalnego czasu transportu oraz rozpoczęcie działań zmierzających do całkowitego odejścia od handlu żywymi zwierzętami na dużą skalę.
Transport żywych zwierząt. One nie są ładunkiem
Autorzy listu zwracają również uwagę na konieczność natychmiastowego wstrzymania przewozu zwierząt do państw objętych konfliktami zbrojnymi oraz do krajów, które nie zapewniają skutecznego egzekwowania przepisów dotyczących ochrony zwierząt. Równolegle Fundacja Viva! działająca w Polsce wystąpiła do Głównego Inspektoratu Weterynarii z apelem o wsparcie bardziej rygorystycznych regulacji podczas konsultacji prowadzonych przez WOAH.
Na całym świecie miliony zwierząt są każdego roku transportowane ciężarówkami, pociągami, statkami i samolotami między krajami oraz kontynentami. Takie podróże często trwają wiele dni, a niekiedy nawet tygodni. W tym czasie zwierzęta narażone są na ścisk, ekstremalne temperatury, ograniczony dostęp do pożywienia i wody, a także liczne choroby oraz brak odpowiednich warunków do odpoczynku.
Długotrwały transport stanowi dla zwierząt poważne obciążenie psychiczne i fizyczne. Źródłem stresu jest nie tylko długość podróży, lecz także konieczność ciągłego utrzymywania równowagi w jadącym pojeździe, hałas, drgania, zmiana otoczenia, obecność obcych ludzi oraz mieszanie zwierząt pochodzących z różnych stad. Wszystkie te czynniki negatywnie wpływają na ich kondycję i dobrostan.
Szczególnie trudne warunki panują podczas transportów morskich. Liczne kontrole i raporty wskazują na przepełnione zagrody, zalegające odchody, zabrudzoną ściółkę, niewystarczającą wentylację oraz wysoką temperaturę i wilgotność. Zdarza się, że statki przez wiele tygodni nie mogą zawinąć do portu z powodu chorób zakaźnych lub odmowy przyjęcia transportu przez odbiorców. Zwierzęta dryfują tygodniami.
Najtragiczniejsze zdarzenia
14 czerwca, gdy przypada międzynarodowy dzień sprzeciwu wobec transportom zwierząt, upamiętnia tragiczną śmierć 13 tys. owiec przewożonych drogą morską z Rumunii do Somalii. Zwierzęta nie przeżyły podróży z powodu odwodnienia, głodu oraz skrajnego wyczerpania. Takich przypadków jest znacznie więcej, a o wielu z nich nawet się nie dowiadujemy.
W listopadzie 2019 r. statek Queen Hind przewrócił się krótko po wypłynięciu z rumuńskiego portu Midia. Na jego pokładzie znajdowało się około 14,6 tys. owiec przeznaczonych na eksport. Większość zwierząt utonęła, a uratować udało się jedynie niewielką część stada.
Do kolejnej tragedii doszło we wrześniu 2020 r. podczas tajfunu na Morzu Wschodniochińskim. To wtedy zaginął statek Gulf Livestock 1, który transportował około 5,8 tys. krów z Nowej Zelandii do Chin. Katastrofa zakończyła się śmiercią niemal wszystkich zwierząt znajdujących się na pokładzie.
W 2021 r. w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego doszło do przewrócenia ciężarówki przewożącej bydło. Część zwierząt zginęła na miejscu, natomiast część zostałą uspiona z powodu obrażeń. Rok później na autostradzie A4 doszło do kolizji samochodu ciężarowego przewożącego świnie. W wyniku zdarzenia część zwierząt nie przeżyła, a wiele innych doznało obrażeń wymagających ich uśmiercenia. Akcja ratunkowa i usuwanie skutków wypadku trwały przez wiele godzin.
Również w 2022 r. we Francji przewróciła się ciężarówka transportująca konie przeznaczone do uboju we Włoszech. W następstwie wypadku część zwierząt poniosła śmierć, a wiele doznało poważnych urazów.












