-
Grzegorz Kaszak, emerytowany biskup sosnowiecki, mieszka w lokalu należącym do Caritasu, co mogło naruszyć zasady organizacji.
-
Dokumenty dotyczące lokalu wskazują na możliwe nieprawidłowości, dlatego sprawę bada diecezjalna komisja i prokuratura.
-
Przedstawiciele kurii oraz Caritas podkreślają, że celem działań jest dokładne wyjaśnienie sytuacji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Grzegorz Kaszak to emerytowany biskup sosnowiecki. Odszedł ze stanowiska w cieniu skandali z udziałem duchownych z zarządzanych przez niego diecezji, m.in. kontrowersyjnej imprezy na plebanii w Dąbrowie Górniczej.
Papież Franciszek przyjął jego rezygnację 24 października 2023 r. Według Onetu, zaledwie kilka dni wcześniej hierarcha polecił przelanie 180 tys. złotych z konta bankowego diecezji na konto Caritas Diecezji Sosnowieckiej. Uzasadnieniem transakcji miał być „remont mieszkania w kamienicy przy ul. Mariackiej 6 w Sosnowcu”.
W dniu rezygnacji Kaszak miał przesłać Przemysławowi Szotowi, ówczesnemu dyrektorowi sosnowieckiego Caritas i swojemu byłemu osobistemu sekretarzowi, urzędową zgodę na ustanowienie nieodpłatnej i dożywotniej służebności użytkowania ponad 70-metrowego lokalu przy Mariackiej.
Z kolei 27 października, gdy diecezją kierował już tymczasowy zarządca abp Adrian Galbas, Kaszak i Szot mieli podpisać akt notarialny przyznający prawo do nieodpłatnego użytkowania mieszkania dla emerytowanego biskupa.
Mieszkanie dla emerytowanego biskupa. Co ustalili dziennikarze?
Z ustaleń dziennikarzy Onetu wynika, że Kaszak miał nie konsultować sprawy ani z kurialną Radą ds. Ekonomicznych, ani ze swoim następcą. Przy podpisywaniu umów mógł z kolei zostać naruszony sam statut Caritasu, który w par. 14 zabrania „przekazywania majątku na rzecz pracowników lub członków władz Caritas oraz ich osób bliskich, na zasadach innych niż wobec osób trzecich, w szczególności, jeżeli przekazanie to następuje bezpłatnie lub na preferencyjnych warunkach”.
Zarówno Kaszak, jak i ks. Przemysław Szot (obecnie wikary w małopolskim Bolesławiu) twierdzą, że przy przekazaniu mieszkania nie doszło do żadnych naruszeń. Jednak obecna dyrektor Caritas Diecezji Sosnowieckiej s. Katarzyna Wiesława Ostaszewska przekazała Onetowi, że w trakcie prac diecezjalnej komisji „Wyjaśnienie i Naprawa” odnalezione zostały dokumenty dotyczące lokalu mieszkalnego należącego do instytucji, których treść „wskazywała na możliwość wystąpienia nieprawidłowości”.
Komisja została powołana w 2024 r. przez biskupa diecezji sosnowieckiej Artura Ważnego, a jej celem jest wyjaśnienie skandali z udziałem duchownych.
„Komisja prowadzi obecnie w tej sprawie czynności wyjaśniające. Czekamy na raport zawierający wnioski oraz rekomendacje dotyczące ewentualnych dalszych działań” – przekazała s. Ostaszewska w oświadczeniu.
Diecezja sosnowiecka wyjaśnia sprawę mieszkania. Watykan powiadomiony
Przewodniczący kościelnej komisji złożył w tej sprawie doniesienie do prokuratury. Zawiadomienie rozpoznaje Prokuratura Rejonowa Sosnowiec-Północ, aktualnie trwa postępowanie sprawdzające.
Rzeczniczka sosnowieckiej kurii Dominika Bem w rozmowie z Onetem zapewniła, że z wiedzy posiadanej przez kurię abp Adrian Galbas nie miał wglądu w akt notarialny dotyczący sprawy mieszkania, poinformowano go jedynie o „przygotowaniu miejsca zamieszkania dla biskupa seniora”, co nie musiało budzić wątpliwości hierarchy.
Z kolei nowy biskup Artur Ważny zapoznał się z całością dokumentów. Potwierdziła, że niepokojące informacje o sprawie przekazały diecezjalne komisje. Zaalarmowano też Watykan.
– Naszym celem jest pełne i rzetelne wyjaśnienie sprawy, w duchu odpowiedzialności za dobro diecezji, jej instytucji oraz wiernych – podsumowała Bem.
-
Ksiądz z Sosnowca stanął przed sądem. Zapadł wyrok
-
Nieoficjalnie: Watykan powiadomiony o zaniedbaniach polskiego biskupa












