Personal Identification Number (PIN) działa jak cyfrowy klucz, którego zadaniem jest ochrona danych i pieniędzy przed dostępem osób niepowołanych.
Osobisty numer identyfikacyjny to najczęściej 4- lub 6-cyfrowy kod, który trzeba dobrze chronić. Służy do autoryzacji transakcji w sklepach oraz wypłat gotówki z bankomatów oraz zapewnia to bezpieczeństwo – o ile jest trudny do odgadnięcia i trzymany tylko w pamięci. Nie każda kombinacja cyfrowa jest jednak tak samo skuteczna.
Unikatowy PIN jest bezpieczny. Łatwe kombinacje cyfr nie chronią oszczędności
Bezpieczeństwo oszczędności na koncie zależy w znacznym stopniu od tego, jak trudny do odgadnięcia jest kod. Najczęściej popełnianym błędem jest stosowanie prostych kombinacji cyfr: 1111, 1234, 9999 czy data urodzenia. Dlaczego? Bo można łatwo je odgadnąć i równie łatwo podpatrzyć.
Z badań przeprowadzonych przez „Data Genetics” wynika, że spośród 3,4 mln kodów PIN, najczęściej wybieranym jest 1234 – aż 11 proc. wszystkich kodów. Równie łatwe kody, których lepiej zdecydowanie unikać to:
-
1234, -
1111, -
0000, -
1212, -
7777, -
1004, -
2000, -
4444, -
2222, -
6969.
Unikatowy kod istnieje. Dwie metody zwiększenia bezpieczeństwa
Aby PIN naprawdę działał, powinien być unikatowy, czyli trudny do przewidzenia dla potencjalnego złodzieja. Dobrą praktyką jest również stosowanie różnych kodów PIN dla różnych kart płatniczych, co zwiększa poziom zabezpieczenia.
Kodu PIN nie wolno zapisywać w oczywistych miejscach, np. w notatniku, w telefonie czy w portfelu. W przypadku kradzieży tych przedmiotów po prostu wpadnie w niepowołane ręce. Uwaga – banki nie przechowują kodów PIN w sposób umożliwiający ich odczytanie. W takiej sytuacji trzeba złożyć wniosek o nadanie nowego kodu.
Dobrym wyborem jest również stosowanie dwustopniowego uwierzytelniania w aplikacji bankowej lub – w miarę możliwości – kodów biometrycznych, czyli odcisku palca lub rozpoznawanie twarzy.












