Do czwartkowego wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w sprawie Łukasza Żaka odniósł się we wpisie na X minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek.
„Według ustaleń sądu i zgromadzonego materiału dowodowego doszło do skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania: prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu, rażącego przekroczenia dopuszczalnej prędkości oraz złamania obowiązującego zakazu prowadzenia pojazdów” – wskazał.
Waldemar Żurek reaguje na wyrok dla Łukasza Żaka. „Najsurowsza odpowiedzialność karna”
Waldemar Żurek zaznaczył, że w konsekwencji działań Żaka „życie stracił niewinny człowiek, a jego rodzina została na zawsze dotknięta niewyobrażalną stratą”.
Szef resortu sprawiedliwości podkreślił, że „osoby, które świadomie łamią przepisy, prowadzą pojazdy pod wpływem alkoholu, ignorują sądowe zakazy i narażają życie innych uczestników ruchu, muszą liczyć się z najsurowszą odpowiedzialnością karną”.
„Nasze myśli pozostają dziś przede wszystkim z rodziną zmarłego oraz wszystkimi osobami, które ucierpiały w tej tragedii” – napisał minister Żurek.
Zaznaczył, że żaden wyrok nie cofnie skutków dramatu, jakim było zdarzenie na Trasie Łazienkowskiej. Podkreślił jednak, że obowiązkiem państwa jest „zapewnienie sprawiedliwości oraz ochrona obywateli przed sprawcami skrajnie niebezpiecznych zachowań”.
„Niech pierwszy rzuci kamieniem”. Adwokatka Żaka zwróciła się do dziennikarzy
Po ogłoszeniu wyroku o jego treść pytana była także adwokatka Łukasza Żaka, mec. Izabela Ławińska. – Ocenialiście, oceniacie, oceniać będziecie sami wedle swojego uznania. Ja swoje zdanie też na temat mojego klienta mam, ale nie będę się publicznie tym zdaniem dzielić – zwróciła się do dziennikarzy.
Jak wskazywała, jej klient został „postawiony na świeczniku”. – Zapewne znacie państwo też przypadki innych przestępstw, gdzie znacznie gorsze czyny zostały popełnione i ja nie widziałam, żeby aż takie komentarze, takie sugestie co do wyroku się pojawiały. Dlatego uważam, że mój klient został tutaj wytypowany. Z jakich względów? – pytała.
– (Kto jest bez winy – red.) niech pierwszy rzuci kamieniem. Jest wiele osób o gorszych kartach karnych – przekonywała mecenas.
Bezprecedensowy wyrok. „Nie wyraził nigdy skruchy, nie przeprosił szczerze”
Prokurator Katarzyna Niemiec-Rudnicka z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście w rozmowie z dziennikarzami zaznaczyła, że to „pierwsza w historii kara w tak dużym wymiarze”.
– To też wynika z tego, że zaostrzenie przepisów powodujących odpowiedzialność kierowców, którzy prowadzą w stanie nietrzeźwości, uciekają z miejsca zdarzenia, nie udzielają pomocy – te przepisy zostały wprowadzone na przełomie 2023 i 2024 roku, więc są stosunkowo świeże – oceniła.
Podkreśliła też, że „nie było w tej sprawie żadnych okoliczności łagodzących”. – Oskarżony Żak nie wyraził nigdy skruchy, nie przeprosił szczerze – dodała.













