– To było zaskoczenie i rozczarowanie, jak wiele państw członkowskich wstrzymało swoje działania – powiedział Ville Niinisto, fiński europoseł i przewodniczący delegacji Parlamentu Europejskiego ds. Rosji, cytowany przez Politico
– Niezwykle ważne jest dalsze wzmacnianie sankcji UE wobec Rosji w momencie, gdy Rosja zaczyna odczuwać presję wojny na swoją gospodarkę krajową i w opinii publicznej – dodał.
Brak porozumienia w UE ws. kolejnych sankcji. „Nie ma już łatwych celów”
Jak się okazuje, odejście Viktora Orbana, który wielokrotnie groził blokowaniem sankcji wobec Rosji, nie ułatwia procesu decyzyjnego w Brukseli. „Teraz, gdy na Węgrzech dowodzi Peter Magyar, a Budapeszt nie stoi już na przeszkodzie, rządy zmuszone są do otwartego uzasadniania swoich zastrzeżeń” – czytamy w portalu Politico.
W środę 22 lipca członkowie Wspólnoty spotkają się, by podjąć kolejną próbę sfinalizowania 21. pakietu sankcji. Byłby to pierwszy pakiet przyjęty od czasu odsunięciu od władzy rządu Fideszu. Część państw – otwarcie wskazując na swoje interesy gospodarcze – sprzeciwia się zastosowaniu niektórych środków wobec Rosji.
„Powszechnie wciąż oczekuje się osiągnięcia porozumienia. Jednak zanim ambasadorzy będą mogli doprowadzić je do końca, konieczne mogą być dalsze ustępstwa” – czytamy na łamach Politico. Źródła portalu twierdzą, że część środków zostało już osłabionych lub całkowicie wycofanych.
Publikacja przypomniała, że 21. pakiet, który jest obecnie rozpatrywany, został przedstawiony przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen w czerwcu. W poprzednich 20 pakietach, według dyplomatów, UE praktycznie wyczerpała „łatwe cele” i coraz częściej mierzy się z istotnymi krajowymi interesami gospodarczymi. A przyjęcie sankcji wymaga jednomyślnego poparcia wszystkich 27 państw członkowskich.
– Po przyjęciu 20 pakietów nie ma już łatwych celów. Coraz częściej będzie się natrafiać na interesy poszczególnych państw członkowskich, więc trzeba znaleźć równowagę – przekazał Politico dyplomata zaangażowany w rozmowy, który prosił o zachowanie anonimowości.
Unijni „buntownicy”. Państwa składają swoje zastrzeżenia ws. 21. pakietu sankcji
Jednym z państw, które sprzeciwiły się przyjęciu 21. pakietu sankcji, jest Grecja. Powodem jest propozycja zakazu transportu rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego przez firmy UE do krajów trzecich.
Zauważa się, że Ateny kontrolują największą na świecie flotę handlową i obawiają się konsekwencji dla greckiej firmy obsługującej lodołamacze transportujące rosyjski LNG.
Grecja miała również wątpliwości ws. sześciomiesięcznego przedłużenia zamrożenia pułapu cenowego na rosyjską ropę na poziomie 44,1 dol. za baryłkę.
W trakcie rozmów interweniowała także Austria, która wystąpiła w imieniu Raiffeisen Banku, drugiego co do wielkości banku w kraju. Raiffeisen domaga się odszkodowania za to, co nazywa nielegalnym wywłaszczeniem swoich aktywów w Rosji o wartości 2,44 mld euro.
Sprawa dotyczy transferu zamrożonych środków należących do jednego z moskiewskich oligarchów. Politico przypomniało, że Wiedeń poruszał tę kwestię także podczas omawiana poprzednich pakietów.
Rozmówcy portalu wskazują także na usunięcie zapisów dot. sankcji wobec patriarchy Cyryla, głowy rosyjskiego Kościoła prawosławnego i zwolennika prowadzenia wojny w Ukrainie. Swój sprzeciw wyraziły w tym przypadku Włochy i Bułgaria.
Jedno ze źródeł Politico twierdzi, że także Watykan wskazywał, by nie ukierunkowywać sankcji na głowę innego Kościoła. – To solidarność papieska – powiedział anonimowo dyplomata.
Państwa UE poróżnił ponadto pomysł nałożenia sankcji na byłych rosyjskich żołnierzy. Przeciwko takiemu rozwiązaniu wystąpiły Włochy i Francja, które wydają Rosjanom dużą liczbę wiz.
Źródło: Politico
-
Niebo nad Rosją zapłonęło. Drony uderzyły w ważne magazyny
-
„Wykorzystano nasze terytorium”. Grzmią po tajnym spotkaniu Rosjan i Niemców













