-
Pływające panele słoneczne zamontowane w hodowli ryb w Chile przyniosły dodatkowe korzyści, ograniczając hałas, regulując temperaturę i zapewniając schronienie rybom.
-
Dryfująca fotowoltaika pozwala w tej jednej konkretnej hodowli zaoszczędzić rocznie 139,2 tys. litrów oleju napędowego, co przekłada się na ok. 350 ton mniej emisji dwutlenku węgla.
-
Zainstalowanie paneli zmniejszyło ruch łodzi, obniżyło poziom hałasu, a panele pomagają zatrzymać parowanie wody, regulować temperaturę i zapewniają rybom ochronę przed słońcem oraz drapieżnikami.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Pierwsze pływające panele uruchomiono jeszcze w 2025 r. w hodowli na wyspie Huar w regionie Los Lagos w Chile. Należy ona do globalnego giganta – Mowi. Przemysłowa hodowla ryb pożera dużo energii i wywiera znaczącą presję na lokalne ekosystemy. Dlatego postanowiono zmniejszyć ten wpływ przez wprowadzenie pływających platform fotowoltaicznych zasilających zakład.
Chile. Pływające panele fotowoltaiczne pomogły rybom w hodowli
Sercem takiej pływającej elektrowni słonecznej są dryfujące panele fotowoltaiczne skonstruowane przez norweską firmę Alotta. Panele są montowane bezpośrednio na specjalne pływające platformy. Instalacja może kierować energię bezpośrednio do lokalnej sieci lub magazynować ją w akumulatorach.
Obliczono, że cały system pozwoli na zaoszczędzenie rocznie 139,2 tys. litrów oleju napędowego, który – jeśli na miejscu nie byłoby paneli – musiałby zasilić generatory prądotwórcze. To ok. 350 ton emisji dwutlenku węgla rocznie mniej – szacują zaangażowane w projekt firmy.
Umowa zakłada, że na wodzie docelowo powstanie sześć elektrowni, które będą działać przez co najmniej 15 lat. W tym czasie uda się zaoszczędzić 10 mln litrów oleju napędowego i uniknąć 27 tys. ton emisji dwutlenku węgla.
Inwestycja zmniejszyła także ruch łodzi na tym obszarze, który wcześniej był konieczny ze względu na transport paliwa do generatorów. Zmniejszyło to jednocześnie poziom powstającego na miejscu hałasu. Obecnie ponad połowa energii potrzebnej do pracy hodowli generowana jest już z odnawialnych źródeł.
Oprócz mniejszego hałasu doświadczenia innych firm wskazują jeszcze na kilka innych zalet dla ryb w hodowlach po zainstalowaniu pływających paneli. Firma Laketricity podaje, że dzięki pływającym platformom zmniejsza się parowanie, co pomaga zatrzymać wodę w okresach suszy. Dryfujące panele pomagają też regulować temperaturę wody, zasłaniając taflę przed światłem słonecznym.
Zablokowanie części lustra zbiorników przed światem zewnętrznym jest jednocześnie korzystne dla ryb. Jak podaje serwis The Pulse, łososie znajdują pod takimi instalacjami schronienie przed słońcem oraz drapieżnikami (np. ptakami). Jak przypomina portal, w podobny sposób na instalacjach OZE skorzystały dorsze z Morza Północnego, które dzięki licznym farmom wiatrowym powstającym w wodzie znalazły przy tych konstrukcjach schronienie przed morświnami i fokami polującymi na te ryby.













