-
Musango matusadonaensis to wczesny zauropodomorf, którego odkryto w Zimbabwe i który przemieszczał się na dwóch nogach.
-
Zwierzę mierzyło około 4,5 metra długości, ważyło ćwierć tony i należało do przodków późniejszych dużych zauropodów z linii Unaysauridae.
-
Odkrycie podkreśla istnienie zróżnicowanych ekosystemów dinozaurów w południowej Afryce w okresie triasu.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Epoka triasu trwała od 251 do 201 milionów lat temu i to wówczas kształtowały się dinozaury, poszczególne ich rodziny i formy. Także zauropody, które w okresie jurajskim miały stać się największymi istotami lądowymi, jakie nosiła ziemia. Olbrzymami po kilkadziesiąt metrów i kilkadziesiąt ton wagi. Zanim jednak do tego doszło, w epoce triasu istniały zauropodomorfy, czyli ich przodkowie, którzy byli niekiedy już całkiem okazałymi zwierzętami, ale jeszcze nie tak wielkimi. I poruszały się na dwóch nogach, tak jak teropody.
Takim zauropodomorfem był Musango matusadonaensis, o znalezieniu którego informuje „Journal of Systematic Palaeontology”. Odkryty został w Zimbabwe, nad Jeziorem Kariba. Okaz składa się z kręgów, fragmentów obręczy barkowej i miednicznej oraz części kończyn przednich i tylnych. Na tej podstawie można orzec, że należał do występujących w triasie przodków zauropodów. Zwierzę mierzyło około 4,5 metra, mogło ważyć ćwierć tony. Było zatem duże, ale jak na zauropody – maleńkie.
Zauropody z Zimbabwe to początek ery olbrzymów
Paleontologowie ustalili, że Musango matusadonaensis należał do wczesnych zauropodomorfów, które były początkiem późniejszej linii dużych dinozaurów o długich szyjach, zwanej Unaysauridae. Do niej należały chociażby południowoamerykańskie saltazaury.
Ponadto nowy dinozaur z Zimbabwe przypominał inne zauropodomorfy żyjące w Afryce np. Musankwa sanyatiensi, którego znaleziono w 2024 r. również w Zimbabwe, ale w innej jego części. Chociaż te zwierzęta były do siebie nieco podobne, to jednak jest też wiele różnic np. w budowie tylnych kończyn i masie ciała – u musankwy byłą dwukrotnie większa. To zaś wskazuje, że w samej tylko południowej Afryce w okresie triasu mieliśmy do czynienia z ogromną różnorodnością takich zwierząt, z których potem ewoluowały duże zauropody. Ponadto na tym terenie istniały różnorodne, oddzielone od siebie i odmienne ekosystemy, których wymagania kształtowały zarazem odmienny wygląd wczesnych dinozaurów.
Cytowany przez BBC profesor Paul Barrett z Muzeum Historii Naturalnej w Londynie mówi:”Do niedawna zakładano, że dinozaury zamieszkujące południową Afrykę były w dużej mierze takie same. To odkrycie pokazuje, że afrykańska część prawdawnego superkontynentu Gondwana w rzeczywistości składała się z szeregu mniejszych ekosystemów – każdy był inny”.
Wnętrze odłogiem było pełne dinozaurów
Odkrycie jest także sygnałem, że wnętrze Afryki leży odłogiem w kwestii badań paleontologicznych. Owszem, tu znaleziono już kilka niezwykle ważnych dla nauki dinozaurów. W samym Zimbabwe w 1969 r. odkryto szczątki zwierzęcia znanego jako Vulcanodon – jednego z pierwszych zauropodów, o pierwotnych jeszcze cechach łączących go z prozauropodami. Co ciekawe, w Polsce odkryte zostały pasujące do zwierząt takich jak wulkanodony.
W Zimbabwe znaleziony został także Massospondylus, jeden z pierwszy prozauropodów, co już pokazuje, że Afryka mogła być kolebką tych późniejszych gigantów.













