Przypomnijmy, że Polak sięgnął po brązowy medal w biegu na 110 m przez płotki. Jakub Szymański był też bardzo blisko pobicia rekordu Polski na tym dystansie. Wydaje się jednak, że najlepsze dopiero na horyzoncie, spoglądając na skalę talentu lekkoatlety.
Jakub Szymański ostro przed kamerami. Mocne słowa o znanym dziennikarzu!
Po sukcesie i trzecim medalu dla Polski w trzecim dniu zmagań Szymański stanął przed kamerą TVP Sport. W rozmowie z dziennikarzem Michałem Chmielewskim… ostro potraktował dużo bardziej doświadczonego w tej branży Marka Rudzińskiego.
Lekkoatleta postanowił skomentować to, w jaki sposób został oceniony podczas startu na igrzyskach olimpijskich przed dwoma laty. Zarówno sam autor słów, jak i jego trener.
– Chodziło mi to po głowie przez te dwa lata od momentu igrzysk. Jeszcze ani razu się na to nie wkurzyłem, choć powinienem w sumie od razu zareagować. Powiedziałem sobie jednak, że poczekam i pokażę takim osobom, jak ten pan, który maksymalnie zjechał mnie, mojego trenera, w sumie cały sztab, nie wiedząc tak naprawdę, co się dzieje. On chyba za bardzo nie interesuje się lekkoatletyką […] Takim osobom jak ten pan chciałbym po prostu powiedzieć: więcej wiary i mniej negacji. Bo czasem ludzie mogą zakończyć karierę. Wydaje mi się, że to jest po prostu niszczenie naszych talentów. Dlatego bardzo proszę o brak takich opinii, szczególnie o zawodnikach, którzy nie mają takiej psychiki jak ja – powiedział medalista ME 2026 w Birmingham.
To zresztą jedynie fragment części poświęconej dziennikarzowi. Całość bez większego problemu można znaleźć w mediach społecznościowych. Internauci błyskawicznie bowiem podłapali pełne emocji „wystąpienie” Szymańskiego.
Czy to był właściwy moment do tego, żeby wracać do wydarzeń sprzed dwóch lat? Fakt faktem, Szymański podczas IO 2024 nie zdołał zaprezentować takiej formy, jaką przedstawił podczas obecnego sezonu. Oprócz brązowego medalu ME, mowa przecież o mistrzu świata w hali na dystansie 60 m przez płotki.
Dodatkowo wydaje się, że doświadczony Rudziński raczej nie jest znany z tak ostrych opinii, przynajmniej w kontekście chęci zrobienia jakiejkolwiek krzywdy sporemu talentowi reprezentacji Polski. Trudno jednak jednoznacznie wyrokować, kto tu dokładnie ma rację. Z pewnością jednak słowa Szymańskiego poniosły się szerokim echem.
Kto wie, czy nie równym z… samym faktem sukcesu osiągniętego przez Polaka na ME w Birmingham.
Lekkoatletyczne ME dla reprezentacji Polski. Za dwa lata w Chorzowie!
Polska kadra lekkoatletyczna uczestniczy w czempionacie Starego Kontynentu od jego pierwszej edycji. Czyli od 1934 roku, kiedy to rywalizacja była rozgrywana na stadionie imienia Mussoliniego w Turynie.
W zawodach rozegranych w roku 1934 startowali tylko mężczyźni. Za to pierwsze mistrzostwa dla kobiet rozegrano w 1938 roku w Wiedniu, a wspólnie obie płcie rywalizują od imprezy w Oslo w 1946 roku.
Jak na przestrzeni lat prezentowały się Polki i prezentowali Polacy? Najwięcej medali, bo aż 10 zdobyła nieodżałowana legenda – Irena Szewińska – w biegach sprinterskich i skoku w dal. Druga pod tym względem jest Anita Włodarczyk (rzut młotem), z pięcioma krążkami (cztery złote i jeden brąz).
Co ciekawe, dwa najlepsze występy (pod względem zdobytych medali) w dziejach lekkoatletycznych ME Polska zanotowała… równo 60 lat temu – podczas imprezy w Budapeszcie (1966) oraz zaledwie przed czterema laty, na imprezie w Monachium (2022). Na węgierskiej ziemi stanęło na 15 medalach, a w stolicy Bawarii było łącznie 14 krążków na koncie reprezentacji Polski.
A już za dwa lata lekkoatletyczne ME odbędą się w Chorzowie, na legendarnym Stadionie Śląskim.
Lekkoatletyczne ME 2026 potrwają do niedzieli (tj. 16 sierpnia) włącznie. Transmisje z imprezy można śledzić na antenach TVP1 i TVP2 oraz TVP Sport.












