-
Pampasowiec grzywiasty został nagrany w Pantanalu w Brazylii podczas nocnej sceny, gdzie wyglądał wyjątkowo nietypowo i jego oczy lśniły w ciemności.
-
Gatunek ten jest największym psowatym Ameryki Południowej, nie jest blisko spokrewniony z wilkami oraz ma charakterystyczne długie nogi i grzywę.
-
Pampasowce grzywiaste żyją głównie w Brazylii, a ważnym elementem ich diety są jabłka lobeira, które wspierają ich zdrowie i służą do rozsiewania nasion.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Mieszkanka Pantanalu w Brazylii nagrała pampasowca grzywiastego w niesamowitej nocnej scenie, w której wygląda on niezwykle. Wręcz przerażająca, bo lśniące w nocy oczy dopełniają niecodziennej sylwetki tego drapieżnika. Ma on długie nogi, szczupłe, wręcz wysmukłe ciało i grzywę oraz lisi pysk. Na nagraniu można odnieść wrażenie, że to stwór z horroru, może wilkołak. To jednak prawdziwy ssak. Dopiero w takim nagraniu widać w pełni, jak niecodzienny to wygląd jak na psowatego i nic dziwnego, że wiele osób uważało pampasowca za kryptydę i wytwór ludzkiej wyobraźni, który istnieć nie może.
Istnieje jednak i jest największym psowatym Ameryki Południowej. Zarazem jednym z najbardziej oryginalnych drapieżników tej rodziny. Dawniej nazywało się je wilkami grzywiastymi, chociaż z tej nazwy zgadza się tylko grzywa, którą rzeczywiście ten długonogi drapieżnik z pampy Ameryki Południowej ma. Wilkiem jednak nie jest i niewiele ma wspólnego z naszymi wilkami. Wyewoluował na terenie kontynentu południowoamerykańskiego niezależnie od nich i bardzo się od wilków czy lisów różni, co nagranie z Pantanalu uwypukliło.
Pantanal czyli aluwialna równina na terenie Brazylii i przyległych państw to idealne miejsce do życia dla tego zwierzęcia, którego długie nogi są dostosowaniem do polowania w wysokiej trawie. Stąd pampasowiec zamieszkuje właśnie obszary środkowej i południowej Brazylii, gdzie jest zdecydowanie najliczniejszy. Mieszka tam 90 proc. całej południowoamerykańskiej populacji tego ssaka.
Ok. tysiąca drapieżników jest jeszcze w Boliwii, na terenach otwartych Parku Narodowego Madidi, Estación Biológica del Beni i Noel Kempff Mercado. Ok. 800 tych drapieżników zachowało się w Paragwaju, gdzie ich sytuacja jest trudna, ale jeszcze relatywnie niezła. Natomiast w Argentynie jest znacznie gorzej. Jak informowaliśmy w Zielonej Interii, na pampach argentyńskich trwa reintrodukcja pampasowców grzywiastych. W Urugwaju natomiast zwierzę to wymarło.
Pampasowiec grzywiasty to relikt dawnych epok
To gatunek reliktowy, czyli pozostałość dawnych epok, gdy w Ameryce Południowej panowała miejscowa megafauna. Wtedy drapieżniki przystosowały się do życia na otwartych terenach. Dzisiaj oryginalne wilki, jakimi są pampasowce grzywiaste są w odwrocie, zostało ich niewiele.
Długie nogi są ważne dla pampasowca, gdyż ułatwiają mu poruszanie się w wysokiej trawie i wypłaszanie z niej ofiar – gryzoni, ptaków, zajęczaków, jaszczurek i drobnych zwierząt. Najciekawsze u tych wilków jest to, że ważne są dla nich… jabłka. To tzw. wilcze jabłko zwane lobeirą, które pampasowce spożywają regularnie. Nie tylko jako smakołyk, ale również jako lek. Lobeira stymuluje pracę ich nerek, a zarazem korzysta z wilka jako rozsiewacza nasion.












