Łukasz Nowak formalnie nie należy do PiS, ale był popierany przez tę partię w wyborach samorządowych. W 2014 roku mieszkańcy wybrali go na radnego Tarnobrzega, a dziesięć lat później objął stanowisko prezydenta tego miasta. Teraz zamierza zrezygnować ze współpracy z PiS i dołączyć do stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego – ustalił nieoficjalnie „Dziennik Gazeta Prawna”.
PiS traci kolejnego prezydenta – Łukasza Nowaka
Nowak jest trzecim prezydentem miasta, który może dołączyć do inicjatywy Morawieckiego. Wcześniej zrobili to prezydent Kalisza Krystian Kisanowski, prezydent Tomaszowa Mazowieckiego Marcin Witko i prezydent Sieradza Paweł Osiewała. Lista ma być jednak dłuższa. – Co tydzień będziemy ogłaszali jakieś przejście. Sporo samorządowców odejdzie z PiS – powiedział polityk z otoczenia Morawieckiego w rozmowie z „DGP”.
Rozwój Plus jest rozchwytywany?
Polityk poinformował, że chęć dołączenia do Rozwoju Plus wyraziło już 4 tysiące polityków. Członkowie inicjatywy nie chcą jednak przyjmować zbyt wielu posłów, ponieważ mogą oni domagać się miejsc na listach wyborczych. – A mamy już ustalone jedynki w regionach – powiedział „DGP” polityk Rozwoju Plus. W związku z tym ludzie Morawieckiego podobno koncentrują się na pozyskiwaniu polityków regionalnych, takich jak prezydent Nowak.
Rozłam w PiS
Prezydium Komitetu Politycznego PiS zakazało swoim członkom udziału w organizacjach o charakterze politycznym. W szczególności dotyczyło to osób, które zadeklarowały udział w stowarzyszeniach Rozwój Plus oraz Po pierwsze Polska. Politycy mieli więc złożyć oświadczenia, że do nich nie należą. Czas na to minął w czwartek 23 lipca. Osobom, które tego nie zrobiły, miały grozić „konsekwencje przewidziane w statucie, w tym utrata członkostwa w PiS”.
Rafał Bochenek we wtorek 28 lipca poinformował, że „Komitet Polityczny PiS zatwierdził listę [44 – red.] osób, które nie złożyły w terminie lub złożyły w złej formie wymaganego przez kierownictwo partii oświadczenia o przynależności do Prawa i Sprawiedliwości. Sprawa trafiła do rąk rzecznika dyscyplinarnego PiS.
Zgodnie ze statutem, jeżeli rzecznik dyscyplinarny skieruje wniosek o ukaranie polityków do Koleżeńskiego Sądu Dyscyplinarnego, ten organ będzie mógł wymierzyć karę, uniewinnić lub umorzyć postępowanie. Politycy – w przypadku kary – dostaną siedem dni – od daty powiadomienia ich o treści orzeczenia – na odwołanie się od tej decyzji.












