-
Sąd w Krakowie zdecydował o tymczasowym, trzymiesięcznym areszcie dla Huberta B. w związku z tragicznym wypadkiem, w którym zginęli rodzice ośmiomiesięcznego dziecka, a niemowlę trafiło do szpitala w ciężkim stanie.
-
W ocenie sądu istnieje obawa matactwa ze strony podejrzanego oraz groźba wymierzenia surowej kary, a decyzja o areszcie nie jest prawomocna.
-
Hubert B. usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku komunikacyjnego, nie przyznał się do winy, a według wstępnych ustaleń miał znacząco przekroczyć dopuszczalną prędkość.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Sąd przychylił się do wniosku prokuratury, o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec Huberta B. Śledczy złożyli go po porannym przesłuchaniu mężczyzny, podczas którego mężczyźnie przedstawione zostały zarzuty.
– Jako uzasadnienie sąd podał obawę matactwa ze strony podejrzanego, a także możliwość wymierzenia mu surowej kary w rozumieniu kodeksu postępowania karnego, co jest związane z okolicznościami czynu, który został mu zarzucony – poinformował rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Maciej Czajka. Jak zaznaczył, postanowienie o areszcie nie jest prawomocne.
– Podejrzany obszernie wyjaśniał jakie były okoliczności tego zdarzenia, natomiast jeżeli chodzi o treść, to jest ona objęta tajemnicą śledztwa – dodał.
Tragiczny wypadek w Krakowie. Hubert B. usłyszał zarzuty
26-letni Hubert B. został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku komunikacyjnego. Nie przyznał się do winy.
Mężczyzna jest sprawcą wypadku, do którego doszło w sobotę popołudniu przy ul. Solnej na krakowskim Podgórzu. Prowadzony przez niego samochód z dużą prędkością wjechał na chodnik, gdzie uderzył w idących nim pieszych. W momencie wypadku nie był pod wpływem alkoholu, ani innych substancji psychoaktywnych.
W wyniku zdarzenia zginęły dwie osoby: 32-letnia kobieta i mężczyzna w tym samym wieku. Do szpitala w ciężkim stanie trafiło również ich ośmiomiesięczne dziecko.
Ze wstępnych ustaleń biegłych wynika, że Hubert B. znacząco przekroczył prędkość. Prowadzony przez niego samochód jechał ok. 70 km/h na odcinku, na którym obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h.
-
Tragiczny wypadek w Krakowie. Hubert B. usłyszał zarzut
-
„Godzina ciszy”. Krakowianie zgromadzą się w miejscu tragicznego wypadku













