Do tragedii doszło w sobotę 22 sierpnia w Krakowie na ulicy Solnej. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierowca Volkswagena stracił panowanie nad autem na łuku drogi i zjechał na chodnik. Tam doszło do potrącenia 32-letniej kobiety i 32-letniego mężczyzny oraz znajdującego się w wózku 8-miesięcznego niemowlęcia. Kobieta i mężczyzna zmarli tego samego dnia w szpitalu.
Dziecko ma wielonarządowe obrażenia. Jak jednak informuje Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie, stan chłopca ulega poprawie. – Stan dziecka jest stabilny, przebywa na jednym z naszych oddziałów – przekazała w środę w rozmowie portalem Gazeta.pl rzeczniczka placówki Katarzyna Pokorna-Hryniszyn. Szpital nie ujawnia, jakie dokładnie obrażenia ma chłopiec, a także kiedy mógłby opuścić szpital.
Wypadek w Krakowie
W związku ze sprawą zatrzymano kierowcę Volkswagena, 26-letniego Huberta B. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był trzeźwy. Dwa dni po wypadku mężczyźnie został mu postawiony zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku.
W miejscu, w którym doszło do tragedii, obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h. Z ustaleń śledczych wynika, że przekroczył ją o ok. 40 km/h.
„Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu wyjaśniając między innymi, iż auto wpadło w poślizg wskutek nierównej nawierzchni” – informuje Prokuratura Okręgowa w Krakowie. Sąd zastosował na wniosek prokuratury trzymiesięczny tymczasowy areszt wobec Huberta B. Mężczyźnie grozi do ośmiu lat więzienia.
Artur nie wie, kim jest Rafał Brzoska. Możliwe, że nigdy nie słyszał tego nazwiska. A jednak Brzoska i inni polscy celebryci (nieświadomie) zarabiają dla jego firmy tysiące dolarów miesięcznie. Ujawniamy od kuchni, jak działają twórcy oszustw na fałszywe inwestycje – pisze Joanna Sosnowska na Wyborcza.biz
„Chcemy zmian, chodzi o życie”
We wtorek pełniący funkcję prezydenta miasta Stanisław Kracik poinformował, że wizja lokalna przeprowadzona z udziałem m.in. policji wykazała, że ze strony miasta nie było zaniedbań w rejonie ulic Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocie. W ciągu najbliższych dni ustawione zostaną tam progi zwalniające, które zwiększą bezpieczeństwo.
Spontanicznie zwołana „Godzina ciszy na Solnej” zgromadziła we wtorek wieczorem mieszkańców Krakowa, którzy przez godzinę stali w miejscu tragedii. Dzieci na jezdni wymalowały kredą pasy przejścia dla pieszych. Obok napisano: „Politycy, policjo odwagi”, a pod spodem mieszkańcy dopisywali nazwy ulic, na których dochodzi do przekraczania dozwolonej prędkości i nielegalnych wyścigów samochodów.
Uczestnicy protestu na jezdni ułożyli tablice z hasłami: „Chodzi o życie”, „Bezpieczna droga do szkoły, pracy i parku to nie luksus”, „Ile jeszcze osób musi zginąć, żeby coś się zmieniło”, „Dość bierności państwa”, „Stop zabójcom drogowym”, „Nie chcemy bać się chodzić po chodnikach”, „Chcemy zmian, chodzi o życie”.
Źródło: PAP
Kopie w drzwi, aż tynk leci. Wyrywa klamki, z rykiem biega z pałką. Pięć lat sąsiedzkiego terroru na Pradze – pisze Magda Roszkowska na Wyborcza.pl












