-
Naturalny wróg nicieni glebowych i szkodników warzywnika
-
Jak przygotować zielony nawóz z aksamitek na jesień?
-
Oczyszczanie gleby pod przyszłoroczne uprawy pomidorów
Naturalny wróg nicieni glebowych i szkodników warzywnika
Aksamitki (łac. Tagetes) są prawdziwym skarbem w ogrodzie. Zdobią rabaty przez całe lato i nie wymagają przy tym wielu zabiegów pielęgnacyjnych. W wielu rejonach nazywane są śmierdziuszkami. Brzydki przydomek zawdzięczają zapachowi wydzielanemu przez liście, który ma odstraszać szkodniki. Tę właściwość możemy wykorzystać w ochronie innych roślin. Wątpliwy aromat liści aksamitek odstrasza takie szkodniki jak mszyce, mączliki, krety czy nornice.
Aksamitki od lat uznawane są za jedne z najbardziej pożytecznych roślin w ogrodzie. Ich korzenie wydzielają związki, które niszczą nicienie glebowe. To mikroskopijne pasożyty uszkadzające korzenie wielu warzyw. Szczególnie narażone na ich działanie są pomidory, marchew, cebula czy fasola. Właśnie dlatego nasze babcie sadziły te pomarańczowe kwiaty między grządkami lub na obrzeżach warzywnika.
Jak przygotować zielony nawóz z aksamitek na jesień?
Przekwitłe kwiatostany, liście i miękkie pędy aksamitek doskonale nadają się na zielony nawóz. Jego przygotowanie jest tak proste, jak uprawa tych roślin. Nie trzeba niczego zalewać, mieszać czy fermentować. Wystarczy zebrać przekwitłe kwiatostany aksamitek i rozdrobnić je sekatorem lub szpadlem. Tak powstałą sieczkę rozsypujemy na pustych grządkach, po czym wszystko przekopujemy. Materiał roślinny powinien znaleźć się kilka centymetrów pod powierzchnią.
Przez jesień i zimę rośliny będą stopniowo się rozkładać, wzbogacając podłoże w materię organiczną. Dzięki temu gleba staje się bardziej żyzna, lepiej magazynuje wodę i zyskuje luźniejszą strukturę. To rodzaj darmowego nawozu, który nie tylko poprawia jakość podłoża, ale też pozwala zagospodarować resztki roślinne, zamiast wyrzucać je do odpadów.
Oczyszczanie gleby pod przyszłoroczne uprawy pomidorów
Pomidory są narażone na wiele chorób grzybowych i na ataki szkodników. Warto więc pomyśleć o oczyszczeniu gleby z patogenów i drobnych owadów przed nadejściem kolejnego sezonu. Doskonale nadają się do tego korzenie aksamitek, które wydzielają toksyczne substancje, na przykład tiofeny i alfa-tertienyl. Są one zabójcze dla wielu nicieni, w tym guzaków, które są szczególnym zagrożeniem dla pomidorów.
Aby przygotować glebę pod przyszłoroczną uprawę, warto wykorzystać całe rośliny, razem z korzeniami. Zielone części aksamitek nie zniszczą wprawdzie nicieni, ale odstraszą inne szkodniki i zwalczą patogeny chorób grzybowych. Trzeba przy tym wziąć pod uwagę, że pomidory wytwarzają stosunkowo głębokie korzenie. Dlatego poszatkowane części aksamitek trzeba zakopać jesienią na głębokości około 30 cm w przyszłym warzywniku. Głębsze zakopanie mogłoby spowodować gnicie resztek organicznych.
-
Wielu Polaków popełnia ten błąd na grzybach. To zwiększa ryzyko zatrucia
-
Słynne angielskie ogrody są suche jak słoma. Drzewa po prostu się poddają












