Biuro gubernatora Stambułu poinformowało, że sytuacja wydarzyła się w środę, osiemnaście mil morskich na południe od wybrzeży miasta Silivri. Turecki statek handlowy Alsu, który płynął bez ładunku pod turecką banderą z Kocaeli do Aliagi, zderzył się z tureckim statkiem handlowym Tugberk Imamoglu, przewożącym stalową blachę o masie 4199 ton z portu Iskenderun do Karadeniz Eregli. System poszukiwania i ratownictwa (COSPAS-SARSAT) odebrał od Alsu sygnał alarmowy o godzinie 3.26, a o 3.41 kapitan poinformował o zdarzeniu przez radio.
Turcja. Akcja ratunkowa po zderzeniu statków
Służby niezwłocznie rozpoczęły akcję poszukiwawczo-ratunkową. W tym celu skierowały na miejsce zdarzenia liczne jednostki morskie należące do Urzędu Bezpieczeństwa Wybrzeża, Straży Wybrzeża oraz Dowództwa Marmary i Cieśnin. Wysłały także śmigłowce Straży Wybrzeża.
Służby, które dotarły na miejsce, ustaliły, że statek Alsu nie jest uszkodzony. „Jednakże nie udało się nawiązać kontaktu ze statkiem handlowym Tugberk Imamoglu ani z 10 osobami znajdującymi się na jego pokładzie” – napisało biuro gubernatora. W związku z tym jednostki znajdujące się w rejonie kontynuują działania poszukiwawczo-ratownicze. Służby znalazły na powierzchni morza między innymi łódź ratunkową, która znajdowała się na statku, ale nie było na niej żadnych członków załogi.
Statek mógł zatonąć
„Ocenia się, że statek zatonął” – poinformowała Generalna Dyrekcja ds. Morskich, która jest jednostką Ministerstwa Transportu i Infrastruktury Republiki Turcji. Tugberk Imamoglu nie odpowiadał bowiem na żadne wezwania. Z członkami załogi próbowało skontaktować się między innymi Centrum Koordynacji Poszukiwania i Ratownictwa (AAKKM), które dzwoniło na ich telefony komórkowe, ale bezskutecznie.
Według danych Izby Handlu Morskiego w Stambule Tugberk Imamoglu jest 90-metrowym masowcem, będącym własnością Zeybe Denizcilik. Z kolei Alsu, będący własnością Ozpulathane Deniz Tasimaciligi, pływa jako tankowiec do przewozu ropy naftowej albo chemikaliów – przekazała AP News. Cieśniny Tureckie, obejmujące Bosfor i Dardanele, należą do najbardziej ruchliwych szlaków żeglugowych na świecie. Każdego roku przepływają przez nie setki tysięcy statków.












