-
Pierwszy prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński ocenił działania w Trybunale Konstytucyjnym jako bezprawne i noszące cechy zamachu stanu. Jego zarzuty dotyczyły m.in. udziału policji w zajściu.
-
Prezydent Karol Nawrocki przerwał wizytę w Senegalu i przybył do siedziby TK w związku z kryzysem i demonstracjami.
-
Sędzia Anna Korwin-Piotrowska zapowiedziała na wtorek zwołanie Zgromadzenia Ogólnego, argumentując ruch koniecznością uchwalenia budżetu na 2027 rok.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Zbigniew Kapiński pytany był na antenie Radia ZET o piątkowe wydarzenia przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Jak ocenił, doszło tam do „bezprawnego zajęcia” Trybunału Konstytucyjnego „przy użyciu ogromnych sił policyjnych”.
– Tam ponoć ponad 1000 policjantów zajęło teren TK. Działania są całkowicie bezprawne. Tam policja nie powinna być. W czasie, kiedy policja wchodziła – nie było sędziów w TK. Nieprawdziwe są informacje, że policja weszła po to, żeby chronić sędziów TK – stwierdził pierwszy prezes Sądu Najwyższego.
– To powiedziałem prosto w oczy pani Korwin-Piotrowskiej i obecnym tam sędziom – jak oni sobie wyobrażają działanie TK, który jest otoczony przez policję. To ma być trybunał jaki? Pałkowy, policyjny, wojenny? – kontynuował, mówiąc, że nie wyobraża sobie, by instytucja, jaką jest TK, „działała w sytuacji, kiedy wokół jest tylu policjantów”.
– Uważam, że działania, które zostały podjęte, noszą cechy zamachu stanu. Dla mnie sytuacja jest jednoznaczna, (…) w Trybunale Konstytucyjnym zainstalowano uzurpatorów – podkreślił.
Pytany, kto jego zdaniem jest prezesem TK, odparł zdecydowanie, że jest nim „pan sędzia Bogdan Święczkowski”.
Szarpanina przed TK. Szef SN: Reakcja Nawrockiego „całkowicie uzasadniona”
Kapiński stanął także w obronie prezydenta Karola Nawrockiego.
– Miał wszelkie podstawy pan prezydent, żeby wejść do TK. Byli w Pałacu Prezydenckim prezes i wiceprezes TK i reakcja pana prezydenta była całkowicie uzasadniona i adekwatna do tego, co się wydarzyło. Nie można tutaj tego pozostawić, w inny sposób się zachować – ocenił.
Mówiąc o szarpaninie, do jakiej doszło z udziałem głowy państwa, Kapiński nazwał incydent „próbą niewpuszczenia pana prezydenta”.
– Mimo że wcześniej słyszeliśmy, że pan prezydent jest zapraszany na rozmowy przez panią Annę Korwin-Piotrowską (…) Te pięści widoczne na nagraniu i te słowa: „nie wejdzie pan” świadczą jednoznacznie o tym, że nie chcieli wpuścić Karola Nawrockiego do budynku – ocenił.
– Nie jestem uzurpatorką – odparła stanowczo Anna Korwin-Piotrowska, pytana później o słowa Kapińskiego podczas rozmowy w radiowej Trójce. Jak tłumaczyła, do odsunięcia Święczkowskiego z jego funkcji doszło właśnie teraz, gdyż jest to „praktycznie ostatni moment, gdy Zgromadzenie Ogólne może uchwalić budżet na 2027 rok”.
Jak doprecyzowała, Zgromadzenie Ogólne TK ma zebrać się we wtorek o godzinie 15.30. – Czy będzie kworum? Okaże się na zgromadzeniu – stwierdziła.
Trybunał Konstytucyjny. Demonstracje przed siedzibą
Do kryzysu w TK doszło po tym, jak w piątek po południu pojawiła się informacja o zarządzeniu przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego. Anna Korwin-Piotrowska, jako mająca najdłuższy staż sędziowski, została ogłoszona osobą kierującą TK. Wówczas przed siedzibą instytucji doszło do demonstracji z udziałem policji. Brał w nich udział także niegodzący się z decyzją Bogdan Święczkowski.
Rozwój sytuacji sprawił, że w nocy z piątku na sobotę prezydent Nawrocki przerwał lot do Senegalu i przybył do siedziby TK. Internet obiegło nagranie pokazujące jego wejście do budynku TK oraz spór między przedstawicielami prezydenta a osobami wybranymi przez obecny Sejm na sędziów Trybunału.











