-
Komenda Główna Policji uruchomiła operację specjalną w rejonie granicy z obwodem królewieckim w celu prewencyjnego zapobiegania możliwym aktom dywersji.
-
W działaniach uczestniczą służby specjalne, wojsko, straż graniczna oraz policja, a wzmożone siły skierowano do województw warmińsko-mazurskiego i podlaskiego.
-
Operacja opiera się na informacjach od Służby Wywiadu Wojskowego oraz służb sojuszniczych o możliwych prowokacjach i sabotażu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Centrum dowodzenia operacją znajduje się w Komendzie Głównej Policji.
W rozmowie z RMF FM szef policji gen. insp. Marek Boroń podkreślił, że sztab operacji specjalnej powstał w reakcji na sygnały o możliwych incydentach przy granicy z obwodem królewieckim. Podkreślił, że operacja ma charakter prewencyjny.
– Policja zabezpiecza obwód królewiecki pod kątem ewentualnych wydarzeń, które mogłyby doprowadzić do aktów dywersji – mówił szef policji.
Operacja przy granicy z obwodem królewieckim. Służby dostały sygnał
Zmobilizowane siły prowadzą działania w województwach warmińsko-mazurskim i podlaskim. Obejmują one współpracę służb specjalnych, wojska i straży granicznej oraz KWP w Olsztynie i KWP w Białymstoku.
RMF FM podawało wcześniej, że do władz dotarły informacje od Służby Wywiadu Wojskowego i służb krajów sojuszniczych, że przy granicy z Rosją może dojść do prowokacji bądź aktów sabotażu.
Wymieniano np. zagrożenie naruszenia granicy przez uzbrojone grupy i próby podjęcia działań dywersyjnych.
– Dlatego na pogranicze przybyły wzmocnienia z policyjnych komend z kilku województw. To wynika z informacji, które posiadamy też od służb zewnętrznych. My mamy zadbać o bezpieczeństwo obywateli, którzy tam mieszkają, ale też o placówki i o wszelkiego rodzaju sytuacje, które mogą być zagrożeniem dla społeczeństwa – relacjonował gen. insp. Boroń.
Ze słów Boronia wynika, że w działania zabezpieczające zaangażowani są też kontrterroryści. Zaprzeczył on ponadto, że działania mobilizacyjne są związane z sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Rosja i Białoruś próbują „testować” granice państw Zachodu
W ostatnim czasie do groźnego incydentu doszło na granicy Białorusi, otwiera się w nowym oknie i Łotwy.
Ze strony białoruskiej w pewnym momencie na stronę łotewską próbowali przedostać się zamaskowani i uzbrojeni mężczyźni prowadzący ze sobą grupę około 20 nielegalnych migrantów – informowaliśmy 7 października.
O sprawie mówił łotewski minister spraw wewnętrznych Janis Dombrava. Jak zrelacjonował w mediach społecznościowych, doszło do starcia między uzbrojoną eskortą a łotewskimi żołnierzami. Wobec wojskowych padły groźby.
-
„30 km od granicy z Polską”. Rosja stawia wielką konstrukcję
-
Litwa wzmacnia granicę z Rosją. Władze obawiają się jednego scenariusza












