Prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD) zwyciężyła w wyborach do parlamentu wschodnioniemieckiego kraju związkowego Saksonia-Anhalt, uzyskując 43,8 proc. głosów.
Zapytany w poniedziałek w Kanale Zero czy to zwycięstwo jest dla Polski niebezpieczne, Paweł Szefernaker powiedział, że Alternatywa dla Niemiec „idzie z programem, który jest wbrew interesowi Rzeczypospolitej, więc na pewno tak trzeba na to spojrzeć”.
Szef gabinetu Nawrockiego: Prorosyjska agenda AfD jest z punktu widzenia Polski niebezpieczna i nie do zaakceptowania
– Prorosyjska agenda AfD, choćby propozycja zniesienia sankcji wobec Rosji, jest z punktu widzenia Polski niebezpieczna i nie do zaakceptowania. Konkretne punkty programu AfD nie leżą w polskim interesie – podkreślił.
– W polskim interesie leży to, aby współpracować z partiami, z którymi mamy jakiś wspólny interes, żeby realizować wspólny interes w polityce europejskiej – mówił Szefernker. – Podałem parę przykładów, gdzie ten interes jest diametralnie różny [od interesu Polski – red.], w związku z tym jest to dla nas problem – dodał.
Według polityka, AfD „nigdy nie doszłaby do władzy, gdyby nie błędy poprzednich rządów, kanclerz Angeli Merkel”. – W polityce trzeba wyciągać wnioski z tego, co się wydarzyło. AfD nie doszłoby nigdy do władzy, gdyby nie polityka otwartych drzwi Angeli Merkel, polityka Zielonego Ładu, wiele różnych innych polityk realizowanych przez Angelę Merkel, przez Donalda Tuska jako szefa Rady Europejskiej, [bez tego – red.] dzisiaj nie byłoby takiego poparcia dla AfD w Niemczech. Trzeba wyciągać wnioski na przyszłość – stwierdził Szefernaker.
Wygrana AfD w Saksonii-Anhalt
Po przeliczeniu głosów ze wszystkich okręgów wyborczych w nocy z niedzieli na poniedziałek komisja wyborcza podała, że w wyborach w Saksonii-Anhalt zwyciężyła AfD, zdobywając 43,8 proc. głosów, co oznacza, że partia ta uzyskała ponaddwukrotnie lepszy wynik niż pięć lat temu, gdy osiągnęła w tym landzie poparcie 20,8 proc.
Drugie miejsce zdobyła CDU kanclerza Niemiec Friedricha Merza. Wynik 17,2 proc. głosów jest jednak rozczarowujący dla chadeków. W parlamencie w Magdeburgu znajdą się także socjaldemokratyczna SPD – 9,3 proc., Zieloni – 8,9 proc. oraz Lewica – 8,6 proc. Do końca ważyło się, czy skrajnie lewicowa BSW przekroczy pięcioprocentowy próg wyborczy. Ostatecznie ugrupowanie Sahry Wagenknecht zdobyło 5,3 proc. głosów.
Tym samym dwie antyestablishmentowe partie, AfD i BSW, będą miały razem w landowym parlamencie 44 mandaty, czyli większość. Partie te w Saksonii-Anhalt nie wykluczały wcześniej współpracy przy konkretnych projektach, ale formalna koalicja nie jest obecnie scenariuszem deklarowanym przez te ugrupowania.
AfD jest określana jako partia prawicowa, nacjonalistyczna, populistyczna i antyestablishmentowa. Jej program zakłada między innymi – znaczne ograniczenie imigracji do Niemiec, zmniejszenie kompetencji instytucji UE i przekazanie ich państwom narodowym, a także „normalizację” stosunków z Rosją, w tym zniesienie sankcji oraz odbudowę i uruchomienie gazociągu Nord Stream. Landowy oddział AfD w Saksonii-Anhalt od 2023 roku jest klasyfikowany przez niemiecki Urząd Ochrony Konstytucji jako ugrupowanie prawicowo-ekstremistyczne.
Źródło: PAP












