-
Szef MSZ Radosław Sikorski zaapelował do prezydenta o podpisanie nominacji Piotra Łukasiewicza na ambasadora Polski w Ukrainie.
-
Trwa spór pomiędzy MSZ a Pałacem Prezydenckim w sprawie powoływania ambasadorów, który ciągnie się od ponad dwóch lat.
-
Prezydent Karol Nawrocki tłumaczył swoją odmowę nominacji ambasadorów koniecznością dialogu z rządem, podczas gdy Sikorski podkreśla, że ustawa określa procedurę powoływania ambasadorów, wobec czego dyskusja jest zbędna.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Radosław Sikorski opublikował nagranie na platformie X w trakcie swojej wizyty w Kijowie. W materiale wypowiedział się Piotr Łukasiewicz – od ponad dwóch lat kierujący polską ambasadą w Ukrainie jako charge d’affaires.
– Służba w Kijowie faktycznie jest dla nas wyzwaniem, ale też zaszczytem i honorem. Zwłaszcza tutaj – jesteśmy tą pierwszą linią styku również z Rosjanami i z rosyjskimi rakietami. Mamy wsparcie ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Chcielibyśmy, żeby wszyscy Polacy wierzyli w to, że mają dobrą reprezentację dyplomatyczną tutaj, w Kijowie – mówił Łukasiewicz.
Na nagraniu pojawił się także sam wicepremier i minister spraw zagranicznych, który określił ambasadę Polski w Kijowie „wojenną placówką”. Sikorski zwrócił się wprost do Karola Nawrockiego.
„Po raz kolejny apeluję do Pana Prezydenta o podpis nominacji ambasadorskich” – napisał Sikorski na platformie X.
Sikorski zwrócił się do Nawrockiego. Spór MSZ i prezydenta o nominacje ambasadorskie
Sikorski poinformował w ubiegłym tygodniu, że na biurku prezydenta jest 46 kandydatur na polskich ambasadorów i w zdecydowanej większości to zawodowi dyplomaci. Według ministra spraw zagranicznych Nawrocki „wynajduje preteksty”, by nie zgadzać się na te nominacje.
Spór między MSZ a Pałacem Prezydenckim w sprawie nominacji ambasadorskich trwa od przeszło dwóch lat. W marcu 2024 r. minister Sikorski zdecydował, że ponad 50 dotychczasowych ambasadorów zakończy misję dyplomatyczną, a kilkanaście kandydatur – zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu – zostanie wycofanych.
Ówczesny prezydent Andrzej Duda podkreślał, że „nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta„.
W miejsce ambasadorów, którzy opuścili placówki, ale nie zostali wówczas formalnie odwołani przez prezydenta, trafili wskazani przez MSZ charge d’affaires – dyplomaci niemający statusu ambasadorów.
Po objęciu prezydentury przez Nawrockiego spór dotyczący nominacji ambasadorskich wciąż trwa. Prezydent sprzeciwia się w szczególności nominowaniu na ambasadorów obecnego szefa placówki w Waszyngtonie Bogdana Klicha oraz Ryszarda Schnepfa, charge d’affaires we Włoszech.
Nawrocki tłumaczył się z odmowy nominacji ambasadorów
Pod koniec sierpnia, podczas pierwszego dnia wydarzenia „Przyszłość.pl” w Juracie, prezydent wyjaśniał, z czego wynika jego odmowa. Nawrocki stwierdził m.in., że sytuacja konstytucyjnie jest prosta: rząd wskazuje kandydatów na urząd ambasadora, a głowa państwa składa stosowny podpis w celach akceptacji. Podkreślał jednak, że proces wymaga dialogu między prezydentem a rządem.
– Ja nie zostawałem prezydentem Polski po to, aby być notariuszem jakiegokolwiek rządu, tego dzisiejszego czy tego, który może przyjdzie po nim – mówił prezydent.
Nawrocki wyznał, że dyskusja o obsadzeniu stanowisk ambasadorskich była niemal zakończona, ale rozmowy zostały przerwane. W ubiegły piątek, podczas konferencji prasowej, Radosław Sikorski odpierał te uwagi.
– Nie ma potrzeby żadnego porozumienia, ustawa mówi, że prezydent powołuje ambasadora na wniosek ministra spraw zagranicznych. Prawidłowo przygotowany wniosek zawiera zgodę kandydata, opinię kontrwywiadu, zgodę sejmowej komisji (spraw zagranicznych) i zgodę państwa przyjmującego – zaznaczył szef MSZ. Jak dodał, przyjęcie nominacji to „prerogatywa, ale i obowiązek” prezydenta.
Zgodnie z art. 39 ustawy o służbie zagranicznej ambasadorzy są powoływani i odwoływani przez prezydenta na wniosek ministra spraw zagranicznych zaakceptowany przez szefa rządu.
-
Lider traci, premier zyskuje. Najnowszy ranking zaufania do polityków
-
Premiera filmu „1939 r. – list do Putina”. Sikorski: Szczególnie wymowne dzisiaj












