Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w orędziu o stanie Unii Europejskiej powiedziała, że chce współpracować z Kanadą i otworzyć jej drogę do uzyskania statusu pierwszego członka stowarzyszonego UE, o czym pisaliśmy na Gazeta.pl.
Zadeklarowała też, że UE i Kanada wspólnie skupią się też wokół Arktyki. – Łączy nas wspólny ocean, wspólny zbiór wartości i wspólny sposób postrzegania świata. Teraz będziemy również budować naszą wspólną przyszłość – powiedziała w środę (16 września) Von der Leyen w Parlamencie Europejskim.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump uznał, że pomysł jest „śmieszny”, bo Kanada jest „okropnym partnerem handlowym”. – Jeśli uznam, że to wrogi akt, nałożę bardzo poważne cła albo przestanę handlować z Europą w wielu kwestiach – powiedział Trump podczas rozmowy z dziennikarzami w Karolinie Północnej. – Jeśli to dobre intencje, to w porządku. Jeśli stoją za tym złe intencje, nałożę bardzo ciężkie cła – dodał.
„Wybieranie kierunku nie należy do Stanów Zjednoczonych”
– Jak wczoraj jasno stwierdziła przewodnicząca, proponowane zacieśnienie partnerstwa z Kanadą nie jest w nikogo wymierzone, lecz służy budowaniu wspólnej siły – podkreślił rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill w krótkim oświadczeniu przekazanym korespondentom w Brukseli.
Minister Francji ds. europejskich Benjamin Haddad powiedział, że USA nie mogą narzucać Unii Europejskiej geopolitycznych wyborów. – Wybieranie kierunku politycznego i geopolitycznego Europy nie należy do Stanów Zjednoczonych – powiedział Haddad. Dodał, że Unia Europejska ma pełne prawo pogłębienia stosunków, które utrzymuje z Kanadą.
Jego zdaniem pogłębienie relacji z Kanadą „jest bardzo dobrym pomysłem”, jednocześnie zastrzegł, że kwestia statusu tego stowarzyszenia pozostaje otwarta.
Haddad przekonywał, że UE i Kanada mają wspólne poglądy i cele w wielu kwestiach. Przyznał, że nie wie jeszcze, „jaką formę instytucjonalną” powinien przyjąć ich sojusz. – Mamy dzisiaj różne instytucje i formaty, w których już możemy pogłębić relacje z Kanadą – dodał.
Przypomnijmy, że w ostatnim czasie konflikt między Ottawą a Waszyngtonem się zaognia. Niepewna przyszłość relacji handlowych i politycznych z USA zachęca Kanadę do zacieśniania współpracy z innymi partnerami, wywołując nawet spekulacje na temat możliwości przystąpienia kraju jako członka stowarzyszonego do UE. Choć Carney jednoznacznie odrzucił taką możliwość, zapowiedział budowanie „unikalnego sojuszu”.
Mark Carney: Europa i Kanada są silne. Razem są jeszcze silniejsze
Premier Kanady Mark Carney wysłuchał w środę orędzia von der Leyen jako pierwszy szef rządu państwa trzeciego w historii tych wystąpień. W czwartek sam zabrał głos w Parlamencie Europejskim.
W ocenie Carneya zbliżenie UE i Kanady zaczęło się od zawartej 10 lat temu umowy CETA (Kompleksowa Umowa Gospodarczo-Handlowa), którą nazwał jednym z najbardziej udanych na świecie porozumień handlowych.
– Wczoraj przewodnicząca (Komisji Europejskiej Ursula) von der Leyen mówiła o wyjściu poza ramy CETA i stworzeniu sojuszu na rzecz przyszłości, tym samym otwierając Kanadzie drogę do uzyskania statusu pierwszego członka stowarzyszonego Unii Europejskiej. Kanada z zadowoleniem przyjmuje te ambitne plany – podkreślił Carney.
Jak dodał, badania opinii publicznej pokazują, że zdecydowana większość Kanadyjczyków popiera zacieśnienie więzi z Europą. – Powinniśmy świadomie, systematycznie i szybko wykorzystywać nasze wzajemne mocne strony – przekonywał Carney. – Zaczęliśmy od umowy CETA, jednej z najbardziej udanych umów handlowych na świecie – dodał.
Przypomniał też o zawartym w zeszłym roku porozumieniu UE i Kanady o partnerstwie strategicznym oraz o roli Kanady jako pierwszego spoza Europy członka unijnego programu dozbrajania SAFE. – Europa i Kanada są silne. Razem są jeszcze silniejsze – powiedział Carney, na co sala zareagowała brawami.
Źródło: PAP













