Z opublikowanego w piątek (25 września) badania IBRiS dla Polsat News wynika, że w pierwszej turze największe poparcie uzyskuje bezpartyjny kandydat Łukasz Gibała (Kraków dla Mieszkańców), osiągając wynik 27,2 proc. Tuż za nim plasuje się Monika Piątkowska, wspólna kandydatka Koalicji Obywatelskiej i PSL, na którą chęć oddania głosu deklaruje 23,5 proc. ankietowanych. Różnica między dwójką liderów wynosi zaledwie 3,7 punktu procentowego.
Trzecie miejsce w najnowszym zestawieniu zajął kandydat Prawa i Sprawiedliwości Michał Drewnicki z wynikiem 15,4 proc. Tuż za podium znalazła się reprezentantka Nowej Lewicy Daria Gosek-Popiołek (9,6 proc.), która wyprzedziła startującą z osobnego komitetu Aleksandrę Owcę z Razem (9 proc.). Dalsze miejsca zajęli Michał Klimek (Konfederacja Korony Polskiej) oraz Sławomir Pietrzyk (SDPL).
Niezdecydowanych pozostaje 10,5 proc. mieszkańców Krakowa, a prognozowana przez IBRiS frekwencja waha się między 35 a 45 proc. Badanie zrealizowano metodą CATI w dniach 23-24 września na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Krakowian.
Zawirowania na finiszu i topniejąca przewaga lidera
Zaprezentowany przez Polsat News sondaż potwierdza trend widoczny w innych badaniach realizowanych w ostatnich dniach przed ciszą wyborczą. Wcześniejszy sondaż OGB przeprowadzony dla portalu LoveKraków wskazywał na sukcesywny spadek poparcia dla Łukasza Gibały – z poziomu 39,17 proc. notowanego jeszcze w niedzielę do 32,88 proc. pod koniec tygodnia. W tym samym czasie Monika Piątkowska zyskiwała poparcie i zbliżyła się do lidera wyścigu.
Krótko przed zakończeniem kampanii doszło także do zmian wśród samych kandydatów – ze startu w wyborach wycofał się Jan Hoffman, a swoje poparcie przekazał Łukaszowi Gibale.
Kraków ogólnopolskim testem politycznym i kulisy badania exit poll
Niedzielne głosowanie w stolicy Małopolski będzie szczegółowo relacjonowane przez media jako kluczowy sprawdzian polityczny. Jak zauważa Marcin Kozłowski w swoim artykule opublikowanym w serwisie Gazeta.pl, krakowskie wybory stanowią ważny test przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. W rozmowie z autorem prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej Łukasz Pawłowski zdradził kulisy przygotowywanego badania exit poll.
– Będziemy w 35 punktach. Jeśli jest to np. szkoła, to na miejscu są zwykle dwie, trzy komisje, a czasem jest ich nawet pięć. To daje łącznie ok. 100 komisji. W każdym punkcie będzie trzech ankieterów. W każdym z tych punktów będziemy zbierać 300 ankiet, czyli w całym mieście na koniec dnia będziemy mieć ich ponad 10 tys. Ankieterzy będą na miejscu od otwarcia lokali do ich zamknięcia – powiedział Łukasz Pawłowski, Prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej.
Szef OGB ujawnił również, że badanie obejmie pytania wykraczające poza sam lokalny wyścig prezydencki – ankieterzy zapytają mieszkańców m.in. o aktualne preferencje partyjne do parlamentu. Zestawienie tych danych z wynikami z 2023 roku ma pokazać ogólnokrajowe trendy oraz zmiany poparcia dla głównych sił politycznych.













