-
Według Serhija Beskrestnowa w Kijowie mogą być ukryte retransmitery radiowe Rosji służące do korygowania lotu dronów „Shahed”.
-
Retransmitery mają umożliwiać precyzyjne uderzenia dronów w kluczowe obiekty, takie jak mosty i infrastruktura obronna.
-
Ukraińscy specjaliści nie stwierdzili obecności dodatkowych tajnych środków łączności w zestrzelonych dronach, a produkcja ukraińskich dronów przechwytujących napotyka trudności.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W Kijowie mogą być poukrywane radiowe retransmitery Rosji, które służą do korygowania toru lotu dronów „Shahed”. Do takich wniosków doszedł doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego ds. technologii obronnych Serhij „Flash” Beskrestnow.
Zdaniem eksperta, w stolicy Ukrainy może działać od jednej do nawet trzech takich urządzeń. „Flash” zaznaczył w rozmowie z UNIAN-em, że retransmitery są bardzo trudne do wykrycia, jednak jest wiele dowodów na to, że znajdują się w Kijowie.
– Wystarczy chociażby przykład precyzyjnego ataku na SBU (siedzibę Służby Bezpieczeństwa Ukrainy) – powiedział Beskrestnow. Dodał, że przeanalizował również trafienia w inne kijowskie obiekty, takie jak mosty. Zdaniem eksperta, możliwość skorygowania lotu drona bezpośrednio przed uderzeniem wyjaśnia tak precyzyjne uderzenia w konkretne elementy budowli.
Ukraina ma nowy problem. Tajna broń Rosji ukryta na terenie Kijowa
„Flash” przypuszcza również, że ukryte retransmitery mają za zadanie skierować „Shahedy” na obronę przeciwlotniczą Kijowa, która znajduje się nieopodal kluczowych mostów. – Nie da się ukryć przed przeciwnikiem obecności „Geparda” (niemieckie samobieżne zestawy przeciwlotnicze) przy moście, przez który codziennie przejeżdżają dziesiątki tysięcy ludzi – powiedział ekspert.
Beskrestnow zaznaczył przy tym, że specjaliści nieustannie badają szczątki kolejnych zestrzelonych dronów. Jak twierdzi, podczas tej analizy nie wykryto innych „tajnych” środków łączności.
UNIAN przypomniał, że pod koniec września Rosja ostrzelała ukraińskie słupy wysokiego napięcia i mosty przy pomocy dronów odrzutowych, wyposażonych w specjalny ładunek kumulacyjno-tnący. Okazało się, że wśród nich były również „Shahedy” z nietypową budową kadłuba. Wojskowi zauważyli u nich dwa elementy przypominające „wąsy”, których nie ma w zwykłych bezzałogowcach tego typu.
Agencja dodała, że ukraińscy producenci już zeszłej zimy ogłosili, że są gotowi tworzyć drony przechwytujące, zdolne do zestrzelenia rosyjskich dronów odrzutowych. Podczas testów w warunkach bojowych okazało się jednak, że jest to trudniejsze niż pierwotnie zakładali.
Źródło: UNIAN
-
„Musimy kopać tunele”. Ekspert wyjaśnia, co dzieje się w Ukrainie
-
„Nie ma już żadnych reguł”. Zełenski wskazuje na nowy rozkaz Putina












