Close Menu
  • Wiadomości
  • Polityka
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Finanse
  • Klimat
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Więcej
    • Komunikat Prasowy
    • Światowe Trendy
What's Hot
Samochód elektryczny zmienia rynek mieszkań. Deweloperzy już to widzą – Biznes Wprost

Samochód elektryczny zmienia rynek mieszkań. Deweloperzy już to widzą – Biznes Wprost

3 października, 2026
Hiszpania z przedterminowymi wyborami? Pedro Sanchez reaguje na protesty – Wprost

Hiszpania z przedterminowymi wyborami? Pedro Sanchez reaguje na protesty – Wprost

3 października, 2026
4 lata przygotowujemy się do analiz. Ważna polsko-brytyjska rakieta powstaje w tempie ślimaka

4 lata przygotowujemy się do analiz. Ważna polsko-brytyjska rakieta powstaje w tempie ślimaka

3 października, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Właśnie w
  • Samochód elektryczny zmienia rynek mieszkań. Deweloperzy już to widzą – Biznes Wprost
  • Hiszpania z przedterminowymi wyborami? Pedro Sanchez reaguje na protesty – Wprost
  • 4 lata przygotowujemy się do analiz. Ważna polsko-brytyjska rakieta powstaje w tempie ślimaka
  • Cezary Tomczyk odpowiedział prezydentowi. „W więzieniach 50 sabotażystów”
  • Białoruś: Alaksandr Łukaszenka i lista jego potencjalnych następców. Wśród nich jest Polak
  • PKO BP wydał ważny komunikat. Klientów czekają utrudnienia – Biznes Wprost
  • Atak o poranku w Kijowie. Ucierpiał strategiczny most
  • Kijów. Atak Rosji na Most Północny. Kluczowa przeprawa w płomieniach
  • Polityka Prywatności
  • Skontaktuj się z nami
  • Warunki Usługi
Nowiny PressNowiny Press
Biuletyn
  • Wiadomości
  • Polityka
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Finanse
  • Klimat
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Więcej
    • Komunikat Prasowy
    • Światowe Trendy
 Pogoda Login
Nowiny PressNowiny Press
Strona Główna » Białoruś: Alaksandr Łukaszenka i lista jego potencjalnych następców. Wśród nich jest Polak
Świat

Białoruś: Alaksandr Łukaszenka i lista jego potencjalnych następców. Wśród nich jest Polak

PersonelPersonel3 października, 2026
Facebook Twitter WhatsApp Telegram Pinterest Email VKontakte Copy Link
Białoruś: Alaksandr Łukaszenka i lista jego potencjalnych następców. Wśród nich jest Polak

W maju 2023 r. baczni obserwatorzy białoruskiego życia politycznego zastanawiali się, gdzie podziewa się Alaksandr Łukaszenka.

Po tym, jak 9 maja uczestniczył w Moskwie w obchodach Dnia Zwycięstwa, nagle zniknął wszystkim z radarów.

Przez kolejne dni publicznej nieobecności pojawiały się spekulacje co do jego stanu zdrowia. Nie brakowało także teorii o próbie otrucia. W końcu podróże do rosyjskiej stolicy bywają niebezpieczne.

Kiedy już triumfalnie wrócił na salony, poczuł się w obowiązku odnieść się do plotek o swojej śmierci i przekonać wszystkich, że są one mocno przesadzone.

– Jeśli ktoś myśli, że umieram, to uspokajam. (…) Nie zamierzam umrzeć. Jeszcze długo się ze mną pomęczycie – zapewniał.

Jak podkreśla od dawna – jest okazem zdrowia.

Nawet on wie jednak, że biologia jest nieubłagana, a im bardziej będzie posuwał się w latach, tym częściej będą pojawiać się pytania o to, co czeka Białoruś po jego odejściu.

– Łukaszenka na pewno odczuwa presję biologiczną. Z jednej strony czuje upływający czas, z drugiej wie, że dożywotnie sprawowanie władzy jest dla niego i jego rodziny najbezpieczniejszym rozwiązaniem – mówi Interii Kamil Kłysiński, który w Ośrodku Studiów Wschodnich zajmuje się Białorusią.

Łukaszenka w sierpniu świętował 72. urodziny i niemal połowę życia rządzi Białorusią twardą ręką. Sukcesja staje się więc realnym wyzwaniem dla reżimu.

Kto może go zastąpić? I czy w ogóle system, który stworzył, przeżyje jego śmierć?

Kto naprawdę trzęsie Białorusią?


Na te pytania próbują odpowiedzieć autorzy raportu przygotowanego przez działający na emigracji białoruski think-tank Centrum Nowych Idei.

„Anatomia białoruskiej władzy” to próba zrozumienia, jak funkcjonuje reżimowa elita, kto tak naprawdę ją tworzy i skąd wyłoni się następca Łukaszenki.

Ewentualne przejęcie władzy po śmierci Łukaszenki nie odbędzie się według prymitywnego scenariusza wojskowego puczu. Będzie to bardziej przypominać sukcesję po śmierci Stalina i Mao Zedonga


Oczywiście, Białoruś to, mówiąc językiem politologii, dyktatura personalistyczna, w której centrum władzy tworzy sam Łukaszenka. To na niego orientuje się cały aparat państwa. Tworzą go lojaliści, gotowi wykonać każde jego polecenie, by tylko utrzymać swoje przywileje.

Autorzy raportu przyjrzeli się biografiom prawie 300 najważniejszych ludzi systemu i, opierając się na ich edukacji oraz doświadczeniu zawodowym, stworzyli portret elity i nakreślili gęstą sieć powiązań, która wypełnia urzędniczą magmę.

Jak wskazują, reżim opiera się nie tylko na lojalności wobec Łukaszenki, ale także wewnętrznych więziach, które rządząca elita tworzy między sobą.

Co ciekawe, wbrew intuicji, podpowiadającej, że reżim utrzymujący się przy władzy za pomocą przemocy składa się głównie z ludzi związanych z aparatem represji i resortów siłowych, raport wskazuje, że łukaszenkowską dyktaturę tworzą głównie przedstawiciele administracji cywilnej.

To aż 77 proc. elity władzy. Przedstawiciele armii czy służb to „tylko” 23 proc.

Nawet w obrębie tych grup dochodzi do dużego zróżnicowania. W każdej z nich istnieją bowiem kręgi władzy, działające obok siebie. To dlatego dla autorów raportu kluczowymi postaciami w systemie nie są osoby, które formalnie piastują najważniejsze urzędy i teoretycznie powinny mieć największą władzę. Tu kryterium politycznego wpływu jest zupełnie inne.

Elitę Łukaszenki spajają biografie


– Wyraźnie rozgraniczamy formalną hierarchię od rzeczywistego wpływu politycznego. Wskazujemy, że w ustroju autorytarnym, jakim jest Białoruś, sama nominacja na wysokie stanowisko państwowe tworzy jedynie potencjał. Nie gwarantuje jednak pozycji nieformalnego łącznika między ludźmi systemu. Dopiero to bowiem buduje prawdziwą siłę polityczną – mówi Interii współautor raportu Juryj Drakachrust.


Natalla Kaczanawa formalnie przejęłaby władzę w wypadku śmierci Łukaszenki. Rozmówcy Interii nie wróżą jej jednak długich rządówsb.bymateriały prasowe


Fundamentem systemu są bowiem ludzie, którzy mają tak duże doświadczenie pracy na różnych odcinkach reżimu i tak rozbudowaną sieć powiązań, że są punktami węzłowymi całej architektury władzy.

To przez nich przechodzą najkrótsze powiązania między różnymi segmentami reżimu. Daje im to wielkie polityczne wpływy, bo to na takie postaci orientują się peryferia systemu. To prawdziwi „macherzy” łukaszenkowskiej Białorusi.

– Przypomina to pozycję XV-wiecznego rodu Medyceuszy we Florencji, którzy zbudowali swoją potęgę nie dzięki największemu majątkowi, lecz sprawując rolę mostu łączącego skłócone lokalne rody – wyjaśnia Drakachrust.

17 gniewnych ludzi Łukaszenki


Superbrokerzy – tak nazywają tych najbardziej wpływowych ludzi reżimu autorzy raportu. Ta grupa składa się z 17 osób.

– Wśród tych kluczowych postaci znajdują się najwyżsi rangą urzędnicy, których twarze są dobrze znane białoruskiej opinii publicznej. To m.in. szef Administracji Prezydenta Dzmitry Krutoj, premier Alaksandr Turczyn czy minister spraw zagranicznych Maksim Ryżankou – wskazuje nasz rozmówca.

– Jest wśród nich także szef KGB Iwan Tertel – dodaje Drakachrust.

Przy Tertelu warto się na moment zatrzymać i przypomnieć, że to człowiek pochodzący z polskiej rodziny z Grodzieńszczyzny. Przy narodzinach otrzymał imię Jan, ale zmienił je na Iwan, by tym samym odciąć się od swojego pochodzenia etnicznego. Właśnie ze względu na swoje korzenie i fakt, że stoi na czele brutalnego aparatu represji, porównywany jest do Feliksa Dzierżyńskiego.

Wracając jednak do białoruskiej elity, Drakachrust zwraca uwagę, że wyjątkowo wpływowymi postaciami są też szare eminencje systemu.

Na czele rankingu nakreślonego w raporcie znajduje się Mikałaj Łatyszonak – były wojskowy i szef ochrony Łukaszenki, a obecnie człowiek sprawujący funkcję jego doradcy do spraw ogólnych. To postać, którą kojarzą raczej koneserzy białoruskiej polityki, ale jednocześnie ciesząca się zaufaniem Łukaszenki.

Na drugim miejscu listy mocnych ludzi reżimu znalazł się zaś Waleryj Wakulczyk – urzędnik, który, jak się wydawało, jest już na peryferiach systemu. To były szef KGB, który musiał odejść po protestach społecznych 2020 r. Przez kolejne lata piastował mało eksponowane stanowisko pełnomocnika Łukaszenki ds. Obwodu Brzeskiego. W ubiegłym roku wrócił jednak do łask i otrzymał stanowisko szefa aparatu Rady Ministrów.

Śmierć Łukaszenki doprowadzi do chaosu i brutalnej walki o władzę. W jej wyniku w pierwszym etapie wyłoni się prawdopodobnie jakieś kolektywne przywództwo reprezentujące interesy różnych grup


– W tym zestawieniu nie brakuje mało znanych szerokiej opinii publicznej aparatczyków i sekretarzy działających za kulisami formalnych gabinetów. Przez ich ręce przechodzi jednak ogromny strumień informacji oraz nieformalnych ustaleń. A to czyni ich niezbędnym spoiwem całej architektury władzy – wyjaśnia Drakachrust.

Czołówkę najbardziej wpływowych ludzi reżimu, oprócz wspomnianych postaci, uzupełniają przewodniczący Komitetu Kontroli Państwowej Wasil Hierasimou, wicepremier Mikałaj Snapkou, minister kultury Marat Markau czy wiceprzewodniczący Izby Reprezentantów Wadzim Ipatau. Jest tam też najstarszy syn Łukaszenki, Wiktar.

Jak przekonuje Juryj Drakachrust, to ci ludzie będą uczestniczyć w białoruskiej sukcesji.

– Następca Łukaszenki niemal na pewno wyłoni się z wąskiego grona superbrokerów. To oni dysponują kontrolą nad strategicznymi mostami informacyjnymi, przez które przepływają decyzje wewnątrz aparatu – przekonuje.


Mężczyzna w garniturze stoi za mównicą i mówi do mikrofonu podczas oficjalnego wydarzenia, w tle widoczny kolorowy ekran.

Mający polskie korzenie szef białoruskiego KGB Iwan Tertel jest wskazywany jako jeden z następców Łukaszenkisb.bymateriały prasowe


Tak będą walczyć o schedę po Łukaszence?


Jak będzie wyglądać przejęcie władzy, kiedy z równania zniknie Alaksandr Łukaszenka?

– Nie odbędzie się według prymitywnego scenariusza puczu wojskowego. Będzie to bardziej przypominać sukcesję po śmierci Stalina i Mao Zedonga. Decydujące starcie rozegra się na płaszczyźnie polityczno-gabinetowej, a nie w drodze otwartego starcia zbrojnego na ulicach – wyjaśnia Drakachrust.

Podobnie uważa Kamil Kłysiński: – Wydaje się, że sytuacja może wyglądać podobnie jak po śmierci Stalina. On również obsesyjnie unikał wyznaczania następcy i nie prowadził żadnych poważnych prac ani rozmów nad sukcesją.

– Śmierć Łukaszenki doprowadzi do chaosu i brutalnej walki o władzę. W jej wyniku w pierwszym etapie wyłoni się prawdopodobnie jakieś kolektywne przywództwo reprezentujące interesy różnych grup – dodaje ekspert OSW.

Obaj eksperci nie wróżą sukcesów Natalii Kaczanawej, przewodniczącej Rady Republiki, której stanowisko formalnie ustanawia ją jako sukcesorkę Łukaszenki na wypadek jego śmierci lub niezdolności do sprawowania władzy.

– W sytuacji braku oficjalnie namaszczonego przez Łukaszenkę następcy sama jej pozycja formalno-prawna okaże się niewystarczająca do trwałego utrzymania sterów. Raczej odegra epizodyczną rolę na wzór Malenkowa po śmierci Stalina czy Hua Guofenga po śmierci Mao – wyjaśnia Juryj Drakachrust.

– Kaczanawa nie jest osobą zdolną do przewodzenia państwu. Łukaszenka wyznaczył ją celowo, by zapewnić sobie komfort psychiczny i uniknąć zagrożenia ze strony silnego zastępcy – wskazuje Kamil Kłysiński.

Mimo posiadania potężnych narzędzi nacisku, Moskwa rzadko decyduje się na odgórne narzucanie własnych nominatów wbrew lokalnemu układowi sił. Woli zaakceptować kandydata, który wyłoni się z wewnętrznej rywalizacji


Kto następcą Łukaszenki?


Nasi rozmówcy nie wskazują jednego nazwiska, które mogłoby przejąć stery w państwie.

– Wszystko w kwestii sukcesji jest bardzo ewentualne. Łukaszenka – jak większość dyktatorów z długim stażem – ma ogromny problem ze stworzeniem mechanizmu przekazania władzy. A jeszcze większy ze wskazaniem konkretnej osoby – tłumaczy Kłysiński.

Jednak i on, i Juryj Drakachrust mają swoje typy.

– Spośród przedstawicieli resortów siłowych realne szanse na schedę po Łukaszence mają jedynie tacy gracze jak Iwan Tertel czy Walery Wakulczyk, którzy – jak Józef Piłsudski po zamachu majowym – posiadają silne zaplecze i autorytet również wśród cywilnej części elity. W obecnym układzie sił największe prawdopodobieństwo zdominowania aparatu i sięgnięcia po władzę mają Dzmitry Krutoj oraz Alaksandr Turczyn – wylicza.

Kamil Kłysiński zgadza się z Drakachrustem co do nazwiska szefa KGB, ale widzi też innych pretendentów z grona tzw. siłowików: szefa MSW Iwana Kubrakowa czy sekretarza Rady Bezpieczeństwa Alaksandra Wolfowicza.

– Pojawia się też nazwisko wiceszefa resortu spraw wewnętrznych, Mikałaja Karpienkowa. Moim zdaniem, państwo białoruskie nie upadło jednak tak nisko, aby klasyczny psychopata o skłonnościach sadystycznych został przywódcą. Byłoby to trudne do zaakceptowania nawet dla Moskwy – mówi Kłysiński.

– Z cywilnej części nomenklatury zwróciłbym uwagę na premiera Turczyna, szefa Banku Centralnego Ramana Hałouczenkę, wicepremiera Snapkowa oraz Dzmitryja Krutoja – dodaje ekspert OSW.

Wskazuje także na synów Łukaszenki: Wiktara, Dzmitryja oraz najmłodszego – Mikałaja.

Moskwa wybierze przywódcę Białorusi?


Juryja Drakachrusta pytamy też o ewentualny wpływ Moskwy na wybór następcy Łukaszenki.

– Mimo posiadania potężnych narzędzi nacisku, Moskwa rzadko decyduje się na odgórne narzucanie własnych nominatów wbrew lokalnemu układowi sił. Woli zaakceptować kandydata, który wyłoni się z wewnętrznej rywalizacji. O ile zagwarantuje on strategiczną lojalność – wyjaśnia.

Zdaniem Drakachrusta cały obecny aparat państwowy i tak deklaruje bezwzględny prorosyjski kurs. A to sprawia, że dla Kremla kluczowym kryterium będzie zdolność nowego lidera do efektywnego skonsolidowania systemu.

– W tym kontekście wcześniejsze skierowanie Dzmitryja Krutoja na placówkę dyplomatyczną w Moskwie mogło stanowić formę jego bezpośredniej prezentacji i weryfikacji w oczach rosyjskich kół rządzących – wskazuje.


Dwaj mężczyźni w garniturach siedzą na jasnej sofie naprzeciwko siebie, prowadząc poważną rozmowę; w tle widoczne są zielone rośliny, na stoliku leży bukiet kwiatów oraz dokumenty.

Zdaniem rozmówców Interii, Moskwa nie będzie wybierać następcy ŁukaszenkiAlexander KazakovAFP


System nie jest z betonu


Czy system stworzony przez Łukaszenkę przetrwa zawirowanie, którym byłaby śmierć dyktatora?

– Nie przeceniałbym stabilności tego systemu. W rzeczywistości trzyma się on głównie na trójcy: rosyjskich subsydiach, ogólnym sojuszu z Rosją oraz wewnętrznym strachu. Kluczowym spoiwem i autorytetem całego tego układu pozostaje sam Łukaszenka – mówi Kamil Kłysiński.

Jak przekonuje, pewne zmiany w systemie będą nieuniknione.

– Nikt z potencjalnych następców nie zdoła odtworzyć w 100 proc. tego samego układu. Nikt nie posiada bowiem pozycji „ojca założyciela” systemu. Łukaszenka jest numerem jeden, natomiast pozostali pretendenci to co najwyżej numery trzy, cztery czy pięć. Każdy z nich zacznie podważać autorytet konkurentów i pytać, dlaczego to nie on ma sprawować władzę – przekonuje.

Drakachrust zwraca jednak uwagę, że reżim nie jest strukturą wniesioną na jednym punkcie podparcia.

– Nasze symulacje wskazały, że eliminacja najbardziej wpływowych liderów nie powoduje natychmiastowego rozsypania się aparatu, gdyż z jego głębi natychmiast wyłaniają się nowi superbrokerzy, którzy odbudowują przerwane więzi – tłumaczy.

Wskazuje, że obecny aparat udowodnił swoją odporność podczas protestów społecznych w 2020 r. i kryzysu władzy, który wtedy wywołały. Nic też, jego zdaniem, nie wskazuje na to, by po odejściu dyktatora, obecny układ miał oddać władzę środowiskom prodemokratycznym.

– Choć wraz z pokoleniową zmianą zniknie osobisty, radziecki sentyment Łukaszenki, to same ciągoty autorytarne oraz spoistość kadr pozostaną na tyle silne, że szybki rozkwit demokracji pozostaje mało prawdopodobnym scenariuszem – podsumowuje gorzko Drakachrust.

Tomasz Walczak

  • „Cicho, świnko”. Wojna Donalda Trumpa wchodzi na nowy poziom
  • Dla Łukaszenki jest ekstremistą. Jego książki zostały zakazane i zniszczone. „Odmawiam roli ofiary”
Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Telegram WhatsApp Email

Powiązane Wiadomości

Kijów. Atak Rosji na Most Północny. Kluczowa przeprawa w płomieniach

Kijów. Atak Rosji na Most Północny. Kluczowa przeprawa w płomieniach

Argentyna. Rząd chce sprzedawać „złote wizy”. Paszport za 350 tys. dolarów

Argentyna. Rząd chce sprzedawać „złote wizy”. Paszport za 350 tys. dolarów

Wojna na Ukrainie. Zełenski mówił o rozkazie Putina. „Nie ma żadnych reguł”

Wojna na Ukrainie. Zełenski mówił o rozkazie Putina. „Nie ma żadnych reguł”

Niemcy. Akcja ratowania humbaka ma finał w sądzie. Walka o 1,3 miliona euro

Niemcy. Akcja ratowania humbaka ma finał w sądzie. Walka o 1,3 miliona euro

Biuro ds. Religijnych w Pentagonie. Hegseth ogłosił kontrowersyjną decyzję

Biuro ds. Religijnych w Pentagonie. Hegseth ogłosił kontrowersyjną decyzję

Wielka Brytania. Joshua Kerry z nowymi zarzutami. W tle wątek Farage’a

Wielka Brytania. Joshua Kerry z nowymi zarzutami. W tle wątek Farage’a

Rosja. 28-latka zmarła na dżumę. Prawie 200 osób w szpitalach

Rosja. 28-latka zmarła na dżumę. Prawie 200 osób w szpitalach

Norweski kontrwywiad ostrzega przed działaniami Rosji. W tle linia brzegowa

Norweski kontrwywiad ostrzega przed działaniami Rosji. W tle linia brzegowa

Demokratyczna Republika Konga. Tragiczny bilans epidemii wirusa ebola

Demokratyczna Republika Konga. Tragiczny bilans epidemii wirusa ebola

Wybór Redaktora

Hiszpania z przedterminowymi wyborami? Pedro Sanchez reaguje na protesty – Wprost

Hiszpania z przedterminowymi wyborami? Pedro Sanchez reaguje na protesty – Wprost

3 października, 2026
4 lata przygotowujemy się do analiz. Ważna polsko-brytyjska rakieta powstaje w tempie ślimaka

4 lata przygotowujemy się do analiz. Ważna polsko-brytyjska rakieta powstaje w tempie ślimaka

3 października, 2026
Cezary Tomczyk odpowiedział prezydentowi. „W więzieniach 50 sabotażystów”

Cezary Tomczyk odpowiedział prezydentowi. „W więzieniach 50 sabotażystów”

3 października, 2026
Białoruś: Alaksandr Łukaszenka i lista jego potencjalnych następców. Wśród nich jest Polak

Białoruś: Alaksandr Łukaszenka i lista jego potencjalnych następców. Wśród nich jest Polak

3 października, 2026
PKO BP wydał ważny komunikat. Klientów czekają utrudnienia – Biznes Wprost

PKO BP wydał ważny komunikat. Klientów czekają utrudnienia – Biznes Wprost

3 października, 2026

ostatnie artykuły

Atak o poranku w Kijowie. Ucierpiał strategiczny most

Atak o poranku w Kijowie. Ucierpiał strategiczny most

3 października, 2026
Kijów. Atak Rosji na Most Północny. Kluczowa przeprawa w płomieniach

Kijów. Atak Rosji na Most Północny. Kluczowa przeprawa w płomieniach

3 października, 2026
AI to nowy Lehman Brothers? Wpompowano 1,4 biliona. Bańka zaraz pęknie – Biznes Wprost

AI to nowy Lehman Brothers? Wpompowano 1,4 biliona. Bańka zaraz pęknie – Biznes Wprost

3 października, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
2026 © Nowiny Press. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Warunki Usługi
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.

Sign In or Register

Welcome Back!

Login to your account below.

Lost password?