-
Pluskwiak zmienia barwę z zielonej na brązową, co ułatwia mu kamuflaż jesienią.
-
Odorek zieleniak komunikuje się poprzez drgania liści i składa jaja na ich spodniej stronie.
-
W poszukiwaniu schronienia na zimę może pojawić się w domu i w razie zagrożenia wydziela nieprzyjemny zapach.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
To nie przypadek. Ten niewielki pluskwiak jest mistrzem kamuflażu. Odorek zieleniak jest jednym z najbardziej charakterystycznych przedstawicieli rodziny tarczówkowatych, a wraz z nim w Polsce występuje ponadto niemal identyczny odorek jednobarwek. J
Łacińska nazwa zieleniaka nawiązuje właśnie do zielonego koloru – Palomena prasina, a prasina oznacza „zielony jak por”. Barwy jesienne znikają wiosną po przezimowaniu.
W ciepłych miesiącach trudno go dostrzec na liściach drzew i krzewów. Jesienią zmiana ubarwienia pozwala mu z kolei lepiej ukryć się wśród roślin, które tracą swoją letnią zieleń. Ale wygląd to niejedyna ciekawostka związana z tym owadem.
Latem zielony, jesienią brązowy. To odorek zieleniak
Odorek zieleniak potrafi komunikować się z innymi osobnikami za pomocą drgań. Wprawiając liście w delikatne wibracje, przekazuje sygnały, których człowiek zazwyczaj nie jest w stanie usłyszeć.
To jeden z tych niezwykłych przykładów komunikacji w świecie owadów, który pokazuje, że rośliny mogą być dla nich czymś więcej niż tylko źródłem pożywienia. Samica tego owada składa jaja na spodniej stronie liści. Ich wygląd jest zaskakujący – ułożone blisko siebie przypominają niewielkie kiście winogron.
Dorosłe odorki żywią się sokami roślin, między innymi jabłoni, gruszy czy malin. Nie są jednak owadami, które należy traktować jak groźnego szkodnika.
Może wejść do domu. Nie zrobi nam krzywdy
Wraz z nadejściem chłodniejszych dni odorek szuka miejsca, w którym może przetrwać zimę. Czasem takim schronieniem stają się nasze domy.
Jeśli więc jesienią zauważymy go na oknie, ścianie czy parapecie, nie ma powodu do paniki. Odorek zieleniak nie gryzie ludzi ani zwierząt domowych i nie jest zainteresowany zamieszkaniem w naszym mieszkaniu. Najlepiej po prostu wynieść go na zewnątrz.
Jego największą bronią jest zaś zapach. Kiedy poczuje zagrożenie, może wydzielić charakterystyczną, nieprzyjemną woń. To jego naturalny system obronny. Zapach ma zniechęcić potencjalnego drapieżnika do dalszego zainteresowania owadem. Dlatego lepiej nie sprawdzać, jak skuteczna jest ta broń.
Tarczówkowate, do których należą odorki, są najczęściej roślinożercami, odżywiającymi się owocami, niedojrzałymi nasionami lub sokami wysysanymi z liści bądź łodyg. Niektóre gatunki mogą fakultatywnie przechodzić na drapieżny tryb, atakując jaja i larwy owadów. Ich ciała rzeczywiście przypominają tarcze. Kształt tarczki zwykle jest mniej lub bardziej zbliżony do trójkątnego.














