Szwedzcy funkcjonariusze zatrzymali Przemysława L. w styczniu 2023 roku, a we wrześniu 2023 r. przekazali go polskim organom ścigania. Prokuratura Okręgowa w Świdnicy oskarżyła go łącznie o 26 przestępstw, w tym między innymi o zgwałcenie, doprowadzenie do poddania się innym czynnościom seksualnym, podawanie substancji odurzających, utrwalanie i posiadanie treści pornograficznych, znęcanie się nad zwierzętami oraz podżeganie do składania fałszywych zeznań. „Większość zarzuconych czynów została popełniona na szkodę małoletnich poniżej 15 roku życia, a także zwierząt” – informował rzecznik świdnickiej prokuratury Mariusz Pindera. Centrum tych wydarzeń było Kłodzko, gdzie mężczyzna mieszkał. Pracował w Szwecji.


Zobacz wideo

Napadli na pokrzywdzonego, grozili bronią i wywieźli do lasu

Postępowanie sądowe było niejawne ze względu na konieczność ochrony interesów małoletnich pokrzywdzonych. Sąd Okręgowy w Świdnicy 10 marca uznał, że 45-letni Przemysław L. dopuścił się wszystkich zarzucanych mu czynów, nie dopatrzył się żadnych okoliczności łagodzących i skazał go na 25 lat pozbawienia wolności. Prokuratura, oskarżyciel posiłkowy oraz obrona oskarżonego złożyli apelację – informowała Wyborcza.pl. Proces odwoławczy rozpoczął się we wrześniu przed Sądem Apelacyjnym we Wrocławiu.

Przemysław L. skazany

Prawomocny wyrok zapadł w piątek 2 października. Sąd utrzymał karę 25 lat więzienia, ale dodał zastrzeżenie, że Przemysław L. może ubiegać się o warunkowe zwolnienie po 20 latach, a nie – jak zazwyczaj – po 15 latach. Sąd podwyższył też między innymi nawiązki na rzecz pokrzywdzonych oraz wydłużył zakazy kontaktowania się z nimi. Orzekł także zakaz zajmowania wszelkich stanowisk związanych z małoletnimi. 

Sprawa Kamili L. w toku

Była partnerka Przemysława L. i była działaczka PO Kamila L. twierdzi, że jest jedną z ofiar 45-latka. Sąd Okręgowy w Świdnicy 18 marca skazał ją za nieudzielenie pomocy małoletniej ofierze oraz za współudział w przestępstwach związanych ze znęcaniem się nad zwierzętami.

Sąd wymierzył Kamili L. karę 6 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz orzekł zakaz zbliżania się do małoletniej pokrzywdzonej, zakaz zajmowania stanowisk związanych z opieką, wychowywaniem oraz leczeniem małoletnich i zakaz posiadania zwierząt. Kobieta miała również wpłacić nawiązkę w kwocie 50 tysięcy zł na rzecz pokrzywdzonej.

Wyrok nie jest jednak prawomocny, a sprawa będzie miała kontynuację w sądzie apelacyjnym. Zdaniem prokuratury wspomniana kara była bowiem zbyt niska. Natomiast obrońcy domagają się uniewinnienia kobiety. Termin rozprawy ma zostać ogłoszony w listopadzie. 

Share.
Exit mobile version