-
Sławomir Ćwik zareagował w Sejmie na zarzuty Janusza Kowalskiego dotyczące zaproszenia przedstawicieli byłej giełdy kryptowalut na tajne posiedzenie.
-
Posłowie Paszyk, Wawer i Czarnek wypowiedzieli się na temat afery Zondacrypto, poruszając kwestie przejrzystości transferów finansowych i ewentualnej odpowiedzialności polityków.
-
Ćwik zaprzeczył, by zapraszał osoby z Zondacrypto, podkreślając, że dołączył do zespołu po omawianym wydarzeniu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W środę rozpoczęło się 64. posiedzenie Sejmu. Tematem porannej dyskusji na sali plenarnej izby była między innymi kwestia afery Zondacrypto. Głos jako jeden z pierwszych zabrał Krzysztof Paszyk z PSL, który ocenił, że sprawy SKOK-ów, Getin Banku i upadłej giełdy łączy „udział aferzystów z PiS-u i prawicy„.
– Panie Błaszczak, Kaczyński, Czarnek, Mentzen co, lub kto powodowało, że tak uporczywie i z uporem maniaka blokowaliście nadzór KNF-u (Komisji Nadzoru Finansowego – red.)? – pytał.
Sejm. Michał Wawer zapowiedział w sprawie Zondacrypto. „Złożymy wniosek formalny”
Następnie do tematu nawiązał Michał Wawer z Konfederacji, który zauważył, że „co chwilę wyciekają informację o fundacjach i kolejnych politykach, którzy otrzymywali pieniądze z Zondacrypto”.
– I bardzo dobrze, obywatele powinni wiedzieć, którzy posłowie mają takie powiązania. To ma efekt oczyszczający dla polskiej polityki. I ten efekt oczyszczający nie powinien ograniczać się wyłącznie do opozycji. Powinien objąć również obóz rządzący, który nie jest krystaliczny, tylko po prostu jest omijany wyciekami z prokuratury – mówił.
Jednocześnie Wawer zapowiedział, że jego partia złoży wniosek formalny do prokuratora generalnego o „ujawnienie opinii publicznej wszystkich transferów finansowych z Zondacrypto do polskich polityków, organizacji pozarządowych i przedsiębiorstw”.
Czarnek zapowiedział rozliczenia. Kowalski uderzył w polityków koalicji rządzącej
Sytuację wokół byłej giełdy kryptowalut skomentował też Przemysław Czarnek. Kandydat PiS na premiera ocenił, że sytuacja ta jest próbą przykrycia afer związanych z obozem rządzącym. – Próbowaliście to wszystko przykryć jakąś skręconą waszą aferą. Tylko że skompromitowała się ta afera szybciej, niż myśleliście – powiedział.
– My was rozliczymy. Dlaczego nie ostrzegliście Polaków, których Kral prawdopodobnie okradł na miliony złotych? Żądamy komisji zaufania publicznego – grzmiał polityk.
Z kolei Janusz Kowalski przypomniał, że „2 września 2025 roku bezprecedensowo posłowie Gramatyka, Jaros, Ćwik zaprosili przedstawicieli Zondacrypto do polskiego Sejmu, aby na tajnym posiedzeniu w sprawie kryptowalut omawiać poprawki do ustawy Krala”. – Panie marszałku gdzie pan był? Odświeżam również panu pamięć – mówił.
– Czarzasty, Giertych, Tusk zagłosowali przeciwko poprawce Prawa i Sprawiedliwości eliminującej z polskiego rynku Zondacrypto – wskazał.
Kowalski zwrócił też uwagę, żeWłodzimierz Czarzasty, mimo wniosku PiS, „nie odtajnił posiedzenia Sejmu z 5 grudnia”. – To pan jest odpowiedzialny za to, że Polacy tracili oszczędności – stwierdził.
Afera Zondacrypto. Ćwik odpowiedział Kowalskiemu. „Pan przestanie pajacować”
Po zejściu Kowalskiego z mównicy na jego wystąpienie zareagował Czarzasty, który powiedział, że ma wrażenie, iż „prokurator się zbliża”.
Niedługo później głos zabrał sam Sławomir Ćwik z Centrum, który postanowił odpowiedzieć na zarzuty Janusza Kowalskiego. – Panie pośle Kowalski pan przestanie w tej izbie pajacować i kłamać na mój temat, bo nikogo z Zondacrypto nie zapraszałem – mówił.
Ćwik następnie zwrócił się do Jarosława Kaczyńskiego, pytając, jak może „tolerować jako swojego wiceprzewodniczącego” Zbigniewa Ziobrę, który „wziął setki tysięcy od Zondacrypto na fundację”.
Poseł nawiązał też do wcześniejszej wypowiedzi Michała Wawera. – Czy rozliczyliście posła Wiplera, który razem ze swoim byłym wspólnikiem i też na fundację wziął setki tysięcy od Zondy za przygotowywanie raportu o rynku? To Kral może uczyć posła Wiplera o rynku krypto, a nie poseł Wipler Krala – mówił.
Ćwik do Kowalskiego: Pan wie, że grudzień jest po wrześniu?
Wypowiedź Ćwika spotkała się ze sprostowaniem Kowalskiego, który podkreślił, że „nie kłamie”, ponieważ „wystarczy wejść na stronę sejmową”, gdzie można sprawdzić, iż na spotkaniu zespołu do spraw kryptowalut 2 września 2025 roku „obecnych było dwóch przedstawicieli Zondacrypto”.
– Pan się jako jedyny spotykał z ludźmi z Zondacrypto. Nikt z PiS, nikt z Konfederacji. My chcieliśmy polskie firmy wspierać, a wy robiliście wszystko, żeby wspierać Zondacrypto – grzmiał z mównicy.
Po tych słowach na mównicy po raz kolejny pojawił się poseł Ćwik, który podkreślił, że dołączył do tego zespołu w grudniu. – Czy pan wie, że grudzień jest po wrześniu? Takie podstawowe informacje – pytał.
– A jeżeli pan mówi, że nikt z PiS-u nie spotykał się z ludźmi z Zondacrypto to pan chyba naprawdę mało wie o otaczającej nas rzeczywistości, bo my już wiemy, kto się spotykał, a mam nadzieję, że prokurator ustali pozostałych, którzy się spotykali i po co – zakończył.












