W środę 23 września przed KPRM odbyła się konferencja prasowa z udziałem wicerzecznika PiS Mateusza Kurzejewskiego oraz posłów tego ugrupowania Michała Wójcika i Marcina Warchoła. Wójcik na wstępie przypomniał, że kilka dni temu Donald Tusk usłyszał pytania ws. afery Zondacrypto, która ma być obciążeniem rządu i KO. – Nie uzyskaliśmy żadnej odpowiedzi. Dlatego dzisiaj zdecydowaliśmy się złożyć zawiadomienie do Prokuratury Krajowej – wyjaśniał polityk Prawa i Sprawiedliwości.
Tusk będzie miał kłopoty? Politycy PiS o „uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa”
Chodzi o uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa przejęcia bezpośrednio albo za pośrednictwem innego podmiotu korzyści wyjątkowej lub osobistej w związku z pełnieniem określonych funkcji publicznych. Wójcik zaznaczył, że „to zawiadomienie dotyczy także innych najważniejszych osób w rządzie premiera”. – Zadziwiający jest zbieg dat, korelacja, okoliczności, które towarzyszą pewnym sprawom w kontekście afery – zaznaczył Wójcik.
Poseł PiS wymienił w tym kontekście ścieżkę kariery prokuratora Sebastiana Rohma. Wójcik wyliczał, że za czasów Zbigniewa Ziobry został zdegradowany, a awansował go Adam Bodnar. Po miesiącu od promocji prokurator umorzył główny wątek postępowania ws. Zondacrypto. Polityk Prawa i Sprawiedliwości przekonywał, że „przez kolejne dwa lata, rząd właściwie nic z tą sprawą nie robił”.
Afera Zondacrypto. PiS złożyło zawiadomienie do prokuratury na Donalda Tuska
Tuskowi zarzucono też obecność na Europejskim Kongresie Gospodarczym, gdzie partnerem była Zondacrypto. Wydarzenie miało miejsce dziewięć dni po umorzeniu śledztwa. Wójcik chciał się dowiedzieć „kiedy umowy sponsorskie były podpisane i przez kogo, co wiedział szef rządu i ludzie z KPRM”. Kolejna kwestia dotyczy kwot i tego, ile Zondacrypto wpłaciła na tę konferencję.
– Zondacrypto wpłacała także pieniądze na inne kongresy, gdzie pojawiali się politycy Koalicji Obywatelskiej – przekonywał Wójcik. Kurzajewski podkreślił, że „ujawniona została paniczna próba przerzucania odpowiedzialności z własnych działań na opozycję, czyli PiS”. – Nie wolno przemilczeć odpowiedzialności Tuska, Bodnara, Żurka, Siemoniaka, Kierwińskiego – podsumował wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości.












