Śledztwo dotyczy skrajnie prawicowego wydawnictwa „Der Schelm” („Łotr”), które prowadzi sprzedaż internetową. Od co najmniej dziesięciu lat rozpowszechnia ono około 100 przedruków antysemickich książek i pism z okresu nazizmu, a także publikacje rasistowskie i negujące Holokaust. Dystrybucja tych książek w Niemczech jest zakazana. Ponadto wydawnictwo planowało latem 2024 r. wydać nieopatrzone komentarzem wydanie „Mein Kampf” Adolfa Hitlera. W ofercie „Der Schelm” znajdowały się także inne publikacje z czasów narodowego socjalizmu, m.in. „Das Buch Isidor” Josepha Goebbelsa.
Szczecin. Służby przeszukują drukarnię
Według doniesień medialnych funkcjonariusze przeszukują drukarnię w Szczecinie, która miała współpracować przy publikacjach wydawnictwa. W Hiszpanii sprawdzany jest magazyn oraz prywatne i firmowe pomieszczenia w ramach pomocy prawnej. Z kolei w Niemczech śledczy prowadzą działania w ośmiu lokalizacjach w Brandenburgii, Badenii-Wirtembergii, Saksonii, Bawarii oraz Nadrenii Północnej-Westfalii.
Jak przekazał rzecznik Manuel Graulich, Prokuratura federalna w Karlsruhe zarzuca sześciu mężczyznom i dwóm kobietom narodowości niemieckiej m.in. „wspólne wytwarzanie, rozpowszechnianie, dostarczanie oraz przechowywanie materiałów drukowanych podżegających do nienawiści rasowej”. Według śledczych w latach 2022-2024 mogło dojść do 488 takich przypadków. Wśród podejrzanych są m.in. dwaj właściciele drukarni, grafik, specjalista IT oraz właściciel centrum biznesowego.
Mózg operacji dowodzi z Moskwy?
Głównym oskarżonym jest pochodzący z Lipska wydawca i skrajny prawicowiec Adrian P., który wiele lat temu uciekł z Niemiec. Według ustaleń portalu rbb24 61-latek ma kierować działalnością wydawnictwa z Moskwy i pozostaje poszukiwany międzynarodowym listem gończym. Wniosek o jego ekstradycję został odrzucony już kilka lat temu.
Kolejna próba służb
Obecna operacja jest drugą próbą rozbicia skrajnie prawicowej sieci skupionej wokół wydawnictwa „Der Schelm”. Wiosną 2024 r. sąd apelacyjny w Dreźnie skazał, na wniosek prokuratury federalnej, dwóch mężczyzn i jedną kobietę m.in. za utworzenie skrajnie prawicowej organizacji przestępczej; dwa z tych wyroków nie są jeszcze prawomocne.
Strona internetowa wydawnictwa jest zarejestrowana w Estonii. Jak ustalił portal rbb24, publikacje „Der Schel” zamówiło ponad 11 tys. osób z całego świata. Wśród klientów z Niemiec dominowali przedstawiciele klasy średniej, m.in. przedsiębiorcy, rzemieślnicy, prawnicy, lekarze, policjanci, nauczyciele, księża, księgarze, opiekunowie osób starszych czy strażacy. Nabywcami byli także znani neonaziści oraz lokalni politycy prawicowo-populistycznej partii AfD (Alternatywa dla Niemiec) z kilku krajów związkowych.
Niemcy wchodzą w 2026 rokiem z pesymizmem i niepewnością co do przyszłości: gospodarka wciąż buksuje, populiści rosną w siłę, a nad Europą zawisło widmo wojny, w której być może będą musieli wziąć udział.













