-
Andrzej Duda oświadczył, że spotkanie z generałem odbyło się zgodnie z procedurami i nie było niczym niestosownym.
-
Podczas spotkania z szefem Agencji Uzbrojenia obecny był Dawid Rożek, założyciel spółki ZEN.COM, która jest przedmiotem śledztwa prokuratury.
-
Resort obrony potwierdził prawidłowe zachowanie procedur, a generał wyprosił osoby towarzyszące Dudzie pozostając na rozmowie tylko z nim.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Szanowni Państwo, nie mam żadnych wątpliwości, że zapowiedziana oficjalnie i przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi procedurami (’Procedury zadziałały’!) wizyta w Instytucji podległej rządowi RP nie jest przestępstwem ani niczym niestosownym” – czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez Andrzeja Dudę w mediach społecznościowych.
Andrzej Duda zabrał głos po spotkaniu z generałem. „Nic niestosownego”
Jak stwierdził polityk, „rozmowa z Generałem odpowiedzialnym za budowę systemu bezpieczeństwa RP, na temat bezpieczeństwa Polski, z pewnością też nie jest niczym niestosownym„.
„Bo z kim niby należałoby o tym rozmawiać? Z Panem Tuskiem? To raczej ponury żart” – stwierdził, przywołując w tym kontekście temat „blokowania budowy CPK i portu kontenerowego w Świnoujściu” oraz „tego, czyje interesy były w ten sposób zabezpieczane”.
„Bo z pewnością nie interesy Polski i Polaków. Przecież 'lotnisko jest w Berlinie’!” – zakończył były prezydent. Do jego wpisu szybko odniósł się Zbigniew Konwiński.
„Były prezydent Duda wydał oświadczenie nt. swojej działalności lobbingowej. Nie widzi nic niestosownego w tym, ze zjawia się w MON w towarzystwie szefa zagranicznej firmy od której bierze kasę. Cały Duda. Upadek” – napisał.
Andrzej Duda rozmawiał z generałem. Na spotkanie zaprosił przedsiębiorcę
Andrzej Duda odbył w zeszłym tygodniu spotkanie z gen. Arturem Kuptelem, szefem Agencji Uzbrojenia, która jest odpowiedzialna za zakupy dla Wojska Polskiego. O sprawie jako pierwsza informowała „Rzeczpospolita”.
Na spotkaniu, mimo, że podczas jego umawiania nie było o tym mowy, pojawił się Dawid Rożek, czyli założyciel spółki ZEN.COM, w której Radzie Nadzorczej zasiada były prezydent.
Przedsiębiorstwo to jest obecnie przedmiotem śledztwa prokuratury, która bada możliwe uczestnictwo firmy „w zagranicznych grach hazardowych poprzez udostępnienie tym osobom systemu płatności elektronicznych ZEN”.
„Choć (spotkanie – red.) miało być kurtuazyjnie, to panowie opowiadali o latających bezzałogowcach, które mogłyby trafić do Wojska Polskiego” – pisała wtedy „Rz”, powołując się na jedną z osób znających kulisy sprawy.
Rząd o spotkaniu Dudy z generałem. „Wszystkie procedury zadziałały”
Sytuacja ta została szybko skomentowana przez wiceszefową MON Magdalenę Sobkowiak-Czarnecka. – Wszystkie procedury zadziałały. Pan generał Kuptel od razu złożył meldunek do służb – powiedziała na antenie TVN24.
Polityczka podkreśliła, że rozmawiała w środę z gen. Kuptelem i ustaliła, że „wszystkie procedury zadziałały”. Przekazała także, że wojskowy wcześniej „pytał, czy może spotkać się z byłym prezydentem”.
– Z tego, co wiem, pan generał Kuptel nie był świadomy, że pan prezydent Duda przybędzie w towarzystwie innych osób. Z relacji pana generała Kuptela wiem, że na dzień dobry pan generał Kuptel towarzyszących panu prezydentowi wyprosił i rozmawiał tylko z panem prezydentem – powiedziała.
Sobkowiak-Czarnecka odniosła się także do tematów, które były poruszone podczas rozmowy. Jak wyjaśniła, Duda „przekazywał swoje przemyślenia dotyczące Ukrainy, tego, co tam się dzieje”.
Z kolei odpowiadając na pytanie, dlaczego były prezydent o takie spotkanie zabiegał i chciał, żeby przedsiębiorca, w którego radzie nadzorczej zasiada, mu towarzyszył, odparła: „pani sobie sama odpowiada na pytanie„.
-
Dymisje za aferę w Szpitalu Południowym? „Kto wiedział, powinien ponieść konsekwencje”
-
Spotkanie szefów MSZ Polski i Ukrainy. Kijów potwierdza












