-
Zbigniew Ziobro w oświadczeniu na platformie X ocenił, że decyzja sądu o utrzymaniu tymczasowego aresztowania ma polityczny charakter i wskazał na fasadowość całego postępowania.
-
Ziobro zarzucił sądowi brak bezstronności, nierówne traktowanie stron oraz instrumentalne kształtowanie składu orzekającego w jego sprawie.
-
Były minister sprawiedliwości podkreślił, że jego zarzuty są sfabrykowane, postępowanie jest aktem politycznej zemsty, a on oczekuje uczciwego procesu przed bezstronnym sądem.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy decyzję o tymczasowym areszcie wobec byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, podejrzanego w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
Orzeczenie zapadło po wielogodzinnym posiedzeniu, podczas którego obrona składała liczne wnioski formalne, m.in. o wyłączenie sędziów i zawieszenie sprawy. Sąd ich nie uwzględnił. Rozpoznawał je trzyosobowy skład: sędziowie Adam Chocholak, Danuta Grunwald i Anna Szymacha-Zwolińska.
Rzeczniczka sądu Anna Ptaszek przekazała, że część zarzutów uznano za niewystarczająco uprawdopodobnione, jednak najpoważniejsze – dotyczące dużej szkody dla Skarbu Państwa – zostały uznane za uprawdopodobnione.
Sąd stwierdził też, że spełnione zostały przesłanki do stosowania aresztu, w tym obawa matactwa i ucieczki oraz ukrywania się. Podkreślono jednocześnie, że na tym etapie nie przesądza się o winie Ziobry. Uzasadnienie pisemne ma zostać sporządzone w ciągu siedmiu dni.
W związku z tą decyzją sądu Zbigniew Ziobro opublikował w środę na platformie X oświadczenie, w którym ostro skrytykował przebieg tego posiedzenia przed Sądem Okręgowym w Warszawie.
Jak stwierdził, decyzja w sprawie utrzymania aresztu miała zapaść jeszcze przed rozpoczęciem posiedzenia, a całe postępowanie miało – jego zdaniem – „fasadowy charakter„.
Były minister sprawiedliwości wskazywał na „liczne nieprawidłowości” w działaniach sądu oraz „naruszenia standardów rzetelnego procesu”.
Ziobro o sędziach: Wnioski o wyłączenie i zarzut nierównego traktowania
W swoim oświadczeniu Ziobro podkreślił, że jego obrońcy złożyli wniosek o wyłączenie sędzi Szymachy-Zwolińskiej. Argumentował, że wcześniej uczestniczyła ona w utrzymaniu tymczasowego aresztowania wobec Marcina Romanowskiego w sprawie opartej „na tych samych zarzutach i tym samym materiale dowodowym”.
Jak napisał: „Zasadą rzetelnego procesu jest to, że sędzia, która wcześniej oceniała ten sam materiał dowodowy i te same zarzuty w tej samej sprawie, nie powinna ponownie jej rozpoznawać”.
Dodał, że w tej samej sprawie inna sędzia – Bator-Ciesielska – została wcześniej wyłączona właśnie z powodu wcześniejszego udziału w analogicznych czynnościach dotyczących Marcina Romanowskiego.
„Tym razem sąd nie zastosował jednak tego samego standardu” – ocenił Ziobro, sugerując nierówne traktowanie i wskazując na ryzyko, że skład orzekający został utrzymany mimo przesłanek do jego zmiany. W jego ocenie może to oznaczać „instrumentalne kształtowanie składu sądu pod z góry założony efekt”.
Zarzuty wobec ministra Żurka. Ziobro: Bezprawnie przejętą prokuratura
Drugim wątkiem podniesionym przez Ziobrę była sytuacja sędziego referenta, któremu minister Waldemar Żurek miał niedawno przedłużyć delegację do Sąd Okręgowy w Warszawie.
Ziobro przypomniał przy tym wypowiedzi ministra Żurka, który – według jego relacji – miał mówić o przywiezieniu go z Budapesztu „w bagażniku”, a obecnie pełni rolę oskarżyciela posiłkowego w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, jednocześnie kierując – jak twierdzi Ziobro – „bezprawnie przejętą prokuraturą”.
W jego ocenie brak wyłączenia sędziego w tej sytuacji rodzi poważne wątpliwości co do bezstronności, zwłaszcza w kontekście zależności służbowych i decyzji dotyczących delegacji. Jak dodał, w przypadku zmiany rozstrzygnięcia w sprawie aresztu dalsza delegacja mogłaby zostać natychmiast cofnięta.
Ziobro odniósł się również do sprawy sędziego Łubowskiego, sugerując, że wcześniejsze działania wobec niego pokazują sposób traktowania sędziów wydających orzeczenia niezgodne z oczekiwaniami władzy.
Sprawa Zbigniewa Ziobry. Dziewięć godzin posiedzenia i szybka decyzja sądu
Trzeci wątek dotyczył przebiegu samego posiedzenia. Ziobro stwierdził, że sąd oddalił wszystkie wnioski obrony – zarówno formalne, jak i dowodowe – w tym te zmierzające do uzupełnienia materiału dowodowego.
Jak podkreślił, posiedzenie trwało około dziewięciu godzin, po czym sąd niemal natychmiast wydał rozstrzygnięcie.
„Przez dziewięć godzin obrona przedstawiała argumenty i wnioski, a sąd niemal natychmiast po zakończeniu posiedzenia wydał rozstrzygnięcie” – napisał Ziobro, dodając, że w jego ocenie nie było realnej możliwości rzetelnej analizy sprawy.
W jego ocenie całe postępowanie miało charakter formalny, a nie rzeczywistego rozpoznania. Jak stwierdził, „to nie było rozstrzygnięcie procesowe, ale polityczna decyzja ubrana w pozór orzeczenia”.
Ziobro apeluje do mediów: Uwzględniajcie także moje stanowisko
W końcowej części oświadczenia były minister sprawiedliwości stwierdził, że postępowanie wobec niego ma charakter „politycznej zemsty”. Wskazał przy tym na podporządkowanie prokuratury i części sądów przez rząd Donalda Tuska.
Polityk zaznaczył, że stawiane mu zarzuty są w jego ocenie „fałszywe i sfabrykowane”, a on sam nie domaga się szczególnego traktowania, lecz jedynie „uczciwego procesu przed bezstronnym sądem”.
Na zakończenie zwrócił się także do mediów, apelując, aby przy prezentowaniu stanowiska prokuratury każdorazowo uwzględniały również jego wersję wydarzeń, zgodnie z którą sprawa ma charakter polityczny.
Decyzja sądu ws. Zbigniewa Ziobry. Prokuratura złoży wniosek o ekstradycje
Prokurator Piotr Woźniak zapowiedział, że wniosek o ekstradycję Ziobry zostanie przygotowany niezwłocznie, choć rozważa, czy czekać na pisemne uzasadnienie. Wcześniej wskazywał, że w praktyce USA wnioski bez prawomocnego aresztu mają mniejsze szanse powodzenia.
Obrona Ziobry krytycznie oceniła decyzję sądu, uznając zarzuty za motywowane politycznie. Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i łącznie 26 przestępstw związanych z Funduszem Sprawiedliwości.
Decyzja o areszcie zapadła w lutym, a Ziobro przebywał wcześniej na Węgrzech, gdzie uzyskał ochronę międzynarodową, a następnie poinformował o pobycie w USA. W sprawie toczyły się liczne postępowania incydentalne dotyczące składu sędziowskiego oraz powiązanych procedur, w tym Europejskiego Nakazu Aresztowania.












