„Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kobieta została dwukrotnie uderzona przez nieznanego mężczyznę drewnianą laską spacerową w tylną część głowy” – przekazał tvn24.pl aspirant Marek Kobiałko z zespołu prasowego komendy policji w Gdyni.
Atak na Ukrainkę w Gdyni
O sprawie wspomniał też portal trojmiasto.pl, który opublikował nagranie ze zdarzenia. – Dotychczasowe ustalenia nie wskazują, aby zdarzenie miało charakter przestępstwa motywowanego uprzedzeniami na tle narodowościowym – stwierdzili policjanci.
W wyniku ataku kobieta odniosła rany, miała twarz i ubranie zalane krwią. Jak powiedziała, została zaatakowana, gdy rozmawiała przez telefon, a uderzoną ją czymś „strasznie twardym”. Poszkodowana nie widziała sprawcy ataku. Kobietę przewieziono do Szpitala Miejskiego w Gdyni. Tam udzielono jej pomocy medycznej, a po wykonaniu badań opuściła placówkę. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
>>>>> Od poniedziałku Węgrów czekają przerwy w dostawach prądu. Powodem są upały i rekordowo niski stan Dunaju, z którego woda służy do chłodzenia elektrowni atomowej w Paks – pisze na Wyborcza.pl Michał Kokot. >>>>>
Nie pierwszy tego rodzaju atak
W niedzielę, 26 lipca we Wrocławiu na ul. Okulickiego doszło do pobicia ukraińskiej pary. Agresorów było trzech. Wszystko zaczęło się od sprzeczki w sklepie Żabka, a mężczyźni zaczęli wyzywać 20-letnią Anastasię, która zwróciła im uwagę, że weszli przed nią do kolejki. Następnie napastnicy zaatakowali jej 21-letniego chłopaka Maksyma, który czekał przy samochodzie. Bili go we trójkę, a gdy dziewczyna próbowała nagrywać całe zdarzenie otrzymała cios w głowę. Do pierwszej dwójki dołączył po chwili trzeci mężczyzna, który kopał Maksima w głowę.
Poszkodowanych przewieziono do szpitala, gdzie stwierdzono u nich wstrząśnienie mózgu. Kobieta wymagała też szycia rany ucha. Dwóch agresorów już zatrzymano, grożą im wyroki więzienia. Policja i prokuratura zabezpieczyły nagrania z monitoringu. Jeden z napastników, Adam C. pseudonim „Cycu” był już wcześniej skazany na 10 lat za używanie przemocy. Z powodu recydywy grozi mu 7,5 roku więzienia. Jego kompan, Tomasz M. może otrzymać karę 5 lat więzienia.
Adam C. był powiązany z federacją Gromda organizującą walki na gołe pięści. Jej właściciel Mariusz Grabowski stwierdził po zdarzeniu, że federacja „nie ma z tym nic wspólnego”. Jednak wcześniej na jej facebookowym profilu wielokrotnie pojawiały się ksenofobiczne treści nawołujące do przemocy. Prokuratura prowadzi w związku z tym osobne śledztwo.


