Sejm w piątek (18 września) miał głosować nad projektem nowelizacji ustawy ograniczającej sprzedaż i reklamę alkoholu. Ostatecznie jednak do tego nie doszło. O zdjęcie tego punktu z porządku obrad wnioskował PSL. Zdaniem ludowców projekt uderzał bowiem w branżę winiarską. – Nasi posłowie, zwłaszcza ci, którzy prowadzą tę ustawę, mają pewne wątpliwości co do niektórych zapisów, dlatego poprosiliśmy dzisiaj marszałka, żeby to zdjąć, wyjaśnić te różnice – powiedział w rozmowie z Gazeta.pl poseł Jarosław Rzepa.

Zobacz wideo „Kupcie sobie butelkę i pogadajcie” – spięcie między posłami PiS i PSL

Pełczyńska-Nałęcz: Jakieś lobby się „zaniepokoiło”

Ministerka funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zwróciła uwagę, że według jednej z teorii głosowanie zostało przełożone, ponieważ projekt nie uzyskałby większości sejmowej. Postanowiła więc przypomnieć jego genezę. Projekt w tej sprawie złożyły Lewica i Polska 2050. Wiodącym stał się dokument złożony przez partię Włodzimierza Czarzastego.

„Ustawa zakazująca reklam alkoholu i jego sprzedaży między 22 a 6 była w planie głosowań na miniony piątek. Nad ustawą prace trwały przez kilka miesięcy. W efekcie projekt wyszedł z komisji sejmowej jednogłośnie. Totalna zgoda ponad podziałami. I nagle, kilka godzin przed głosowaniem, PSL 'interweniuje’ u marszałka Czarzastego i ustawa znika z planu głosowań” – napisała w poniedziałek Pełczyńska-Nałęcz w serwisie X. 

„Tysiące tragedii i miliardowe koszty społeczno-gospodarcze spowodowane nadużywaniem alkoholu idą w kąt. Oczekiwania społeczne (ponad 60 proc. Polaków jest za zakazem reklam alkoholu) – to wszystko nagle staje się nieważne. Bo jakieś lobby się 'zaniepokoiło'” – napisała ministerka.

Zgorzelski: Nie ma dnia, żeby w ten rząd nie waliła

Pełczyńska-Nałęcz oczekuje, że ustawa wróci już na kolejnym posiedzeniu Sejmu. „I zostanie poddana pod głosowanie” – dodała. – Mam gdzieś oczekiwania pani Pełczyńskiej – powiedział Piotr Zgorzelski w Polsacie News. – Nie chcę mieć nic wspólnego z taką koalicjantką – stwierdził polityk PSL. Ocenił również, że polityczka szkodzi koalicji. – Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz siedzi w rządzie i nie ma dnia, żeby w ten rząd nie waliła – dodał Zgorzelski.

Co zakłada projekt ustawy?

Zmiany zakładają wprowadzenie nocnej prohibicji w całym kraju w godz. od 22 do 6. Wyjątkiem miały być między innymi lokale gastronomiczne i lotniska. Projekt miał również wdrożyć całkowity zakaz reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych, w tym piwa. Za jego złamanie będzie grozić grzywna od 30 tys. zł do 1 mln zł lub kara ograniczenia wolności.

Share.
Exit mobile version