W środę wieczorem kilkudziesięcioosobowa grupa zamaskowanych chuliganów zaatakowała kibiców Ferencvarosu Budapeszt, którzy przebywali w pizzerii przy ul. Wolności w Zabrzu. Nie byli jej jedynymi gośćmi. Pseudokibice obrzucili lokal różnymi przedmiotami i dążyli do konfrontacji ze znajdującymi się w środku Węgrami, którzy przyjechali na mecz z Górnikiem Zabrze. Goście zabarykadowali się wewnątrz restauracji. Napastnicy zdemolowali lokal, m.in. wybili szyby w oknach. Straty wstępnie oszacowano na kwotę 20 tys. zł.
Jak podała policja w Zabrzu, zatrzymani przez policjantów mieszkańcy Rydułtów są związani ze środowiskiem pseudokibiców Górnika Zabrze – tzw. Młodą Torcidą. Według policji obaj brali udział w środowych zajściach. Teraz są podejrzani o narażenie innych osób na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia oraz zniszczenie mienia.
– Mężczyźni zostali doprowadzeni do prokuratury z wnioskiem o zastosowanie wobec nich środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Policjanci nadal prowadzą czynności w tej sprawie i nie wykluczają kolejnych zatrzymań – zaznaczyła zabrzańska komenda.
W trakcie ataku na pizzerię poszkodowany został jeden z obywateli Węgier, który chciał uciec z lokalu. Skacząc przez płot, doznał urazu nogi. Jak informowała policja, żaden spośród 10 przesłuchanych Węgrów nie złożył zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.
Do zajść z Zabrzu odniosła się szefowa resortu spraw zagranicznych Węgier Anita Orban, która oświadczyła na Facebooku, że atak na grupę kibiców Ferencvarosu jest „szokujący i niedopuszczalny”. Dodała, że omówiła tę sprawę telefonicznie z węgierskim konsulem generalnym w Krakowie.
Górnik Zabrze zremisował z Ferencvárosem 1:1. Zabrzanie byli gorsi w dwumeczu, nie mają już szans na Ligę Europy i zagrają w IV rundzie eliminacji Ligi Konferencji z AS Monaco.
Źródło: PAP
Redagował Jan Latała


