Do brutalnego ataku doszło w piątek 7 sierpnia wieczorem przy ul. Księcia Bolka w Kamiennej Górze (woj. dolnośląskie). Kilkaset metrów od zalewu, gdzie trwały obchody Dni Kamiennej Góry, 15-letni chłopiec został ugodzony nożem. Trafił do szpitala, lekarze wciąż walczą o jego życie.
Początkowo policja prowadziła obławę za nieznanym sprawcą, a służby apelowały do mieszkańców o ostrożność. Jeszcze w piątek przed godz. 22 funkcjonariusze zatrzymali dwóch 16-latków, którzy mogli mieć związek ze zdarzeniem. Radio RMF24 informowało, że jeden z nastolatków został zwolniony po wykonanych czynnościach, natomiast drugi przebywa w policyjnej izbie dziecka.
Decyzję podejmie sąd rodzinny
Informację tę potwierdza nam oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Kamiennej Górze, mł. asp. Katarzyna Trzepak w rozmowie z Gazeta.pl. – Zwolniony nastolatek nie brał bezpośredniego udziału w zdarzeniu. Mogę powiedzieć tylko tyle, że panowie się znali i obaj są Polakami, mieszkańcami Kamiennej Góry – podaje policjantka.
Jak uzupełnia, wyjaśnienia drugiego 16-latka są objęte tajemnicą śledztwa. – Materiały zostaną przekazane do sądu rodzinnego, który zdecyduje, czy ten młody mężczyzna będzie odpowiadał za popełniony czyn jako nieletni, czy jako dorosły – mówi mł. asp. Katarzyna Trzepak.
Kolejny taki przypadek w tym tygodniu
Piątkowe zdarzenie to już drugi atak z użyciem noża w tym mieście w ostatnich dniach. Oba miejsca dzieli niecały kilometr. W poniedziałek (3 sierpnia) przy ul. Karola Miarki 30-letni mężczyzna ugodził nożem w brzuch swojego 33-letniego znajomego w trakcie spotkania towarzyskiego. Ranny trafił do szpitala w stanie zagrażającym życiu.
Napastnik został szybko ujęty przez policję, po czym usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa, wystosowania w jego kierunku gróźb karalnych i zranienia świadka. Grozi mu dożywocie. Sąd zadecydował o zastosowaniu środka tymczasowego w postaci trzymiesięcznego aresztu.


