W piątek około godziny 15. 60-letni rolnik celowo wjechał ciągnikiem marki Ursus na świeżo położony asfalt i pługiem uszkodził blisko 200 m jezdni.

Rolnik zaorał asfalt. Straty szacowane na setki tysięcy złotych

„Mężczyzna twierdził, że jest właścicielem drogi, a prowadzone tam prace są nielegalne. Podczas interwencji miał również zapowiadać, że po odjeździe policjantów ponownie uszkodzi nawierzchnię” – poinformowała Polską Agencję Prasową nadkom. Marzena Szwed z Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach.


Zobacz wideo

Gliwice. Policjanci eskortowali przyszłą mamę do szpitala

Wskazała, że przed dalszym uszkodzeniem jezdni rolnika powstrzymali pracownicy budowy, którzy w taki sposób ustawili maszyny budowlane, aby uniemożliwić mu dalszą jazdę. W serwisach społecznościowych opublikowano nagranie ze zdarzenia.

Rolnika zatrzymała policja. Jak podały służby, był trzeźwy. Nieposiadający obowiązkowego ubezpieczenia OC pojazd został odholowany na policyjny parking.

„Brał młotki i rozwalał krawężniki”

Mężczyzna miał zostać przesłuchany w sobotę po południu, ale – jak przekazali funkcjonariusze – „z przyczyn formalnych” czynności przesunięto na niedzielę (9 sierpnia). Rolnikowi może zostać przedstawiony zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości, za co grozi od 1 do 10 lat pozbawienia wolności – powiedział w sobotę prokurator Miłosz Żymełka z Prokuratury Rejonowej Gliwice-Zachód.

Zarząd Dróg Miejskich wstępnie oszacował straty na ok. 400 tys. zł. W kwocie uwzględnione są zarówno uszkodzenia samego asfaltu, jak i podbudowy drogi. Prezydentka Gliwic zaprzeczyła, jakoby droga choćby w części należała do innego podmiotu niż gmina. Dodała, że to nie pierwszy raz, kiedy mężczyzna zniszczył publiczną własność. 

„Droga w całości stanowi własność Miasta Gliwice. Nie jest to droga prywatna ani droga, której jakakolwiek część należy do osoby prywatnej. Nieprawdziwe są również sugestie, jakoby brak zgody prywatnego właściciela miał wpływ na realizację remontu lub wykonanie nawierzchni asfaltowej” – napisał z kolei w oświadczeniu Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach.

Lokalny portal Twojemedia.tv rozmawiał z jednym ze świadków zdarzenia, który nazwał rolnika osobą „bardzo konfliktową”. Rolnik miał nawet kierować wobec sąsiadów groźby.

Mężczyzna miał też kilka lat temu uprzykrzać rozpoczynający się wtedy remont ulicy Rybackiej. – Brał młotki i rozwalał krawężniki, mocno komplikował te roboty – powiedział portalowi przewodniczący dzielnicy Ostropa Łukasz Wieczorek.

Share.
Exit mobile version